Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Mój rok 1984 — Artur M. Golatowski
Mój rok 1984 — Artur M. Golatowski

Mój rok 1984

Cena: 34,00 zł 28,90 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

A gdyby tak cofnąć się wspomnieniami do lat osiemdziesiątych w Polsce, jaki obraz stanąłby nam przed oczami? Zwykłego życia, pierwszych miłości, rodzinnych wakacji czy walki z ustrojem, zakłamania i powszechnej siermięgi? A może te dwa obrazy są ze sobą nierozłączne i koegzystują w naszej pamięci? Odpowiedzi na to pytanie nie jest pewien Marcel, maturzysta 1985, który próbuje ocalić przed zapomnieniem najważniejsze osobiste wydarzenia swojej młodości, panującą wówczas atmosferę w kraju oraz… notowania Listy Przebojów Trójki.

Na Nowym Świecie byliśmy piętnaście po dziesiątej, a tam już ze czterysta osób, kolejka na sto pięćdziesiąt metrów, więc cóż, stanęliśmy na końcu i czekamy. Jednak tak przed dwunastą dopiero się zaczęło – porzuciliśmy nasze miejsca w kolejce i poszliśmy na sam przód, w ten tłok pod drzwiami.
I to dopiero było zgrubienie czołowe – chodnik był zajęty cały, na całej długości kolejki, a przy sklepie początek kolejki wchodził jeszcze na cały jeden pas jezdni. Samochody i autobusy trąbiły ze wszystkich stron, w ogóle zrobił się taki bałagan, że przyjechała milicja. Po drugiej stronie jezdni też oczywiście tłum gapiących się, w sumie to tam na pewno było ponad tysiąc osób. W międzyczasie poleciała szyba w sklepie, ale kiedy po dwunastej przyjechał Oddział, wydawało się, że to już niedługo.


Artur Golatowski – urodził się w 1967 roku w Warszawie. Zawodowo zajmuje się rekrutacją i pozyskiwaniem talentów, czyli (w języku potocznym) jest headhunterem.

„Mój rok 1984” to jego debiut literacki. Powieść stanowi z jednej strony autobiograficzną, z drugiej zaś fikcyjną, historię osadzoną w Polsce, w latach osiemdziesiątych, których Artur Golatowski jest wielkim entuzjastą. Kolejną życiową pasją autora są podróże po całym świecie. Z upodobaniem i w miarę możliwości je realizuje. Australia jest jedynym kontynentem, do którego jeszcze nie dotarł – choć, jak zapewnia, i na nią też przyjdzie czas.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2017
  • Format: 130x210mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 358
  • ISBN: 978-83-8083-369-2

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Dorota Przeczytanki Lińska-Złoch  (29.03.2017)
"Każdy jest pewien, że to, co jemu się przytrafiło, jest najgorszą rzeczą, jaka mogła się w życiu zdarzyć... Życie jest okrutnie względne."
Do sięgnięcia po tę pozycję zachęcił mnie tytuł. To rok mojego urodzenia i z ciekawością przeczytałam opis sugerujący życiowe historie z tego okresu. Czyli stan wojenny, kartki, zakupy w Pewexie... Czasy niełatwe a jednak wspominane przez wielu z ogromną nostalgią. Na półkach nie było prawie nic, sztuką i kulturą rządziła cenzura. Ale młodzież żyła wtedy pełniej, intensywniej, bardziej prawdziwie. To był czas wyjazdów na obozy wakacyjne, przegrywania piosenek z radia na kasety i pisania listów...
Artur Golatowski w swojej książce opisuje dwa lata z życia Marcela – nastolatka z Warszawy, który przeżywa swoje pierwsze wzloty i upadki miłosne i wchodzi w dorosłe życie. Na wakacyjnym wyjeździe poznaje starszą o rok Ewelinę, która również zwraca na niego uwagę. Po powrocie do stolicy młodzi spotykają się od czasu do czasu, chodzą na spacery, do kina. Jednak dziewczyna traktuje Marcela jako kolegę i "element zastępczy" umawiając się jednocześnie z innym. To przeżycie staje się dla bohatera ważnym życiowym doświadczeniem, kolejnym milowym krokiem w dorosłość.

Marcelowe przygody poznajemy z kilku perspektyw: opowiedziane przez narratora oraz samego głównego bohatera w formie wpisów do pamiętnika. Typowe opowieści z życia szkolnego czy imprezowego przeplatają się też z muzycznymi recenzjami. Bowiem Marcel jest ogromnym fanem muzyki a w szczególności Listy Przebojów Programu Trzeciego. Spisywał cotygodniowe notowania i największe hity zgrywał na swoim kaseciaku. Dla mnie ogromnym, oczywiście pozytywnym, zaskoczeniem były teksty utworów, ich tłumaczenia oraz nastoletnia analiza ukrytych przesłań. Autor na końcu książki umieścił też spis wykorzystanych w powieści utworów.

"[...] satysfakcja i radość ze zdobytej na własność muzyki. Uczucie, którego w dzisiejszych czasach już nie sposób poczuć i doświadczyć. Bo teraz muzyki już nie trzeba zdobywać. Teraz każda, dowolna muzyka, płyta, piosenka jest w sieci, oddalona tylko o parę kliknięć..."
"Mój rok 1984" jest genialną podróżą w przeszłość pełną muzyki, która niosła ważne przesłania, takiej, która trafiała do odbiorców na dłużej, a nawet do dzisiaj nosi miano hitów. Utwory Maanamu, Oddziału Zamkniętego, Republiki czy zagranicznych twórców jak U8, Rod Stewart czy Depeche Mode to żyzne pole na jakim wyrosła bogata artystycznie dusza Marcela. Nastolatek, będący u progu dorosłości, bo tuż przed maturą, potrafi w bardzo trafny i szczery sposób opisywać wydarzenia i osobiste i te bardziej ogólne. Koncerty, wakacyjne wyjazdy a w tym wszystkim pogrzeb księdza Popiełuszki. Nic mu nie umyka, potrafi bardzo celnie wskazać absurdy oraz ocenić rzeczywistość. Pokazuje to też pisząc wstępne referaty przed maturą, które są przytoczone w powieści.
" to dzieło o idei wszelkiego panowania, cesarzowania czy przewodzenia, o tym jak niepewna w gruncie rzeczy i oparta na słabiutkich podstawach władza może wydawać się z zewnątrz nienaruszalna i mocna."
Pomiędzy wpisami z pamiętnika Marcela oraz obiektywnymi opowieściami o jego przeżyciach na przestrzeni lat 1983-85, autor wtrąca też własne uzupełnienia, dotyczące aktualnej sytuacji politycznej, ważnych wydarzeń sportowych czy muzycznych, adekwatnych do opisywanego okresu. Możemy przeczytać o kulisach meczów o Euro czy koncertach gwiazd z zachodu. Dla mnie ta książka to połączenie powieści obyczajowo-młodzieżowej z retrospektywną i subiektywną formą upamiętnienia historycznych wydarzeń epoki PRL-u.

W "Moim roku 1984" Golatowskiego zachwyciło mnie wiele rzeczy. Przede wszystkim realizm połączony z dokładnym merytorycznym przygotowaniem ( w książce znajduje się wiele rzeczowych przypisów), bardzo poprawny, plastyczny język, różniący się w poszczególnych fragmentach, zależnie od narracji a także nostalgia, która tchnie z kartek powieści i sprawia, że z uśmiechem wspomina się czasy wyjazdów pod namiot i pisania listów...


  Ewa Kluska  (5.04.2017)
Pokolenia wychowane w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej wspominają swoją młodość z sentymentem. Na polskim rynku wydawniczym znajdziemy wiele pozycji, które bardziej lub mniej bezpośrednio opowiadają o dojrzewaniu młodych Polaków w czasach, gdy papier toaletowy był towarem luksusowym, a wyjazd zagraniczny stanowił szczyt marzeń każdego rodaka. Do grona tych, którzy z rozrzewnieniem wspominają czasy komunizmu dołącza Artur M. Golatowski, autor książki pt.: "Mój rok 1984". W jego powieści, podróż po tych bezpowrotnie minionych czasach funduje nam sympatyczny chłopak z Warszawy.

Marcel to przeciętny nastolatek. Dorasta w nieprzeciętnych czasach i na własnej skórze doświadcza wątpliwych dobrodziejstw ówczesnego ustroju. Jego historia zaczyna się w roku 1983, wyprawą na obóz wędrowny, a kończy tuż po egzaminie maturalny w 1985 roku. W ciągu tych dwóch lat w samym Marcelu zachodzi wyraźna przemiana. Chłopak dorasta pod względem emocjonalnym i intelektualnym. Z nastolatka zapatrzonego w jedną dziewczynę, staje się flirtującym młodym człowiekiem, któremu daleko do jakiegokolwiek zobowiązania. Przy tym wszystkim, daje nam się poznać jako wyjątkowy meloman, który sporą część swojego życia spędza na słuchaniu muzyki, oczywiście z radiowej Trójki.

"Mój rok 1984" to kompilacja osobistych wspomnień w postaci tradycyjnej narracji, zapisków pamiętnikarskich oraz uporządkowanych chronologicznie zestawień Listy Przebojów Radiowej Trójki, opatrzonych odautorskim komentarzem na temat osobliwości czasów komunizmu. Krótko mówiąc: literacki misz-masz. Pośród tych różnorodnych treści nie łatwo o pełną koncentrację. Jeśli jednak będziecie stale kroczyć śladem Marcela, to z pewnością wraz z nim dobrniecie do matury i jego ostatnich koncertowych przygód.

Nie da się ukryć, że oprócz wzmianek na temat aktualnych wówczas wydarzeń politycznych, to właśnie odwołania do muzycznego repertuaru lat 80. są najmocniejszą stroną tej powieści. Wszelkie pozostałe wątki zdecydowanie ustępują miejsca refleksjom na temat takich przebojów jak: "Forever Young", "Andzia i ja", "Obudź się", "Knife" i wiele innych, o których wspomina nasz narrator. Przy czytaniu tej książki wprost nie można oderwać się od muzyki, bo tylko dzięki niej mamy szansę odtworzyć specyficzny klimat tamtych lat.

Tym muzycznym akcentem zachęcam tych dorastających w latach 80-tych XX wieku do lektury przygód Marcela i sentymentalnej podróży do czasów, gdy w kraju powszechnego niedoboru młodzi ludzie stale doświadczali nadmiaru wrażeń.


  Karolina krakowiak  (6.04.2017)
Na polskim rynku wydawniczym jest coraz więcej książek o latach 80-tych XX wieku. Co więc jest szczególnego w „Mój rok 1984”? Przede wszystkim pomieszanie styli. W powieści znajdziemy formę pamiętnikarską oraz narracje trzecioosobową. Dodatkowo opowieść jest pełna muzyki. Piosenki z tamtych lat pojawiają się na stronach bardzo często. Jednak spokojnie, nie musimy ich spisywać. Na końcu książki znajdziemy całą rozpiskę.

Po latach 80tych oprowadza nas Marcel, nastolatek z Warszawy. To właśnie on pisze pamiętnik, który możemy czytać. Znajdziemy bardzo dokładny opis rzeczywistości. Chyba jeszcze żadna powieść nie skupiała się tak bardzo na świecie przedstawionym. Czytając miałam wrażenie, że autor bardziej chciał nam przypomnieć jak było, niż opowiedzieć o Marcelu. Czyta się mimo wszystko bardzo przyjemnie i miło.

„Mój rok 1984” składa się z dwóch części. Jedna obejmuje czas 1983-84, a druga 1984-85. Dodatkowym atutem jest kalendarium. Ale uwaga! Nie obejmuje ono tylko ważnych wydarzeń dla naszego kraju. Obejmuje wydarzenia z życia bohatera. Osobiście nie spotkałam się z takim zabiegiem w innych powieściach.

Serdecznie polecam każdemu kto chce lepiej zrozumieć jak wyglądały tamte czasy. Każdemu kto chce sobie przypomnieć jak wyglądała jego młodość.

Książkę podsumowałabym słowami „bo kto z nas nie tęskni za swoją młodością”.


Moja ocena: *****
Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

www.lottaczyta.blox.pl

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.