Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Kryminał -> Miasteczko Anterrey. Znamię — Daniel Radziejewski
Miasteczko Anterrey. Znamię — Daniel Radziejewski

Miasteczko Anterrey. Znamię

Cena: 31,99 zł 27,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Pisarz cierpiący na amnezję walczy o odzyskanie swojej tożsamości.

Cichym i spokojnym dotychczas miasteczkiem Anterrey wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Gdy jedną z zaginionych okazuje się atrakcyjna sąsiadka detektywa Richarda Murraya, ten rozpoczyna śledztwo, mając nadzieję, że uda mu się odnaleźć kobietę, zanim wydarzy się najgorsze. Tymczasem Anthony O'Donnell, pisarz cierpiący na amnezję, walczy o odzyskanie swojej tożsamości. Wkrótce przekona się, że jego pamięć skrywa tajemnice, o których wolałby nie wiedzieć, a które mogą stanowić klucz do rozwiązania zagadkowych morderstw w Anterrey...

Kim jest ta kobieta? Czy moja własna żona mogłaby coś przede mną ukrywać? Jeśli tak, to dlaczego? Czy jej chłód i dystans mają jakiś związek z tym wszystkim? Wiele pytań kłębiło mu się w głowie i pragnął jak najszybciej znaleźć na nie odpowiedzi. Bez pomocy Barbary. Bez niczyjej pomocy. Rozejrzał się po salonie, ale nie dostrzegł niczego, co mogło świadczyć o ich związku. Żadnych zdjęć na półkach, żadnych uroczych wiadomości. Nie było ich też w sypialni, gdzie miał wystarczająco dużo czasu na poznanie otoczenia z pozycji leżącej. Nie przypominał sobie jej wzroku, czułości, pocałunków czy objęć podczas porannych rozmów w kuchni. Jedynie krótki, letni dotyk jej dłoni. Zaledwie słaby, ledwo widoczny ułamek uśmiechu. Ogarnął go nagły strach. Strach przed poznaniem przeszłości.

Daniel Radziejewski śmiało balansuje na granicy thrillera i horroru. Duszny mroczny klimat, intryga i bohater uwięziony w pułapce własnego umysłu. O tak, to lektura, która na długo nie da o sobie zapomnieć!
Agnieszka Lingas-Łoniewska
pisarka


Mroczne zaświaty przenikają do rzeczywistości, czego efektem są przerażające zbrodnie. Daniel Radziejewski intryguje czytelnika, wodzi go za nos, jednocześnie przyprawiając o gęsią skórkę. Ta powieść to idealny przepis na samotną deszczową noc przy zasłoniętych oknach. Dreszcze gwarantowane!
Adrian Bednarek
pisarz, autor thrillerów

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Kryminał
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 280
  • ISBN: 978-83-8147-422-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 13 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Kobietaczytajaca Kobietaczytajaca  (12.09.2019)
Anterrey to miasto jak do tej pory ciche i spokojne, jednak ma tajemniczą moc przyciągania nowych mieszkańców. Ten, kto raz się w nim pojawi czuje, że musi osiąść tu na stałe. Nagle miastem wstrząsa wieść o tajemniczych zniknięciach, mieszkańcy obawiają się, że mogą być następni, tak jak 14-letni chłopiec i ksiądz, którzy nie wiadomo gdzie są. Detektyw Richard rozpoczyna śledztwo i w czasie jego trwania zapada się pod ziemię trzecia osoba, która okazuje się sąsiadką detektywa. Na łamach książki, pojawi się również pisarz próbujący przypomnieć sobie kim jest. Uległ on wypadkowi i walczy z amnezją wsteczną. Czy te dwa wątki mają ze sobą coś wspólnego?


  Karina Tęcza  (13.09.2019)
Miałam przyjemność przeczytać książkę " Miasteczko Anterry znamię", która przykula mnie do łóżka na cały dzień. Co to była za historia


  Katarzyna Bębenek  (19.09.2019)
Miasteczko Anterrey do tej pory było cichym i spokojnym miejscem, w którym każdy chciał zamieszkać. Jednak nagle wstrzają nim makabryczne zbronie. W dziwnych okolicznościach znikają trzy osoby. Jedną z nich jest sąsiadka detektywa Richarda Murraya, który bardzo mocno angażuje się w śledztwo. Jednocześnie, znany w miasteczku pisarz, Anthony O'Donnell, który uległ wypadkowi, próbuje zrobić wszystko aby odzyskać pamięć. Jest przerażony swoją amnezją, jednak wkrótce przekona się, że jego pamięć skrywa przerażające tajemnice. Czy istnieje związek między zaginionymi a pisarzem?

To pierwsza książka Daniela Radziejewskiego którą miałam przyjemność przeczytać. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to... wow! Ksiażka to kryminał, jednak określiłabym ją bardziej jako thriller/horror. Książkę czyta się świetnie, odnoszę wrażenie, że autor ma dużą lekkość w pisaniu, jednocześnie niesamowicie potrafi zaciekawić czytelnika. Fabuła jest bardzo ciekawa, następują ciekawe zwroty akcji i muszę przyznać, że udało się autorowi kilka razy mnie nastraszyć. Zbrodnie są brutalne, szczegółowo opisane, przez co bardzo wyraziste. Ciężko domyślić się, kto stoi za wszystkimi wydarzeniami. Muszę przyznać, że spostrzeżenia detektywa są tak ciekawe, że nie sposób się z nimi nie zgodzić.
Dodatkowo, bardzo ciekawą i tajemniczą postacią jest Indianin, do którego udają się bohaterowie. Niektóre sytuacje powodują, że książka jest mroczna, co jest dużym plusem.
Myślę, że książka bardzo zainteresuje miłośników gatunku, bo trzeba przyznać, że jest naprawdę dobra.


  Karolina Sobólska  (20.09.2019)
Miasteczko Anterrey to wioska, w której od zawsze panował ład i porządek. Od wielu lat nie było żadnej zbrodni, nie wspominając o morderstwie. W niedługim czasie zostają zgłoszone trzy zaginięcia, w tym jedno znanej i szanowanej osoby, księdza. Jak poradzą sobie z tym władze?

Daniel Radziejewski zaskakuje czytelnika fabułą. W nietuzinkowy sposób tworzy mroczny thriller przyprawiający o dreszczyk emocji. Swoje dzieło rozkłada na dwie części. Z jednej strony są to opowieści znanego pisarza, próbującego odzyskać pamięć, z drugiej śledztwo dotyczące zaginięć w miasteczku.
Autor przeplata ze sobą historię, wodząc za nos i myląc tropy. Pozwala czytelnikowi łączyć fakty, niejednokrotnie go przy tym zaskakując. Bohaterowie zostali stworzeni dość ogólnikowo, dowiadujemy się głównie o łączących ich relacjach. Powieść ta jest idealna dla miłośników powieści a'la detektywistycznych, podczas których możecie sami przewidywać los bohaterów i zgadywać, kto dokonał zbrodni.

Moim zdaniem "Miasteczko Anterrey. Znamię" zasługuje na ocenę 8/10. Fabuła wykracza poza schemat, dzięki czemu nie nudzi czytelnika. Pojawiają się elementy nieco filozoficzne, urozmaicające zakończenie.
Akcja rozwija się krok po roku, dając pole do popisu naszej wyobraźni. Mimo iż nie była to opowieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron, szczerze ją polecam. Czytając ją, czułam się jak podczas czytania kryminałów autorstwa Agaty Christie.


  Marta Król  (29.09.2019)
Witajcie w cichym, spokojnym i niemalże sennym miasteczku Anterrey, w którym praktycznie nic się nie dzieje. Do czasu..

Pisarz na skutek wypadku (ale czy aby na pewno?) traci pamięć. Od kobiety, z którą mieszka bije ogromny chłód i mężczyzna jest przekonany, że nie może jej ufać. A jakby tego było mało zaczynają go nawiedzać mroczne, brutalne i przepełnione okrucieństwem wizje. Jak w takiej sytuacji nie zwariować?

W tym samym czasie w tym pozornie nudnym miasteczku dochodzi do tajemniczych zniknięć i straszliwych zbrodni. Detektyw prowadzący śledztwo angażuje się w nie odrobinę zbyt mocno z osobistych pobudek. Jaki będzie finał jego poszukiwań?

Nie spodziewałam się niczego szczególnego po tej książce i to był błąd! Autor budował klimat grozy i lęku niemalże od pierwszej strony i przyznaję, że czytałam tę historię z duszą na ramieniu do samego końca. Aura tajemnicy trzymała mnie w napięciu i ciekawości tego, co będzie dalej do ostatniego zdania i podobnie jak bohaterowie nie mogłam uciec przed tym, co budziło we mnie największy strach.

Ta powieść jest warta uwagi także dlatego, że łączy w sobie elementy kryminału, thrillera, horroru a nawet czegoś z pogranicza.. fantasy! I napiszę więcej - taka mieszanka wypadła świetnie i każdy z tych gatunków znalazł się tutaj nie bez powodu, bo łączy je wspólny mianownik - groza. To dzięki temu tej historii niczego nie brakuje, bo dzieją się w niej rzeczy straszne, niepokojące i odrobinę nadprzyrodzone. A wszystko to w zgrabny sposób prowadzi do odsłonięcia przerażającej prawdy..

Książka jest naprawdę mroczna, silnie działa na wyobraźnię i ma w sobie coś takiego, co sprawia, że czytając ją wpada się jak ta śliwka w kompot. Nalejcie zatem sobie go do szklanki (albo sięgnijcie po kubek z herbatą), wskoczcie pod ciepły koc i spędźcie wieczór (lub dwa) w 'Miasteczku Anterrey'


  Jagoda Miśkiewicz-Kura  (7.10.2019)
Miasteczko Anterrey to ciche i spokojne miejsce, a do tego urokliwe i odrobinę mistyczne. Nie wiadomo skąd i dlaczego, ale posiada tajemniczą moc, która przyciąga mieszkańców, którzy zostają w nim do końca życia. W tym pozornie sielskim miasteczku dochodzi do zaginięcia ludzi, a następnie do makabrycznych zbrodni. Detektyw Richard Murray prowadzi śledztwo i zrobi wszystko, aby ukarać winnego. W tym samym czasie poznajemy drugiego bohatera, pisarza Antoniego O’ Donella, który cierpi na amnezję. Walczy o odzyskanie własnej tożsamości i usiłuje poznać swoją przeszłość. Czy te dwa wątki są połączone, a kluczem do rozwiązania zagadki zbrodni jest odzyskanie pamięci przez pisarza?

Książkę czyta się błyskawicznie, akcja powieści wciąga od pierwszej strony i nie można się oderwać, bo jest się ciekawym, co będzie dalej. Jest to mroczna powieść, która jest idealnie wyważona, bo jednocześnie intryguje i napawa grozą.
Moim zdaniem, osoby lubiące kryminały z domieszką horroru będą książką zachwycone tak samo jak ja.
Książka jest rewelacyjna i zdecydowanie godna polecenia. Już nie mogę się doczekać kolejnej powieści autora.
(recenzja Ewy)


  Krzyś i Małgosia Zaczytani  (7.10.2019)


  Daria K.  (17.09.2019)
Miasteczko Anterrey nie jest tym co myślisz...
Ciche,mroczne i pełne tajemnic...
Miasteczko,które ma swoją tajemniczą moc przyciągania ludzi,którzy czują,że muszą się tam osiąść,aż tu nagle w tajemniczych okolicznościach zaginęły trzy osoby,do czego doprowadzi całe śledztwo,jaki będzie jego finał?
Powieść ma genialny klimat, ten urok, ta aura grozy, którą czujemy podczas czytania sprawia,że czujemy się niepewnie, doznajemy lęku i strachu oraz dreszczy i tajemniczość,która nas prowadzi niepewnie aż do końca powieści trzyma nas i nie odpuszcza ani na sekundę.
Autor książki bardzo się skupił na szczegółach przez co cały obraz się urzeczywistnia,wydaje się realistyczny i wyrazisty.
Bohaterowie posiadający różną osobowość,ciekawie wykreowani nie dający ani jednego powodu do nudy, czy zamknięcia książki.
Akcja jest dynamiczna, z strony na stronę mamy coraz więcej szczegółów,fabuła dobrze poprowadzona,trzyma się kupy i składa się w całą logiczną całość.
Pozycja godna przeczytania na te jesienne wieczory spędzone w tym mrocznym mieście zwanym Anterrey i poznania go bardziej,a najlepiej to do tego herbaty obok,lub kakao. Wciąga, fabuła śmiga ku przodowi oraz potrafi nieźle zmieszać czytelnika co do bohaterów, już nieraz się przejechałam na swoich domysłach.


  Edyta Sztylc  (5.09.2019)
„Miasteczko Anterrey” to opowieść o ludziach, którzy szukają tego, czego najbardziej brak współczesnemu światu. To miejsce, gdzie niegdyś ludzi żyli w zgodzie z naturą bez wyrządzania sobie krzywd i nieszczęść. Dziś jest szarym miejscem z dala od cywilizacji, do którego przybywają ludzie z najdalszych zakątków świata. Anterrey osławione jest magiczną mocą i energią, która przyciąga do siebie wybrane przez porządek świata jednostki. Takie idealne miejsce, by żyć, gdzie niewiele się dzieje, a ludzie są szczęśliwi.

Tymczasem w tym jakże osobliwym miejscu zaczyna dziać się coś bardzo niepokojącego. Miejsce, w którym nigdy nikt nie zniknął, nie zbłądził, gdzie nawet śmierć wydaje się przychodzić zapowiedziana i gdzie nikt nie zszedł na złą drogę — nagle staje się oazą zła i okrutnych zbrodni.
Trudno w tej sytuacji o doświadczonych śledczych. Dotąd spokojne miasteczko nie dało im okazji, by doświadczyć arkan zawodu od tej najbardziej zawiłej strony. Ciężar śledztwa przytłacza ich z coraz większą siłą, zwłaszcza kiedy zaczynają podejrzewać to nie przypadkowe morderstwa – a zaplanowane z zimna krwią działania seryjnego mordercy.

W tym samym czasie popularny pisarz Anthony O'Donnell, który w wyniku wypadku stracił pamięć, próbuje walczyć o każda chwile wspomnieć i własną tożsamość. Jeszcze nie wie, że jego pamięć skrywa fakty, o których wolałby raczej zapomnieć i które mogą być rozwiązaniem zagadki.

Przyznam się, że sięgając po książkę, byłam gotowa na opowieść z pogranicza fantasy. Owszem znajdziemy tu jej elementy, aczkolwiek zdecydowanie bardziej powieść balansuje na granicy kryminału, mrocznego thrillera lub powieści mroku. Mimo to przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Była taka INNA, o co coraz trudniej we współczesnej literaturze. Wątki i postacie niejednokrotnie powielają się, są do siebie podobne, przewidywalne – a tu? Wszystko takie nowe, czasem niedorzeczne – co też ma swój urok i intrygujące.

Przejrzystość treści, lekki styl i oryginalna intryga wystarczyły, by spędzić z tą powieścią kilka miłych chwil. Na długie wieczory w jej towarzystwie nie ma co liczyć, bo prócz tego, że posiada niespełna trzysta stron, to czyta się ją wręcz w zatrważającym tempie. Idealna do torebki, pod pachę, do auta lub do parku. Wiem, co mówię – ja czytałam na spacerze, w kolejce na stację i w poczekalni. Spróbujcie i Wy!


  Adam Widerski  (25.09.2019)
Pisarz walczący z amnezją i krwawymi koszmarami, spokojne miasteczko Anterrey z magiczną siłą przyciągania oraz trzy zamordowane osoby, w tym jeden popularny ksiądz. Tak można w skrócie streścić fabułę kryminału Daniela Radziejewskiego pt. „Miasteczko Anterrey. Znamię”
Anterrey – miasteczko, którego położenie ciężko określić. Po prostu jest. Sielskie, spokojne z niewytłumaczalną mocą, pozwalającą na życie w nim, bez chęci opuszczenia go. Miasteczko z wieloma, przedziwnymi tajemnicami na czele z miejscowym szamanem pochodzenia indiańskiego, Yakshitem.
Nastrój spokoju i społecznego ładu zostaje zburzony poprzez zaginięcie trzech osób – dziecka, kobiety i księdza. Jak również nieudane samobójstwo miejscowego pisarza Antohny’ego O’Donnella. Sprawę zaginięć postanawia rozwiązać detektyw Richard Murray. Ma ku temu nie ile polecenie służbowe, lecz mocne osobiste przesłanki. Jednak….
Zapraszam na:
https://tiny.pl/tj8g2


  Paulina Kłokosińska  (27.09.2019)
Całkiem niedawno otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res książkę, której autorem jest mi dotąd nieznany autor, Daniel Radziejewski. Sam Autor opisuje tę powieść jako "kryminał z domieszką horroru traktujący o wędrówce dusz". Powiedziałabym, że jak najbardziej, jest to kryminał, ale czy horror? Nie. Po prostu, typowy kryminał. Ale po kolei...


Bardzo podoba mi się okładka. Jest nietypowa, ale jednocześnie oddaje klimat powieści. Jest ona ciekawa i pomysł według mnie był na prawdę świetny.

Opis pochodzący od wydawcy:
"PISARZ CIERPIĄCY NA AMNEZJĘ WALCZY O ODZYSKANIE SWOJEJ TOŻSAMOŚCI.
Cichym i spokojnym dotychczas miasteczkiem Anterrey wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Gdy jedną z zaginionych okazuje się atrakcyjna sąsiadka detektywa Richarda Murraya, ten rozpoczyna śledztwo, mając nadzieję, że uda mu się odnaleźć kobietę, zanim wydarzy się najgorsze. Tymczasem Anthony O’Donnell, pisarz cierpiący na amnezję, walczy o odzyskanie swojej tożsamości. Wkrótce przekona się, że jego pamięć skrywa tajemnice, o których wolałby nie wiedzieć, a które mogą stanowić klucz do rozwiązania zagadkowych morderstw w Anterrey…"

Akcja skupia się na pisarzu, który przez wypadek traci pamięć. Można zwariować? I owszem. To jest straszna sytuacja. Zwłaszcza, kiedy inni ludzie starają się przed Tobą coś ukrywać, nie chcą odpowiadać na falę Twoich pytań.

Z drugiej strony skupiamy się na śledztwie. Nagle w miasteczku, w którym nigdy się nic złego nie dzieje, zaczyna się fala morderstw. I to bardzo brutalnych. I tu chciałabym zaznaczyć, że wiele osób, które nie lubią czytać o krwawych torturach będzie zadowolona, bo Autor z grubsza oszczędził aż tak obrazowych opisów. Mimo to fani kryminałów będą usatysfakcjonowani lekturą.

A jeśli ktoś z Was liczy na element zaskoczenia, to go dostanie. Akcja wydaje się niemal oczywista. Ba! Można by się złapać na próbie zgadnięcia kto morduje, a jednak później oczy się szeroko otwierają, bo wcale nie ten, kogo się podejrzewa. Za to wielkie brawa dla Autora.

Za możliwość przeczytania tej ciekawej lektury dziękuję wydawnictwu Novae Res. Było mi niezwykle miło po raz pierwszy współpracować. Przesyłka przyjechała dosłownie kilka dni po otrzymaniu wiadomości e-mail o nadaniu. Bardzo, bardzo dziękuję i mam nadzieję w przyszłości na owocną współpracę.

Czy polecam tę książkę? Oczywiście. Ale nie każdemu. Przede wszystkim fanom gatunku. Dobrze i szybko się czyta. Dla mnie 6,5/10. Z chęcią zapoznam się z innymi powieściami Pana Radziejewskiego, choć widziałam, że to książki w innym gatunku.


  Aleksandra Pawlak  (2.10.2019)
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękujemy wydawnictwu Novae Res(@wydawnictwo_novaeres)


  Emilia Skibińska-Reinke  (16.10.2019)
Sławny pisarz -Anthony O`Donnell po upadku z klifu cierpi na amnezję wsteczną. Nie ufa kobiecie, z którą mieszka. Próbuje samodzielnie znaleźć odpowiedzi na liczne, nurtujące go pytania. Nie wie, komu może wierzyć, kto jest mu bliski...
*
Tymczasem w miasteczku Anterrey detektyw Richard Murray prowadzi śledztwo dotyczące zaginięcia kobiety, jak się okazało, sąsiadki, z którą zaczął się spotykać - Tatiany. Trwają także poszukiwania księdza Malcolma oraz młodego chłopaka - Simona Alvareza. Niebawem zostają znalezione zwłoki...
*
Po przeczytaniu tej książki mam niemały mętlik w głowie. Ciekawie zostało ukazane miasteczko Anterrey : "dziwne, a nawet mistyczne, lecz tajemnicze i pociągające". Niewątpliwie interesującym zamysłem był zanik pamięci pisarza oraz wątek tajemniczego stowarzyszenia - "Zdrowe dzieci". Także zaginięcia kolejnych osób wprowadzały dozę niepewności i chęci poznania prawdy. Jednak mam wrażenie, że wątki zostały potraktowane pobieżnie, powierzchownie, brakowało wyjaśnienia niektórych tematów, zagłębienia się, wyjaśnienia poruszonych kwestii. Zupełnie niepotrzebny wątek z Indianinem, który potrafi łączyć się z "falami wszechświata". Brakowało mi integralnego powiązania całej historii... Niestety, ale męczyłam się z tą książką.

Dodaj własną recenzję