Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Kryminał -> Miasto gasnących świateł. Mgła — Aleksandra Świderska
Miasto gasnących świateł. Mgła — Aleksandra Świderska

Miasto gasnących świateł. Mgła

Cena: 49,99 zł 42,49 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Twoja przeszłość zawsze Cię dosięgnie

Każdy je ma. Skrywają się głęboko w naszej pamięci, przysypane popiołem czasu, zepchnięte w nicość, spętane i uśpione. Demony przeszłości nigdy nas nie opuszczają. Co się stanie, gdy je obudzimy i wyjdą na powierzchnię? Czy pozwolimy im zawładnąć naszym życiem?
Adam Aleksandrowicz, detektyw wrocławskiej policji, walczy ze swoimi demonami od lat. Teraz udało im się przedrzeć do realnego świata, a kolejne osoby giną mordowane według tego samego bestialskiego schematu.
Czy duet Aleksandrowicz-Soyta rozwiąże kolejną zagadkę? Czy zdążą namierzyć psychopatę, zanim zaatakuje ponownie? Jaką rolę w tej układance pełni Konrad, właściciel nocnych klubów dla gejów?
Niejednoznaczne postaci, zagęszczająca się fabuła i tajemnica, której poznanie może kosztować życie. Witajcie w świecie, gdzie dobro i zło nieustannie się przeplatają, a echa przeszłości zagłuszają teraźniejszość.

Dziwne podejrzenie i niepokój znów zagrało na koniuszkach nerwów policjanta. Nagle coś w nim kliknęło i wszystko złożyło się w całość. Te spojrzenia jego kolegów, zachowanie jego szefa i podenerwowanie Elki. Wszyscy wiedzieli coś, z czego on nie zdawał sobie sprawy, ale był tego centralną częścią.


Aleksandra Świderska

Emigrantka z doświadczeniem – mieszkała już w trzech różnych krajach, obecnie przebywa w Szwajcarii. Swój warsztat pisarski szlifowała na portalach internetowych, takich jak Piszemy.pl. Jest szeroko rozpoznawanym autorem fanfiction, a jej opowiadania, publikowane w języku angielskim na portalu Archive of Our Own, znalazły kilkudziesięciotysięczne grono odbiorców.
Przekonana, że wciąż brakuje utworów o „normalnych” superbohaterach funkcjonujących w polskich realiach, już dziesięć lat temu podjęła decyzję o próbie wypełnienia tej luki własną twórczością. Przez lata udoskonalała swój pomysł, aby finalnie stworzyć wiarygodne i wielowymiarowe postaci, z którymi czytelnicy chcieliby się zaprzyjaźnić i wyjść na piwo.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Kryminał
  • Wydawca: Novae Res, 2021
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: pierwsze
  • Liczba stron: 490
  • ISBN: 978-83-8219-601-6

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 12 recenzji.Dodaj własną recenzję

  ania bex  (3.12.2021)
Budował sobie wehikuł czasu z trupów i ludzkiego nieszczęścia, tak jak kiedyś budował na tym poczucie własnej wartości”.

Wrocław.
Kładki i mosty.
Mroczne zaułki.
Małe uliczki.
Aranż świecących latarni.
Kakofonia dźwięków ulicy.
Kluby, puby, restauracje, meliny.
Kasa, sex, dragi i alkohol.
I ta magiczna poświata, mgła.. przez którą trudno dostrzec gwiazdy.
Tu noc nie jest nocą, a życie kipi nawet nad ranem.

W tym mieście postępu i występków na straży prawa stoją między innymi komisarz Adam Aleksandrowicz i podinspektor Elżbieta Soyta.
On – bystry facet z krwi i kości, z intuicją, kochający analizować i rozbierać na czynniki pierwsze wszystko, co podejrzane.
Ona – empatyczna i emocjonalna, przewidująca i cholernie inteligentna babka.
Ten duet rasowych psów gończych stanie przed niełatwym zadaniem dorwania psychopaty – seryjniaka o wybrednym guście. Ale zanim poszukiwania zamienią się w łowy, śledczy muszą się wgryźć w mięsistą psychikę sprawcy i poczuć pełnią własnych zmysłów tą słodko-metaliczną mieszankę i zapach śmierci.
Bo morderca to osobnik nieprzeciętny. Zorganizowany, dokładny i pragmatyczny. Nie popełnia błędów. Nie zostawia śladów. Ma swoje nawyki. A jego działania tworzą schemat. „Coś” zapoczątkowuje cykl zbrodni, który zawsze musi się zamknąć zaskakującym finałem, niekoniecznie pasującym do schematu.
Całą sprawę komplikuje fakt, że wiąże się ona z traumatyczną przeszłością Adama. Komisarz będzie zatem zmuszony wyhamować emocje, pozbyć się swojej dumy i zacisnąć zęby, by nie zabłądzić we mgle. Aby tego dokonać musi rozpędzić się jak motor-ścigacz i mknąć do przodu, byle nie na oślep..

„Miasto gasnących świateł. Mgła” to debiut literacki. Moim zdaniem udany. Zagadka kryminalna intryguje, bohaterowie mają flow. Autorka przyciąga stylem, odważnie dotyka kilku ważnych kwestii, od piętna jakie może odcisnąć na ludziach ich własna przeszłość, poprzez wagę tolerancji i szacunku wobec innych, po zbrodnie nie tylko przeciw prawu, ale i sumieniu. I choć sam wątek kryminalny w pewnym momencie zdaje się być przyćmiony przez wątek obyczajowy - bawiłam się świetnie. Z pewnością przeczytam ciąg dalszy.
Polecam


  Zuzanna Jamrozy  (10.12.2021)
No dobra słuchajcie.
Bez owijania w bawełnę. Ta książka mnie zachwyciła.


  Małgorzata Niedźwiecka  (25.12.2021)
We Wrocławiu grasuje seryjny morderca. Zbrodnie popełnia od lat. Pozostaje nieuchwytny, mimo iż tropy prowadzą do lokalnego gangstera, nie ma żadnych dowodów. Przed laty ofiarami padli tajniak oraz jego żona i syn. Drugi syn, Adam, poszedł w ślady ojca, teraz jako stróż prawa chce dojść kto sprawił,że został sierotą.
Obecnie we Wrocławiu znowu dochodzi do morderstw. Tym razem policja podejrzewa syna gangstera, ale dowodów nadal brak.
Czy Adamowi i jego partnerce uda się poskładać wszystkie elementy układanki i dopaść mordercę? Czy i h przypuszczenia są słuszne?

"Miasto gasnących świateł. Mgła" to debiut autorki i uważam go za bardzo udany.
Książka ma niecałe 500 stron, a potrzebowałam tylko dwóch dni na przeczytanie. Od początku wciągła mnie fabuła. Bardzo dobrze dopracowany wątek przedstawiający relacje policjanta i gangstera. Duży plus za przedstawienie wątku erotycznego pomiędzy mężczyznami. Autorka postarała się żeby opisać te relacje w sposób smaczny i wyważony, co nieczęsto się zdarza. Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Wszystkie szczegóły dobrze dopracowane. Akcja toczy się swoim torem. Wątek kryminalny wciągający.

Czekam na kolejne książki autorki, na pewno przeczytam.


  Sabina Bugiel  (12.01.2022)
"Było nadal ciem­no. Mia­sto po­chła­nia­ła wil­goć i wszech­obec­na, wiecz­na mgła. Zja­da­ła świa­tła, tra­wi­ła barwy i tłu­mi­ła dźwię­ki. Spra­wia­ła, że nic nie wy­glą­da­ło tak, jak po­win­no. Za­sła­nia­ła praw­dę i stwa­rza­ła po­zo­ry. Tego, że coś jest dalej niż my­śli­my. Tego, że cze­goś nie ma tam, gdzie jest. I tego, że coś mogło być nie­re­al­ne, mimo że ist­nia­ło."

Wrocław zwykle oświetlony ferią barw, spowiła gęsta mgła. Zasnuła rzeczywistość pełną okrutnych zbrodni i spowiła traumą przeszłych zdarzeń. Czy można zostawić bolesne przeżycia za sobą? Nawet jeśli ich skutkiem była utrata wszystkiego co kochasz? Z demonami przeszłości mierzy się Adam Aleksandrowicz, śledczy wrocławskiej policji, który wraz ze swoją partnerką Elą Soytą próbuje nieustannie rozwikłać sprawę zbrodniarza z dawnych lat, który bestialsko okalecza i morduje swoje ofiary. Sprawa nabiera tempa, kiedy po dziesięciu latach powraca ponownie. Czy śledczym uda się odkryć kto stoi za serią morderstw? Dlaczego jest to tak ważne dla Adama? I co to wszystko ma wspólnego z Konradem Gronczewskim, synem znanego gangstera i właścicielem gejowskiego klubu?

"Miasto gasnących świateł. Mgła" to opowieść o zemście, o zaborczej miłości, pragnieniu odnalezienia samego siebie, o demonach, które nie dają spać, przemocy,która niszczy rodzinę i braku zrozumienia u najbliższych. Autorka połączyła nierozwiązaną serię zbrodni, z gorącym romansem i sensacyjnym światem gangsterów. Momentami było tego romansu trochę za dużo, a za mało śledztwa, ale nie zniechęciło mnie to do dążenia do rozwikłania zagadki i poznania całej historii. Jest to ciekawa historia, w którą łatwo się wciągnąć. Fabuła toczy się niespiesznie, ale zachęca do odkrycia prawdy. Bohaterowie wydają się być zupełnie różni, pełni sprzecznych cech, ale im bardziej czytelnik zagłębia się w lekturę, tym więcej dostrzega ich cech wspólnych. Emocji, które nimi targają, i rys, które odcisnęła na nich przeszłość. Zakończenie jest niby oczywiste, ale zaskakujące. Bardzo jestem ciekawa co wydarzy się dalej. Czekam na kolejną część.


  Czytomanka Patrycja  (12.01.2022)
Przeszłość jest naszym nieodłącznym elementem życia... Prędzej czy później nas dopadnie. W najmniej oczekiwanym momencie. W najmniej spodziewanym momencie. W najmniej odpowiedniej chwili.



  Martyna Mikołajczyk  (5.05.2022)
Adam Aleksandrowicz, detektyw wrocławskiej policji, walczy ze swoimi demonami od lat. Teraz udało im się przedrzeć do realnego świata, a kolejne osoby giną mordowane według tego samego bestialskiego schematu.

Czy duet Aleksandrowicz-Soyta rozwiąże kolejną zagadkę? Czy zdążą namierzyć psychopatę, zanim zaatakuje ponownie? Jaką rolę w tej układance pełni Konrad, właściciel nocnych klubów dla gejów?

„Mimo, że to mogło trwać tylko chwilę. Mimo, że nie mógł go w pełni mieć. Mimo, że to wszystko było tylko złuda. Niech trwa chociaż te kilka minut. Kilka chwil, które Adam chciał skraść wszechświatu”.

„Miasto gasnących świateł. Mgła” to książka autorstwa Aleksandry Świderskiej.

Z początku ta pozycja była dla mnie trudna do ogarnięcia. Wiedziałam, że jest jakiś Adam, że jest jakaś Elka, że jest jakaś zbrodnia, ale w sumie nie wiedziałam kto, co, po co? Po prostu jedna wielka niewiadoma.

Nie trwało to jednak zbyt długo. Wkrótce autorka wprowadza nam charakterystykę bohaterów, którzy okazują się zupełnie nietuzinkowi, przez co w mig wzbudzają moje zainteresowanie i sympatię.

Także fabuła okazuje się być niezwykle ciekawa. Wątek kryminalny, choć nie jest, jakoś mocno rozbudowany to na pewno intryguje. Jest tajemniczo, może odrobinę banalnie, ale na pewno z nutką napięcia, jakie oczekuje się właśnie po książkach sensacyjnych.

Dodatkowo w tej pozycji mamy to, co uwielbiam, czyli mocno rozbudowany wątek romantyczny z tym, iż podkreślę, że jest to książka z wyrazistym motywem LGBT. Mamy więc namiętne sceny i takie, które rozgrzewają od środka.

Mnie osobiście to właśnie relacja między Adamem a Konradem najbardziej się podobała. To jak na siebie wpływali, jak się przekomarzali. To jak Konrad często stawiał Adama pod murem i bezczelnie do niego zarywał, te sceny, kiedy Aleksandrowicz wściekała się o to i starała się zaprzeczać temu, co nawet nam czytelnikom wydawało się nieuniknione.

Szczerze polubiłam, tę dwójkę zresztą tak jak polubiłam Elkę, partnerkę Adama. Ta babka jest naprawdę niezła i właściwie sama nadają się na główną bohaterkę jakieś historii.

Ostatecznie całą książkę czytało mi się bardzo dobrze. Zdecydowanie moje klimaty. Na pewno sięgnę po kontynuacje. Dodam jeszcze na koniec, iż okładka tej książki jest zniewalająca i na pewno zadowoli nie jedną okładkową srokę.

Szczerze polecam.


  Krzysztof Skrzypski  (18.07.2023)
Zacznę od tego moją recenzję, że jestem zły na siebie. A to dlatego, że ta książka czekała kilka miesięcy na przeczytanie stojąc sobie na półeczce pod ręką. A to bardzo dobra książka.

Akcja książki rozgrywa się we Wrocławiu. Poznajemy tutaj Adama – detektywa, który prowadząc wątek kryminalny odsłania przed czytelnikiem siebie samego, a właściwie sam siebie odkrywa. Ten wątek poprowadzony został przez Autorkę genialnie – dał mi poznać Adama - jego traumy i lęki z przeszłości, jego uczuciowe rozterki.

Pewne morderstwo krzyżuje drogi Adama z Konradem. Krok po kroku, strona po stronie, Autorka odsłaniała przede mną ich doświadczenia z przeszłości, które teraz oddziaływują na ich życie. Wątek kryminalny został tutaj wymieszany z wątkiem romantycznym, co finalnie dało dobry kryminał połączony z powieścią obyczajową.

I choć tematy poruszone w książce, a trzeba przyznać, że ważnych wątków jest tu wiele, nie jest łatwa to przyznać trzeba, że Autorce udało się to dobrze wszystko połączyć. Traumy z dzieciństwa. Dramatyczna śmierć bliskich. Skomplikowana przeszłość. Miłość homoseksualna.

Ja "mgłę" pochłonąłem. Ciekawi I wyraziści bohaterowie. Dobra fabuła. Ważne wątki. To sprawiło, że dla mnie ta książka była nieodkładalna – chciało się więcej i więcej; namacalnie czułem jak pochłania mnie wilgotna, wszechobecna, duszna mgła.

Książka uczy i bawi; daje możliwość poznania różnych środowisk i związanych z nimi ograniczeń; otwiera czytelnika na nowe...

A zakończenie? Zdecydowanie mnie zaskoczyło. W ogóle nie tego się spodziewałem. "Te" trzy słowa mnie zaskoczyły i pozostawiły w osłupieniu. Ale w sumie to może i dobrze, bo nie chciałem się rozstawać z bohaterkami_ami tej książki, a też mam takie poczucie niedosytu, bo intrygują mnie losy także innych bohaterek_ów i bardzo chciałbym wiedzieć co u nich słychać, móc im potowarzyszyć... Ten debiut literacki mnie zaskoczył bardzo pozytywnie. Polecam!


  Linia Druku  (23.07.2023)
Cieszy mnie, gdy zabieram się za tytuł z polecenia i okazuje się, że trafia totalnie w mój gust. Za namową Marty @pannaczytelniczka i przede wszystkim jej akcji #mglistylipiec trafiłam na ten tytuł i już mogę napisać, że z niecierpliwością czekam na październik, bo wtedy ukaże się drugi tom.


  Jagoda Reda  (13.06.2024)
„Mgła” to pierwsza książka z cyklu „Miasto gasnących świateł” i zarazem debiut (bardzo udany) Aleksandy Świderskiej.

Podczas przeglądania recenzji „Mgły” natknęłam się na wiele opinii mówiących o tym, że książka ta została błędnie zaklasyfikowana jako kryminał/thriller i zdecydowanie jest erotykiem. Przyznam, że zaintrygowało mnie to, ponieważ opis książki sugeruje coś innego.
Po przeczytaniu całości mam jednak jeszcze inne zdanie. Dla mnie proporcja wątku kryminalnego i obyczajowego/miłosnego była bardzo podobna, jak w serii Remigiusza Mroza o Sewerynie Zaorskim; książki te ogólnie przedstawiają sprawy kryminalne, ale w tle jest mocno rozbudowany wątek romansu głównych bohaterów. Podobnie było właśnie we „Mgle”. Mam wrażenie, że opinie mówiące o tym, że książka jest erotykiem wynikały w dużej mierze z tego, że głównymi bohaterami są mężczyźni, a nie para kobieta - mężczyzna.

Muszę wspomnieć, że była to pierwsza książka z wątkiem lgbt jaką kiedykolwiek przeczytałam. Czy romans Konrada i Adama przeszkadzał mi w odbiorze fabuły? Absolutnie nie. Historia była dobrze opowiedziała, a wątek romansu stanowił fajne uzupełnienie całości.

Wątek kryminalny natomiast był dość pomysłowy i chwytliwy, ale w ogólnym podsumowaniu zabrakło mi w nim tego „czegoś”. Braki zostały jednak wynagrodzone przez zakończenie, które moim zdaniem było całkiem dobre. Na tyle dobre, że jestem bardzo ciekawa drugiej książki z tej serii. Muszę przyznać, że już przeczytałam kilka rozdziałów „Burzy” i mam wrażenie, że to będzie jeszcze lepsza książka niż „Mgła”.


  Łukasz Adamczewski  (3.12.2021)
Książka ,,Miasto gasnących świateł. Mgła" jest to debiut książkowy Aleksandry Świderskiej, który premierę miał 17 listopada 2021 roku

Nieuchwytny od wielu lat seryjny zabójca mordujący we Wrocławiu. Ofiarami zabójcy stali się między innymi: działający pod przykrywką policjant wraz z żoną i synem. Tropy prowadziły do gangstera, z którym pracował zabity policjant. Jednak nie zostało mu nic udowodnione. Drugi syn policjanta Adam, który poszedł w ślady ojca i został również policjantem, próbuje rozwiązać zagadkę sprzed lat. Po kilku latach od morderstw we Wrocławiu dochodzi do porwania dwóch mężczyzn. Odnaleziono ciało jednego z nich. Sposób w jaki został zabity wskazuje na działanie poszukiwanego seryjnego zabójcy nazywanego Śliskim. Ponownie tropy prowadzą do środowiska związanego z wrocławskim gangsterem, ale tym razem do jego syna. Czy Adamowi uda się rozwiązać tę sprawę i schwyta seryjnego zabójcę ?

Aleksandra Świderska przedstawia zupełnie inną rzeczywistość niż zazwyczaj ukazane jest to w literaturze. Autorka kładzie nacisk na problem braku tolerancji w naszym społeczeństwie. Myślę, że ,,Miasto gasnących świateł. Mgła" to udany debiut. Doceniam pomysł na zagadkę kryminalną. Jeżeli zaś książka ma aspirować do miana poczytnego kryminału to zabrakło wielu ważnych elementów. Zagadka kryminalna, która zapowiadała się obiecująco często schodziła na drugi plan i bardziej liczyło się to co dzieje się w życiu prywatnym bohaterów. Budowa rozdziałów od 30 do 60 paru stron. Tempo akcji jest niespieszne. Rozbudowane relacje, które zostały szczegółowo opisane oraz dużo innych opisów. Nie nazwałbym tej książki kryminałem. Raczej zaklasyfikowałbym ją do kategorii obyczajowej z pewnymi elementami kryminału. Jednak jest to książka obyczajowa inna niż zwykle można spotkać, ale nie zdradzę z jakiego powodu. Na kryminał zabrakło odpowiedniej dawki napięcia i mroku. Ocenę i wybór pozostawiam Wam. Jeżeli uważacie, że taka książka może przypaść do gustu to przeczytajcie, a ja na pewno chętnie poznam Waszą opinię.

Gratuluję autorce debiutu książkowego.


  Karolina Xxx  (15.11.2023)
"Mgła to przede wszystkim kryminał, choć istotną rolę odgrywa tutaj też romans i to taki pomiędzy dwoma mężczyznami. Dawno nie czytałam książki o takich relacjach, a zawsze jest to ciekawa odmiana od typowych romansów w fabule. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona tą książką i tym jak wciągnęłam się w tę historię. Dużym jej plusem są na pewno bohaterowie, którzy są po prostu realnie przedstawieni, ma się wrażenie jakby rzeczywiście istnieli. Podoba mi się również relacja pomiędzy nimi, to jak autorka przedstawiła wszystkie ich uczucia, emocje i obawy. Sporo się tutaj dzieje. Oprócz głównego wątku jakim jest psychopatyczny morderca mamy również wątki opowiadające o trudnej przeszłości, o życiu gangstera, który jest właścicielem nocnych klubów dla gejów, o nielegalnych interesach, o trudnych więzach rodzinnych. Wszystko to sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza, a czytelnik jeszcze bardziej angażuje się w losy bohaterów. Z pewnością akcji tutaj nie brakuje! Autorce udało się mnie zaskoczyć, a już zwłaszcza zakończeniem. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania zagadki, ale bardzo mi się taki pomysł spodobał. Książka zakończyła się w takim momencie, że od razu chce się sięgnąć po kolejną część. W tle mamy również ciekawie i mrocznie przedstawiony Wrocław. Pojawiające się tu opisy mocno działają na wyobraźnię. ;) Autorka sporą część swojej książki poświęciła na przedstawienie relacji pomiędzy policjantem a gangsterem. I przyznam szczerze, że choć takie wątki czasem potrafią mnie trochę znużyć, tak tutaj naprawdę dobrze mi się to czytało. Nie czytałam jeszcze książki, w której coś zaczyna łączyć policjanta i podejrzanego gangstera, więc to dla mnie ciekawa nowość.


  Zaczytana Angie  (16.03.2022)
Są takie książki, które z jakiegoś powodów stają się na liście naszych przeczytanych pozycji przełomem. U mnie trafiają się one rzadko, ponieważ nie eksperymentuję z gatunkami, trudno mi przez to sięgać po coś zaskakującego i nowego. Cieszy mnie jednak to, że pod szyldem kryminału coraz częściej autorzy serwują nam wątki niebanalne, ważne społecznie, odwołujące się do aktualnych wydarzeń.
"Miasto gasnących świateł. Mgła" to pierwsza powieść Aleksandry Świderskiej. Debiuty zawsze elektryzują mnie jeszcze przed lekturą, lecz ekscytacja z reguły szybko opada. W tym konkretnym przypadku utrzymywała się dość długo, bo autorce udało się wykreować nie tylko wyjątkowych bohaterów, ale też całkiem wciągającą intrygę.
Książka ma konstrukcję typowego kryminału, towarzyszymy śledczym w poszukiwaniu seryjnego mordercy, ale na tym kończą się standardowe elementy. W policyjnym duecie to kobieta jest wyższa stopniem i roztacza parasol ochronny nad swoim młodszym kolegą. Wątpię jednak, by w rzeczywistości mogli oni prowadzić sprawę, która tak ściśle łączy się z przeszłością Adama, do czynności na miejscu zbrodni nie dopuszcza się też zresztą osób postronnych, ale wiadomo, że fikcja literacka rządzi się swoimi prawami. Autorka kładzie zdecydowanie większy nacisk na warstwę obyczajową i to pod nią dopasowuje pozostałe wątki. Jestem przyzwyczajona do wierniejszego oddawania realiów, trudno było mi więc ignorować tak wyraźne odstępstwa, starałam się jednak potraktować tekst czysto rozrywkowo.
Trudno jednoznacznie określić styl tej powieści, jej objętość wskazywałaby na liczne opisy, tych jednak miałam pewien niedosyt, zwłaszcza jeśli chodzi o miasto, w którym rozgrywa się akcja. Autorka niezwykle plastycznie przedstawiała Wrocław i aż się prosiło o kilka fragmentów poświęconych jego ulicom więcej.
"Mgłę" czyta się szybko, cały czas odnosi się wrażenie, że coś się dzieje, choć w rzeczywistości akcja nie posuwa się do przodu, myślę, że spokojnie można by skrócić książkę o połowę, dzięki czemu nabrałaby prawdziwej dynamiki. Świderska pisze ładnie, obrazowo, z dużą dbałością, a to mi osobiście nie pasuje do brutalnej serii zabójstw i gangsterskiego półświatka. Taki styl jest dedykowany tym kryminałom, które są budowane klimatem i gęstą atmosferą, wtedy nie wypada tak sztucznie.
"Miasto gasnących świateł. Mgła" to wart uwagi kryminalny debiut, ciekawy pod względem wątków społecznych. We mnie wzbudził jednak mieszane uczucia ze względu na swego rodzaju przerost formy nad treścią, ale na pewno sięgnę po kontynuację.
Moje 6/10.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Książę i kat — Joanna Sałajczyk Książę i kat — Joanna Sałajczyk
Czasem pragnienie zemsty jest jedynym powodem, by żyć dalej

Hal Van Montavès jest wprawdzie następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego ...