Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Niezapominajki — Monika Fudali
Niezapominajki — Monika Fudali

Niezapominajki

Cena: 23,00 zł 19,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna, ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony przez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci.

Siostra Chrisa, Emily, ginie w tragicznym wypadku. Pijany kierowca zamknął jej oczy na zawsze. Światło, jakim była dla niego, niespodziewanie znika, a on pozostaje sam z bólem straty. Jednak pojawia się ktoś jeszcze - niepełnosprawny chłopiec, z którym wspólnie próbują pogodzić się z jej śmiercią.

Monika Fudali (ur. 1988 w Krakowie) – absolwentka Wydziału Edukacji oraz Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego, artystka i nauczycielka. Miłośniczka książek, muzyki i dobrej kawy. Debiutowała opowiadaniami z dreszczykiem „Kumulacja Cierpień i Kumulacja Gniewu”. Pisze horrory, fantastykę oraz powieści z elementami paranormalnymi.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 102
  • ISBN: 978-83-8083-238-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 7 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Czasem Tak jest  (2.08.2016)
Około stu stron, które prowadzą nas przez łąkę pełną niezapominajek. To sto stron wędrówki we wspomnienia i sto stron walki o normalne życie po stracie bliskiej osoby. Jeszcze nigdy nie przeczytałam na tak niewielkiej ilości kartek, takiej historii... Jest cmentarz, a na nim grób Emily, siostry i przyjaciółki. Chris codziennie odwiedza jej grób i nie może otrząsnąć się po śmierci siostry, ale jest ktoś jeszcze, ktoś kto zawsze jest przed nim i zostawia bukiet niezapominajek. Pewnego razu Chris postanawia zaczekać na tajemniczego gościa i dowiedzieć się kim on jest. Jakie jest jego zdziwienie, kiedy widzi kalekiego chłopca na wózku inwalidzkim, który pchany jest przez niemą kobietę. Dante, bo tak ów chłopak ma na imię, zaprasza Chrisa na tydzień do siebie i w ten sposób obaj usiłują pozbyć się bólu po stracie. Kim jest tajemniczy chłopak o czarodziejskich oczach? Skąd zna Emily? Czy po powrocie z domu Dantego Chris nadal będzie taki sam? A może to tylko sen i spotkanie nigdy się nie odbyło?

"NIEZAPOMINAJKI" to książka o stosunkowo niewielkiej ilości stron, bo jest ich około stu. Mimo, że jest ich tak niewiele, każda kolejna kartka okazuje się nowym doznaniem i otula nas nowymi uczuciami. O czym właściwie publikacja jest? Na pewno o tęsknocie, po utracie ukochanej osoby i o uczuciach, tych zamkniętych głęboko w sercu, uczuciach, które nie pozwalają zapomnieć. Jest to krótka historia, dwóch młodych chłopców, którzy opłakują tą sama osobę. Jednak nie tylko to. Chris nosi w sobie żałobę po stracie siostry, a Dante również za nią tęskni, ale dodatkowo sam stracił ojca w wypadku samochodowym, a on sam od tego czasu jeździ na wózku inwalidzkim. Mimo to, próbuje przywrócić Chrisa do życia... To cudowna i wciągająca opowieść, pełna empatii i ciepła, pełna miłości... Całość tworzy piękny dokument braterskiej miłości i uczy nas życia na nowo...

Autorka zaskoczyła mnie niesamowicie wyważonym i lekkim stylem pisania. Niczego nie jest tu zbyt dużo, ani zbyt mało. Opisy i dialogi są krótkie, a mimo to zawierają taki ogrom emocji, że trudno to opisać słowami. To książka opowiadająca o wyprawie w głąb siebie, o poznawaniu samego siebie i odkrywaniu swoich możliwości. Jest to też książka o miłości i bólu, które może zrozumieć tylko ten, kto stracił kogoś bliskiego.

Bardzo podoba mi się też okładka, piękna i skłaniająca do zadumy, a jednocześnie widać w niej nadzieję. Ktoś kiedyś kiedyś powiedział, że "czas leczy rany"... nie leczy, ale pozwala przestać im krwawić i taką nadzieję niesie w sobie książka "NIEZAPOMINAJKI". Książkę polecam osobom lubiącym ambitne i tajemnicze publikacje.http://czasemtakjestczasemtakjest.blogspot.com/


  Klaudia Nadolna  (17.11.2016)
Monikę Fudali możemy poznać z horrorów, fantastyki oraz powieści z elementami paranormalnymi. Jak widać po zestawieniu uwielbia mieszać gatunki i nie ogranicza się w jednym. Miłośniczka książek, muzyki i dobrej kawy byłaby dobrym kompanem wraz ze swoimi opowieściami do wspólnych wieczorów przy lekturze i gorącym napoju Bogów.

Poznajemy Chrisa, utalentowanego artystycznie chłopaka, który dotkliwie przeżył stratę swojej starszej siostry, która zawsze była dla niego oparciem i siłą napędową. Emily ginie w wypadku samochodowy spowodowanym przez pijanego kierowcę. Wraz z jej śmiercią znika ostatni promyk słońca w życiu Chrisa i jego matki. Ona popada w pracoholizm, natomiast on każdego dnia na nowo przeżywa krzywdę związaną ze śmiercią. Brak mu wsparcia, które powinna dawać mama, brakuje mu osoby, która zrozumiałaby jego ból i pomogła przejść przez ten trudny etap w życiu, zapomnieć i wypełnić pustkę w sercu. Pewnego dnia poznaje Dantego, niepełnosprawnego chłopca i przyjaciela jego siostry. Co wyniknie z tego spotkania i jaki wpływ będzie miał ten niepozorny czternastolatek?
Jak wiadomo, żałoba ma swoje etapy. Nasz główny bohater zatrzymał się tuż przed metą, na smutku i depresji. Choć już nawet smutku nie odczuwa, ponieważ jedyne co w jego duszy gra to emocjonalna pustka. Potrzebuje jakiegoś elementu, który otworzy mu oczy, jakiejś sytuacji, która sprawi, że na nowo odkryje w sobie chęci do życia, szczęścia i tego co kocha najbardziej- rysowania. Stara się pamiętać tylko to, co dobrze kojarzy mu się z siostrzyczką. Chce pamiętać jej uśmiech, zapał, zamiłowanie do nauki i pomocy innym. Nie chce natomiast mieć w wyobraźni widok trumny, jej hałas, gdy uderzała o ziemię. Aby pielęgnować o niej wspomnienia codziennie przychodzi na cmentarz.

Jest to opowieść o bólu po stracie, o żałobie, o powolnym powrocie do świata żywych. Jest to swoista podpora, będąca czymś w rodzaju literackiej terapii. Skierowana jest głównie do osób, które doświadczyły cierpienia i nie potrafią pogodzić się z nową sytuacją.

Autorka porusza niebywale trudny i rozległy temat. Każda osoba radzi sobie w inny sposób ze śmiercią, która jest nieprzewidywalna i bolesna. W "Niezapominajkach" przedstawia trzech bohaterów, którzy wypracowali swoją własną metodę, niekoniecznie dobrą i pomocną.

Nazwałabym to nowelą liczącą około stu stron, która choć nie posiada palety uczuć, to ukazuje te najważniejsze, związane z tematem. Skupiając się na tych najodpowiedniejszych Pani Monika dopracowała je w szczegółowy sposób. Poruszają one czytelnika, zmuszają do refleksji nad sensem zarówno życia jak i samej śmierci i tego, co pozostawia.

Na największy plus zasługuje zakończenie, które wprawia nas w osłupienie, ponieważ ciężko odróżnić fikcję od rzeczywistości. Autorka pozostawia nam otwarte drzwi, byśmy sami mogli dopowiedzieć sobie dalszą część historii.

Finalnie można uznać, że jest to opowieść pozytywna, ciepła i napawająca nadzieją, że zawsze może wyjść słońca, nawet w najbardziej pochmurne dni.


Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com


  Aleksandra Bogdańska  (5.09.2016)
Bohaterem tej historii jest Chris. Młody chłopak, który stracił w wypadku samochodowym swoją siostrę Emily. Nie może pogodzić się z jej tragiczną śmiercią, jest samotny, odczuwa pustkę. Wsparcia w matce nie ma, gdyż i ona cierpi po stracie córki. Jedyna bliska osoba, która mu została. Aczkolwiek w inny sposób niż On. Pochłonęła się w wir pracy. Można by nawet stwierdzić u niej pracoholizm.

Każdy w indywidualny sposób przechodzi przez okres „godzenia się” z wieczną rozłąką z ukochaną osobą. Ból po stracie zawsze towarzyszy śmierci człowieka bliskiego naszemu sercu. Wszechogarniający smutek jest czasem nie do zniesienia. Nie pomagają rozmowy z przyjaciółmi, samotność, łzy, codzienne wizyty na cmentarzu. I tak było w przypadku naszego bohatera. Ale to nie wszystko, tam czekała na niego zagadka.

Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafi wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką sile maja. / str.57

W soboty ktoś zostawiał bukiecik niezapominajek. Ulubione kwiaty Emily. Zaskoczony i jednocześnie ciekawy tego kim jest ta osoba. Chce za wszelką cenę się dowiedzieć. Czy się mu udało i jakie miał dalsze historie, dowiesz się czytając książkę. Za dużo spojlerować nie będę, nie ma tak łatwo :)

"Niezapominajki" to poruszająca historia o cierpieniu młodego człowieka. Pokazuje nam jak młodsi odbierają stratę bliskiej osoby. Krótka historia, która nie pójdzie w zapomnienie po przeczytaniu, tylko zmusi do głębokiej refleksji.


  Aleksandra Piasna  (19.10.2016)
Czy istnieje ból większy niż ten odczuwany po stracie kogoś bliskiego? Czy można czuć się bardziej zranionym, samotnym, pustym niż w obliczu takiej straty? Dla kogoś kto nigdy nie przeżył śmierci kogoś bliskiego, znalezienie odpowiedzi na te pytania będzie czymś niezwykle trudnym, ponieważ siła tych uczuć to coś niewyobrażalnego dla niego.

„Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna ciało zapomina żyć. Usłyszana informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony przez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci.” [1]

Chris po tragicznej śmierci swojej ukochanej siostry Emily został pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia ze stronnych matki. Zdany tylko na siebie postanowił spróbować poradzić sobie z goszczącym w jego sercu cierpieniem, odwiedzając codziennie grób Emily. Na początku był on pełen kwiatów oraz płonących zniczy, ale z czasem palących lampek pojawiało się coraz mniej, a kwiaty zaczęły usychać… oprócz jednego, codziennie świeżego bukieciku niezapominajek. Zaintrygowany Chris postanowił dowiedzieć się kim jest ta tajemnicza osoba. Z każdym kolejnym dniem chłopak przychodził na cmentarz coraz wcześniej, ale ku jego niezadowoleniu niezapominajki już leżały na grobie, a tajemniczego ofiarodawcy nigdzie nie było. Zdeterminowany postanowił, że następnego dnia (w sobotę) pojawi się tuż po otwarciu bramy cmentarza. Pomysł ten okazał się być trafionym, ponieważ Chris poznaje w końcu Dantego.

„Niezapominajki” jest króciutką (bo niespełna stu stroną) książką, która mimo swoich niewielkich rozmiarów kryje w sobie naprawdę wiele. Autorka napisała w dobry stylu naprawdę wspaniałą i wzruszającą książkę. Przedstawia ona piękną historię opowiadającą jak sobie radzić po stracie kogoś bliskiego. Dzięki „Niezapominajki” możemy choć trochę zrozumieć jakie emocje kłębią się w osobie pogrążonej w żałobie. Przede wszystkim jednak jest to wspaniała książka dla osoby nie potrafiącej poradzić sobie z żałobą. Zmuszona ona czytelnika do refleksji nad życiem bohaterów, a także nad swoim. W konsekwencji może otworzyć oczy na możliwości, których do tej pory nie dostrzegano.
Jedynym minusem (maleńkim) jaki znalazłam w tej książce jest fakt, że autorka nie wyjaśniła w żaden sposób wydarzeń mających miejsce na ostatnie stronie. Okazuje się tam, że Dante wcale nie jest tym za kogo go uważaliśmy.

Choć „Niezapominajki” porusza trudny temat jakim jest śmierć to jest to bardzo ciepła i optymistyczna historia, której nie może zabraknąć w waszej biblioteczce. Koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Moniki Fudali.

Aleksandra.

[1]Cytat pochodzący z książki „Niezapominajki” autorstwa Monika Fudali.

http://tygrysica.tumblr.com/post/151927731917/gdy-serce-przestanie-bi%C4%87-niezapominajki


  Hanna Smarzewska  (14.11.2017)
Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć kres w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony rzez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci. Monika Fudali, Niezapominajki, s. 57.

Głównym bohaterem książki Moniki Fudali jest Chris Phoenix. Siostra Chrisa zginęła w wypadku, a on sam jest pogrążony w ogromnym smutku, po stracie bliskiej mu osoby. Chris przepełniony bólem, rozpaczą i melancholią, nie potrafi pogodzić się z utratą swojej ukochanej siostry. Każdego dnia, odwiedza Emily na cmentarzu, bowiem myśli, iż w ten oto prosty sposób, uda mu się zachować obraz Emily w swoim umyśle na zawsze. Codzienne wyprawy do grób siostry, traktuje również jako pewnego rodzaju terapię, lecz ogromne poczucie pustki nieustannie mu towarzyszy. Od dłuższego czasu Chris, zastanawia się, kim jest tajemnicza osoba, która pozostawia na grobie jego siostry piękne niezapominajki. Zdeterminowany pragnie poznać tę osobę. Kiedy dowiaduje się, iż tajemniczą osobą, jest niepełnosprawny Dante Amaranthine, który porusza się na wózku inwalidzkim i, który również przeżywa utratę bliskiej osoby, nie zdaje sobie sprawy iż, ta znajomość sprawi, iż Chris na nowo zacznie dostrzegać barwy rzeczywistości.

To naturalne, iż człowiek, kiedy traci bardzo bliską mu osobę, nie potrafi się odnaleźć w prozie życia. To naturale, że wówczas przepełnia go ogromny smutek, melancholia, paraliżujący i mrożący krew w żyłach ból. Człowiek w owym czasie, zastanawia się, czy jest w stanie podołać temu, co go spotkało, czy sobie poradzi w tym trudnym czasie, czy będzie w stanie wypełnić pustkę, po utraci bliskiej mu osoby. Książka Moniki Fudali, swoim swoistym przekazem, uświadamia czytelników, iż nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ani recepty na to, w jaki sposób możemy zaakceptować to, że ktoś bliski Naszemu sercu, odszedł i już nigdy nie będzie Nam dane, spędzać czasu z tą osobą. Żałoba jest to proces, który każdy przechodzi na swój indywidualny sposób, każdy reaguje inaczej, odmiennie, niemniej jednak nie należy się poddawać, trzeba żyć mimo wszystko i dążyć do tego, aby chociażby w minimalnym stopniu było tak jak kiedyś.

Historia Niezapominajki, porusza. Autorka bardzo dobrze wykreowała postać Chris'a. Jego głębokie przemyślenia, smutek, ból, niepewność w pełni są zauważalne i oddają to co może odczuwać osoba po stracie bliskiej osoby. W pełni możemy zaangażować się w sytuację, która spotkała Chris'a, wraz z nim ją przeżywać, analizować, dążyć do tego, aby było tak jak kiedyś. Wkomponowanie postaci Dante, chłopaka poruszającego się na wózku inwalidzkim, również jest godna uwagi. Dzięki niemu, Chris, zaczął dostrzegać barwy, zaczął się uśmiechać. Dante, wprowadził w życie chłopaka wiele dobrego, pomógł mu zrozumieć, czym jest utrata bliskiej osoby. Emily była dla Chris'a promieniem jaśniejącym w jego codziennej egzystencji, ale też impulsem pchających do przodu. Była przy nim, zawsze dając znać o sobie zwykłym, ale niezwykłym uśmiechem.

Dzięki temu, iż Autorka operuje bardzo barwnym, lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem, przez całość się wprost przepływa. Na uwagę również, zasługują plastyczne opisy przyrody, dzięki temu w pełni możemy sobie je wyobrazić, poczuć, jakbyśmy akurat tam się znajdowali. Autorka również bardzo ciekawie opisała chwile, kiedy to główny bohater spędza czas przy swojej pasji – szkicowaniu.

Niezapominajki swoim swoistym przekazem, świetnie trafią od osób, które utraciły kogoś bliskiego i cierpią po tej stracie. Niemniej jednak ta historia, również jest dla osób, które pragną zrozumieć, co może doświadczać osoba, która kogoś traci, jak potrafi być smutna, ile bólu wówczas pojawia się w jej życiu, jak zmaga i boryka się z prozą życia, by w rezultacie dostrzec światło w tunelu i radość, że jeszcze jest szansa, na szczęśliwe życie. Wszytko to, znajdziemy na kartach tej publikacji. Serdecznie polecam.


  Z książką w ręku  (13.08.2016)
Tylko ten, kto stracił kiedyś kogoś bliskiego wie, jak taka strata boli. Życie staje do góry nogami, traci sens. Ważne wtedy jest to, aby mieć przy sobie kogoś, kto będzie dla nas wsparciem, z kim będziemy mogli podzielić się swoim bólem. Niestety Chris - główny bohater książki, po takiej stracie nie mógł liczyć na wsparcie matki, która była jedyną bliską mu osobą po tym, jak zmarła jego siostra.

Emily - siostra Chrisa, zginęła w tragicznym wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę. Spowodowało to w sercu Chrisa ogromną pustkę, z którą nie mógł sobie poradzić. Nie mógł także liczyć na wsparcie matki, która po śmierci córki wpadła w pracoholizm i w taki sposób radząc sobie ze stratą, zapominając o synu. Chris jest zdany tylko na siebie. Codziennie odwiedza grób siostry i za każdym razem znajduje tam niezapominajki. Postanawia dowiedzieć się, kto jest zostawia. Okazuje się, że to pewien niepełnosprawny chłopiec, przyjaciel Emily - Dante. Znajomość z nim odmieni życie Chrisa...

Co możemy zauważyć na pierwszy rzut oka? Po pierwsze okładkę, która nie napawa optymizmem. Jest mroczna, smutna, pełna bólu i tęsknoty. Po drugie - tylko 100 stron książki. Czy w tak krótka książka może mieć jakiś przekaz, fabułę? Oczywiście, że tak! I "Niezapominajki" są na to bardzo dobrym dowodem pokazującym, że nie trzeba pisać książek po 500 stron, aby książka była dobra. Pomimo tak krótkiej fabuły, książka jest przepełniona bólem, rozpaczą, tragedią i tęsknotą. To pięknie napisana powieść o tym, jak radzić sobie po stracie najbliższej osoby. Nie sposób podczas lektury nie uronić ani jednej łzy z bohaterami, które przynoszą im w końcu ulgę i oczyszczenie.

"Niezapominajki" nie jest to książka lekka i przyjemna, którą zabiera się na plażę czy na hamak, aby się zrelaksować. To pozycja, którą bezapelacyjnie można zaliczyć do tych ciężkich, z przesłaniem, z drugim dnem skłaniającym do refleksji. Książki tej nie można przeczytać w mgnieniu oka, byle jak... "Niezapominajki" wymagają skupienia i stuprocentowej uwagi.

Podsumowując, "Niezapominajki" to bardzo dobra, wzruszająca do bólu książka, pełna smutku, rozpaczy i tęsknoty. Książka o tym, jak poradzić sobie ze stratą najbliższej osoby. Jeśli chcecie odpocząć od lekkich obyczajówek - sięgnijcie po "Niezapominajki" Moniki Fudali.


  czytaj- na-walizkach  (27.09.2016)
Chris nie potrafi pogodzić się z odejściem jego zmarłej siostry. Codzienne wyprawy na cmentarz są dla niego ulgą od cierpienia i pustki jaka została po zmarłej. Intrygują go zostawiane codziennie świeże niezapominajki – ulubione kwiaty Emily.

Dzięki kwiatom poznaje Dantego, zagadkowego chłopca, który nosi w sobie tajemnice. Wspomnienia Dantego o Emily są dla Chrisa łącznikiem ze zmarłą siostrą. Kiedy Dante zaprasza głównego bohatera do siebie ten niewiele się zastanawiając, podejmuje decyzje i wyrusza na spotkanie z duchem siostry, tajemnicami nowego kolegi i własnym cierpieniem.
Książka Moniki Fudali porusza ważny problem – radzenie sobie po stracie bliskich osób, które odeszły gwałtownie i niespodziewanie. Pokazuje jak ból i cierpienie można przeżywać na różne sposoby. Ukazuje środki jakie podejmują ludzie do tego, aby spróbować żyć na nowo z pustką po bliskiej osobie.

Opowieść czyta się w tempie ekspresowym, kolejne literki składają się w całość. Trudny temat jednak podany z subtelną lekkością i dozą wyczucia nie staje się pompatyczną opowieścią, a raczej delikatną refleksją.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Zojda z Bieszczad — Ewa Lenarczyk Zojda z Bieszczad — Ewa Lenarczyk
„Zojda z Bieszczad” to powieść stylizowana, pisana częściowo gwarą. Tytułowa bohaterka to biedna znajda, wychowywana przez bieszczadzką zielarkę. Książka opo...