Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Science fiction -> Nowy gatunek — Izabela Zawis
Nowy gatunek — Izabela Zawis

Nowy gatunek

Cena: 36,99 zł 31,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Pewnego dnia stracisz wszystko. Nawet DNA.

Świat opustoszał z dnia na dzień. Jakiekolwiek oznaki ludzkiego życia nagle zanikły. Zwłoki płyną z nurtem rzeki, dookoła grasują krwiożercze wilki. W tej odartej z człowieczeństwa rzeczywistości spotyka się dwoje młodych ludzi: sparaliżowany od pasa w dół Alex i chora na białaczkę Amy. Ona wpada przez okno opuszczonego budynku wprost w jego objęcia, roztaczając wokół siebie zapach malin. On od razu wyczuwa, że trafił na kogoś wyjątkowego. Wspólnie rozpoczynają walkę o przeżycie. Tymczasem w Future Lab, miejscowym laboratorium, dzieją się rzeczy przerażające. Ktoś chce ulepszyć dzieło stworzenia i poddaje ludzi niebezpiecznym eksperymentom. Większość z nich nie wyjdzie stamtąd żywa…

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Science fiction
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 121x195
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 308
  • ISBN: 978-83-8147-532-7

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Snieznooka Przez-zamrozone-okulary  (8.09.2019)
Główną bohaterką książki „Nowy Gatunek” jest Amy Green, młoda dziewczyna, która choruje na białaczkę, ale oprócz tego wyróżnia ją coś, co niejednokrotnie pozwala jej przetrwać. Dziewczyna ma wyostrzony słuch, często na nim polega i unika kłopotów. Poznajemy ją w chwili, kiedy psuje jej się samochód, na nieszczęście nigdzie nie ma zasięgu, więc postanawia opuścić to miejsce, bardzo śpieszyła się na spotkanie w sprawie pracy. Dzień był wyjątkowo ciepły, pola rzepaku pięknie kwitły, a w drodze towarzyszył jej śpiew ptaków. Zmiana pracy i miejsca zamieszkania nie poszła zbyt gładko. Rzeką zaczęły płynąć ciała, które miały rany szarpane. Amy nie należy do dziewczyn, które panikują i nie potrafią sobie radzić. Ojciec zadbał o to, aby wyrosłą na zaradną kobietę i nie bała się świata, ani nowych wyzwań, które przed nią roztacza. Przyspieszyła kroku w obawie o to, że szybko zacznie się ściemniać, a ona nie będzie posiadała bezpiecznego schronienia. Na jej nieszczęście pierwszy budynek okazał się opustoszały, otaczały go samochody, czuła się, jakby wkroczyła do miasta widmo. Uciekając przed psami wpadła przez okno wprost na kolana młodego mężczyzny, który poinstruował ją, jak się zachować, aby nie zwrócić na siebie uwagi węszących bestii.
Alex Young był osobą niepełnosprawną, młodą, silną i zmęczoną. On także posiadał ponadprzeciętną zdolność, miał mocno wyczulony węch, dlatego wiedział, że się pojawi. Wyczuł słodki zapach malin, wspólnie ze starszym mężczyzną, Billem, który sprowadził podniszczony wózek inwalidzki dla Alexa udała się do bezpiecznego lokum, w którym znajdowała się garstka ocalałych. Tak oto rozpoczęła się walka o przetrwanie, na którą główna bohaterka nie była gotowa. Miejscem docelowym zarówno Amy, jak i Alexa było Future Lab, ona miała pracować jako fizjoterapeutka, a jemu obiecano innowacyjną i eksperymentalną terapię. Czy był to zbieg okoliczności? Nie, kiedy w miejscu docelowym czeka jedynie śmierć. Amy i Alex’a połączyła specyficzna więź, czuli się pewniej w swoim otoczeniu. Ona czuła się bezpieczniej, a on bardzo chciał się nią opiekować, chociaż żadne z nich tego nie rozumiało, ani nie było gotowe na to, co miało nadejść. Co się stanie jeśli Bill, nie jest takim dobrym człowiekiem ratującym ocalałych przed bestiami? Co jeśli zostając w tamtym miejscu skazują siebie na śmierć? Rozpoczęła się walka o przetrwanie, dzięki swojemu darowi Amy dowiaduje się, że Bill ich wystawił, a Future Lab jest na ich tropie. Czy im się powiedzie? Czy przechytrzą wielki koncern? Czy uda im się uciec? Czy Alex stanie o własnych nogach?
Wiele opowieści rozpoczyna się od tego, że tak dobrze nam znany świat upada. Co byś zrobiła, kiedy okazałoby się, że twój świat się zmienia? W rzekach płyną rozkładające się ciała, liczba populacji gwałtownie spada. Zaginięcia, i dziwna pustka dopadała kolejne miasta. Z nikąd pomocy, wyjaśnień, jesteś zdana sama na siebie. W lasach grasują wilki, które są znacznie bardziej krwiożercze niż te, które znamy. Strach stanąć oko w oko z takim osobnikiem, a co dopiero zostać przez niego zaatakowanym. Ludzie w pewnym stopniu są gatunkiem upartym, takim, który nawet w trudnej sytuacji próbuje przetrwać, nie zamierzając się poddać. Im trudniejsze są warunki, tym bardziej walczą o to, aby się zaadoptować. Istnieje nadzieja, że gdzieś w tym całym chaosie znajdzie się ktoś życzliwy, na będzie można polegać i obdarzyć zaufaniem. Z tym jednak powinniśmy działać ostrożnie, nigdy nie wiadomo, czy poczciwy starzec nie okaże się zabójcą, którego nowa sytuacja po prostu przerosła. Strach napędza krwioobieg wpływając na wzrastającą adrenalinę, jak żyć w takim świecie? Nie od dziś wiadomo, że kiedy człowiek zaczyna „bawić się w stwórcę” nie wychodzi z tego nic dobrego, z drugiej jednak strony bez ryzyka i nauki, nie przedłużylibyśmy sobie życia. Nie wynaleźli leków na tak wiele chorób, a co jeśli nie chorowalibyśmy i ich nie potrzebowali?
„Nowy Gatunek” Izabeli Zawis jest powieścią fantastyczną, która bardzo mi się spodobała. Przenosi nas w rzeczywistość, którą znamy i możemy być jej świadkami. Laboratoria powstawały na rożnych kontynentach zalewając świat swoimi chorymi eksperymentami. Bardzo ciekawym zamysłem było potraktowanie wilków, jako bestie, które miały szczególne zdolności. Bohaterowie przypadli mi do gustu, byli dobrze wykreowani. Alex był twardym żołnierzem, który w wyniku misji w Afganistanie miał uszkodzony kręgosłup. Amy dała mu nadzieję na to, że w wyniku ćwiczeń będzie lepiej i być może wstanie z wózka. Relacja między nimi szybko się rozwijała jednak taki właśnie był zamysł autorki i wieź, która się między nimi narodziła tak na nich oddziaływała. Kiedy sięgniecie po tą książkę i ją przeczytacie zrozumiecie, co miałam tutaj na myśli. Co się poprawiło? Zdecydowanie dialogi, nie są sztuczne, ani teatralne. Styl autorki także uległ poprawie, widać, że nie próżnowała i starała się prężnie rozwijać.
„Nowy Gatunek” ma to, co lubię, intrygę, romans i tajemnicę, którą trzeba będzie rozwiązać. Kim jest ten nowy gatunek? Czy ich liczebność zdominuje rasę ludzką? Czy uda się pokonać Future Lab? Na te wszystkie pytania odpowie Wam książka. Polecam.


  Daria K.  (3.10.2019)
Pierwszy raz zmierzyłam się z gatunkiem science-fiction i szczerze przyznam, że miło się zaskoczyłam,generalnie zbytnio nie czytam takich czytadeł,gdzie się mówi o jakichś technikach w przyszłości, czy osnutej na przewidywanych osiągnięciach nauki,Fantastyka naukowa najczęściej (lecz niekoniecznie) opisuje wydarzenia umiejscowione w przyszłości wobec czasów autora i opiera się na hipotetycznym rozwoju nauki i techniki.
Tak jak w książce mamy dwóch bohaterów, którzy walczą w tym pustym świecie z mutantami(wilki), ludzie,którzy giną w eksperymentach są okrutnie traktowani przez lekarzy,specjalistów,którzy tych eksperymentów dokonują.. Fabuła naprawdę całkiem spoko, czytało mi się przyjemnie i lektura nie ma dużo stron, ale w tych 300 jest w stanie wszystko ładnie szczegółowo opisać. Bohaterowie dokonują przemiany (wampir,wilk,człowiek) - niezłe, nie? Taka szczepionka spowodowała,że się ciut zmienili pod względem zachowania, wyglądu, taka fantasy niekoniecznie się każdemu spodoba,ale jeśli ktoś lubi, to czemu nie? Jeżeli chodzi o mnie to stwierdzam,że polubiłam ten gatunek,ale czy na tyle,żeby po niego dalej sięgać? To zależy, co jest tematem przewodnim, jaką mamy fabułę, ale na pewno nie odskoczy na bok, z pewnością sięgnę po inne dzieło z tego gatunku.
Fajnym zamysłem było pokazanie tych wilków i ich poszczególnych zdolności,język autorki jest naturalny, brak jakiejkolwiek sztuczności.
Książka "nowy gatunek" dała mi dobry początek do zaznajomienia się z gatunkiem science-fiction i sięgania po dalsze książki w tym gatunku,owa lektura ma to co u mnie punktuje, romans połączony z walką,tajemnicą,intrygę,którą trzeba będzie rozwiązać.
Dużo pytań można sobie zadać podczas lektury;czy takie coś może się wydarzyć w świecie rzeczywistym? Co to za nowy gatunek i czy można się z nim zaprzyjaźnić? Czy to zdominuje ludzkość i wiele innych.
Jak ktoś lubi takie czytadła, to polecam.


  Robert Rejmaniak  (28.11.2019)
Wampiry, wilkołaki, obcy i ludzie – ich światy przenikają się w wielu historiach. Co by się stało, gdyby zechciano stworzyć istotę idealną, która łączy w sobie wszystkie najlepsze ich cechy?

W małym miasteczku z dala od ciekawskich oczu powstał ośrodek badań Future Lab. Miejsce, w którym pracowano nad lekami mającymi wygrać walkę z chorobami genetycznymi. Jednak z biegiem czasu profil działań laboratorium poszedł trochę za daleko, a celem stało się stworzenie nowego rodzaju ludzkiego. Niczego nieświadoma Amy odpowiedziała na ogłoszenie pracy na stanowisku fizjoterapeutki i wyruszyła na spotkanie. Im bardziej zbliżała się do miasteczka, tym wszystko dookoła wydawało się coraz bardziej dziwne i tajemnicze, przyprawiając ją o gęsią skórkę. Jakiekolwiek oznaki ludzkiego życia nagle zanikły. Zwłoki płyną z nurtem rzeki, dookoła grasują krwiożercze wilki. Amy w panice wpada do opuszczonego mieszkania, w którym natrafia na sparaliżowanego od pasa w dół Alexa. Jego z kolei zaproszono na wizytę do Future Lab oferując lek, który spowoduje odzyskanie władzy w nogach. Obydwoje szybko zdają sobie sprawę, że ich życie zostało wywrócone do góry nogami i muszą zacząć wspólną walkę o przeżycie.

„Nowy Gatunek” jest moim pierwszym spotkaniem z Izabelą Zawis i muszę przyznać, że wywarła na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Autorka debiutowała w ubiegłym roku młodzieżową powieścią „Światło Anioła”, za to tym razem spróbowała swoich sił w połączeniu fantastyki i lekkiego science-fiction. Za sprawą szczepionki z wyizolowanym obcym DNA, w ciele człowieka spotyka się wampir i wilkołak. Niepohamowana chęć wypicia krwi, ciągły głód, przemiana w świetle pełni księżyca oraz nadnaturalna siła i wydolność składają się na nowo powstający gatunek. Lepszy i groźniejszy od wszystkich.

Fabuła książki skupia się w na ciągłej ucieczce głównych bohaterów, próby znalezienia odpowiedzi na mnożące się pytania oraz samoakceptacji w nowym świecie. Całość przyprawiona jest dużą dozą romansu. Dwójka nieznajomych poznaje się przez przypadek zakochując od pierwszego wejrzenia. Konieczność walki o przeżycie i wspólna niedola zbliża ich do siebie na tyle, aby urodziła się z tego ogromna miłość. Wzajemne uczucie staje się ich sensem istnienia i siłą napędową na przestrzeni całej historii.

Izabela Zawis bardzo zgrabnie, na sprawdzonej metodzie zabawy w kotka i myszkę, buduje całą fabułę, która trwa raptem przez kilka tygodni. Taki zabieg nie pozwala czytelnikowi się nudzić i powoduje, że akcja cały czas prze do przodu. Postaci, które grają pierwsze skrzypce, dzięki swoim ułomnościom wydają się być bardzo rzeczywiste, dzięki czemu wzbudzają nasze współczucie oraz sympatię.

Do momentu punktu zwrotnego w fabule można mówić o samych plusach „Nowego Gatunku”. Łatwa i przyjemna historia miłosna z sporą dozą tajemniczości i strachu wobec niewiadomego wciąga i nie pozwala się oderwać od czytania. Jednakże, gdzieś w połowie cały czar pryska. Bohaterowie zmieniają się w swoim zachowaniu i stają się w nim dużo bardziej sztuczni i momentami irytujący. Gdzieś po drodze zatracają ‚to coś’, co sprawiało, że im wierzyłem. To jest jeden z dwóch poważnych minusów książki, drugim są wszystkie sceny seksu. Rozumiem, że w pewnym sensie „Nowy Gatunek” jest romansem i aż prosi się o skonsumowanie miłości dwójki bohaterów, jednakże sposób jaki wybrała autorka, przynajmniej dla mnie, był mało przekonujący.

PLUSY:
- Szybka i wartka akcja bez zbędnych dłużyzn
- Ciekawy pomysł połączenia świata Wilkołaków i Wampirów
- Ingerencja w DNA
- Główni bohaterowie - do połowy książki

MINUSY
- Zmiana w zachowaniu głównych bohaterów
- Sceny seksu

https://www.sajfaj.pl/nowy-gatunek/nowy-gatunek-review/

Dodaj własną recenzję