Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura erotyczna -> Kochaj mnie szeptem — Anna Dąbrowska
Kochaj mnie szeptem — Anna Dąbrowska

Kochaj mnie szeptem

Cena: 37,99 zł 32,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Istnieje seks, który rani, i seks, który leczy.

Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie. Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich pragnieniach. Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?

„Kochaj mnie szeptem” to wytrawny dramat erotyczny, który płynnie przechodzi w kipiącą emocjami i emanującą seksem drugą część losów bohaterów zatytułowaną Zamień mnie w krzyk! Przeczytaj koniecznie!
A.S.

– Czym jeszcze mnie zaskoczysz, Jeremi? – zapytałam, będąc pod wrażeniem jego wiedzy.
– Po co mam ci mówić, do czego jestem zdolny? Wolę ci to pokazywać – powiedział cicho, po czym zasłonił mi dłonią oczy. – Od teraz tylko czujesz… Czujesz… – wyszeptał do mojego ucha, owiewając mnie ciepłym oddechem.
Zaczęłam się śmiać, a Jeremi mnie nie uciszał. Lubił wsłuchiwać się w dźwięk mojego głosu. Kiedy mój chichot ustał, poczułam, jak jego usta musnęły moją małżowinę.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura erotyczna
  • Wydawca: Amare, 2021
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 368
  • ISBN: 978-83-8219-138-7

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 24 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Małgosia Brzeska  (26.03.2021)
Kochaj mnie ciszą i spokojem. Dotykaj mnie szeptem i subtelnie. Takie przyjemności to pewnie marzenie większości kobiet. Delikatność i powab w okazywaniu uczuć, miłe i ciepłe słowa, elektryzujący dotyk ciepłą dłonią. Ale czy oczekiwania zawsze idą w parze z rzeczywistością? Czy zawsze jest tak, jak sobie wymarzymy? Na pewno chciałybyśmy, aby tak było. Ale życie często pisze nieprzewidywalne scenariusze, o czym przekonała się bohaterka najnowszej powieści Anny Dąbrowskiej, Gabrysia.
Dziewczyna jest studentką polonistyki, młodą, pełną kompleksów i uprzedzeń. Te wycofanie zafundowała jej oschła i despotyczna matka, która nie nauczyła ją kochać, która nie potrafiła okazywać córce matczynych uczuć. Gabrysia nie wierzy, że taka szara myszka jak ona może spodobać się jakiemukolwiek mężczyźnie. Do czasu aż na dyskotece poznaje żołnierza z przeszłością, uczestnika misjii w Afganistanie. Eryk z początku wydaje się miły i czarujący i bardzo szybko osiąga swój cel. Młodzi się pobierają i wkrótce spodziewają się dziecka. Dziewczyna nie posiada się z radości, ale przyszły tata już tak. Jednak wkrótce mąż się zmienia, pokazuje swoje prawdziwe, nieznane dziewczynie oblicze. Przerażające oblicze. Czy dziecko zmieni ich życie? Jak daleko posunie się Eryk w swoich poczynaniach, czy cokolwiek jest w stanie go powstrzymać? Czy wyjazd na kolejną misję będzie tym, co poprawi ich relacje? Jaką rolę w życiu kobiety odegra przystojny i czarujący sąsiad, Jeremi? Czy jednak miłość do męża jest tak ogromna, że żaden mężczyzna nie jest w stanie zmienić jej uczuć?
Pomimo, że jest to książka erotyczna, to autorka stawia przed nami ogromne wyzwania. Porusza bardzo istotne zagadnienia, obok których nie można przejść obojętnie. Tematy, z którymi często musimy sobie sami radzić. Nie zawsze możemy liczyć na pomoc innych, nie zawsze też chcemy takiej pomocy. Wstydzimy się, czujemy się upokorzeni, że to właśnie nas taki los spotkał. Dlaczego właśnie ja? Nie wiem ...
Kochaj mnie szeptem to poruszająca historia o wymarzonej, ale niespełnionej miłości, mającej niewiele wspólnego z oczekiwaniami. To pełen smutku obraz trudnych i toksycznych relacji między matką a córką. Mamy bohatera z zespołem stresu pourazowego, któremu trudno jest pomóc, tym bardziej, że ukrywa przed nami swoje problemy. Bohaterka walczy, niezbyt skutecznie z przemocą fizyczną, ucieka przed bólem i cierpieniem. Alkohol wdziera się do związku i jak trucizna niszczy relacje małżeńskie. Jak na jedną kobietę to chyba wystarczy tych problemów. Smutne jest to, że rodzina męża nie wierzy w jej opowieści i wini ją za całą sytuację. Przyznam szczerze, że trzeba być bardzo silną i odporną, aby sobie poradzić z takim natłokiem złych emocji. Bohaterka wiele zniosła i wycierpiała, ale szczęście się w końcu do niej uśmiechnęło. Doznała pięknych przeżyć, nauczyła się czerpać radość z seksu. Otworzyła się i dopuściła do siebie myśl, że przeżycia seksualne mogą być źródłem satysfakcji, a nie tylko wiecznego bólu i upokorzenia. Nauczyła się kochać, przeżywać miłe chwile, dawać upust swoim emocjom. Cieszę się, że bohaterka przeszła taką metamorfozę w swoim krótkim jeszcze życiu. Ona wyraźnie pokazała kobietom, że należy zawsze walczyć o swoje marzenia. Nie wolno się poddawać. Trzeba mieć wiarę, że zawsze po złych dniach nastąpią te piękne i kolorowe. Każdy ma prawo do szczęścia.
Elektryzująca opowieść, pełna nadziei, miłości i pożądania. Namiętność wypełnia karty powieści i nieustannie mruga do nas prawym oczkiem. Dajmy się jej ponieść i pozwólmy, aby ekscytacja na długo rządziła naszym jeszcze rozgrzanym i wijącym się z orgazmu ciałem … w nieskończoność …
Polecam tę niekończącą się podróż do krainy erotycznych uniesień i wymarzonych przeżyć u boku namiętnego przystojniaka ...


  Sylwia Gadomska  (27.03.2021)
Szara myszka i stanowczy żołnierz. Sztuka kochania, poznawania własnego ciała i potrzeby akceptacji.
Gabriela to nieśmiała dziewczyna, nie potrafiąca się przeciwstawić. Nie doznała nigdy miłości, wsparcia a tego właśnie pragnie. To chce odnaleźć w ramionach przyszłego męża. Za mundurem jednak kryje się więcej niż można było się spodziewać. W pogoni do szczęścia pojawia się na jej drodze sąsiad z życzliwością i czułością na dłoni. Czy Gabi uda się odnaleźć odpowiednią drogę do swojego szczęścia?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznam szczerze, że jestem mile zaskoczona. Anna Dąbrowska skupia się na najważniejszych aspektach książki, starannie wprowadza czytelnika w głębie fabuły i uczuć, nie zarzucajac niepotrzebmymi szczegółami. Skrupulatnie dopracowana kreacja bohaterów pozwala na zrozumienie ich postępowania, oczekiwań i złożonej osobowości. "Kochaj mnie szeptem" to historia o potrzebach i pragnieniach, o tym jak słaba jest ludzka psychika i zarówno silna. Ukazuje nam, że ciało może znieść wiele, ale niektórych urazów psychicznych nie da się tak szybko wyleczyć. Niełatwo nam jest po traumie przełamać bariery, co dotąd wydawało się bezpieczne i stabilne, teraz może jawić się jako nietrwałe i zagrażające. Autorka nie oszczędza czytelnika, nie funduje nam historyjki przez różowe okulary z watą cukrową i jednorożcami. Przedstawia nam możliwe zdarzenia w świecie rzeczywistym. Miłość która, powinna być jak kwiat, ich byla jak hwast, który Gabi nieświadomie podlewała, a który trzeba było wyrwać z korzeniami. Czytając książkę czułam jakbym siedziala z przyjaciółką, która opowiadała mi historię swojego życia. Życia, w którym pojawiają się rysy na lustrze, które robią się coraz głębsze i głębsze aż tafla szkła pęka i rozsypuje się w drobny mak. A kiedy okazuje się , że za tym lustrem krył się cały świat, inny swiat, niż ten w którym do tej pory żyliśmy, chcemy go dotknąć i zasmakować. Oddychać jego powietrzem, które nie jest toksyczne i nie osłabia nas z każdą chwilą a pozwala zakwitnąć od nowa. Rodziło się we mnie tyle emocji, których się nie spodziewałam. Łzy zalewały moje policzki, tak że nie mogłam złapać tchu a z bólu chciało mi się krzyczeć na całe gardło. Lekki i przyjemny styl autorki mimo poruszanych trudnych tematów pozwala szybko przepłynąć przez książkę. Z początku zastanawiałam się czy to dobry pomysł wydawać dwie części jednocześnie, ale teraz jestem wdzięczna za takie działanie. Dzięki temu nie muszę siedzieć jak na szpilkach w oczekiwaniu na dalsze losy bohaterów. Książkę serdecznie polecam, trzyma w napięciu do ostatniej strony i jak się okazuje nic nie jest takie na jakie wygląda.


  Anastasiya Adryan  (30.03.2021)
Tydzień temu miała swoją premierę dylogia Anny Dąbrowskiej "Kochaj mnie szeptem", "Zamień mnie w krzyk".
Bohaterką tej historii jest Gabrysia, dwudziestoletnia studentka, nie znająca jeszcze życia, wychowana przez despotyczną matkę. Wiążąc się z trochę starszym od siebie Erykiem, zawodowym żołnierzem, dziewczyna myślała, że wyrwie się z toksycznej rodziny i stworzy swoją, idealną. Myślała, że jej miłość wystarczy. Nie spodziewała się, że trafi z deszczu pod rynnę. Że ukryte demony jej małżonka ujawnią się i to w najgorszym wydaniu.
Podczas pobytu Eryka na misji w Afganistanie w życiu dziewczyny pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, zupełne przeciwieństwo jej męża. Dzięki niemu Gabi odżywa i zaczyna odkrywać siebie. Aż do powrotu Eryka z misji. Wtedy dopiero sytuacja się komplikuje...
Ania Dąbrowska uwikłała swoich bohaterów w miłosny trójkąt. Doprawiła tę relację skrajnymi emocjami, bolesnymi przeżyciami, miłosnymi uniesieniami i zwrotami akcji. Cała trójka nie jest idealna. Są popieprzeni jak mało kto. Obserwujemy ich wzloty i upadki, porażki i zwycięstwa, błędy i słuszne decyzję. Obserwujemy zmiany w nich zachodzące.
W tej dylogii naprawdę dużo się dzieje. Ale fabuła nie jest ani nudząca, ani zbyt rozbudowana. Książki czyta się bardzo szybko.
Dużym plusem jest realizm tej historii. To nie jest przerysowany słodki romans z przewidywalnym zakonczeniem. To jest historia życia, którą spokojnie moglibyśmy usłyszeć z ust znajomej czy koleżanki. Takie rzeczy się dzieją. Może nie dotykają jednej osoby, ale są. Dzieją się za zamkniętymi drzwiami, a my dowiadujemy się o nich często wtedy, jak już jest za późno. Za późno, żeby naprawić lub za późno, żeby uratować czyjeś życie.
Ile ofiar przemocy domowej przeżywa dramat za zamkniętymi drzwiami, bo wstydzi się poprosić o pomoc? A ile odsiaduje wyrok za zabicie kata, bo to bylo jedyne wyjście, by np. ochronić dzieci? Nie chcę za dużo zdradzić i napisze tylko, że Ania w tej powieści porusza szereg ważnych tematów, od błędów młodości zaczynając poprzez trudne wybory, poznanie siebie i swoich potrzeb, brak wsparcia i zrozumienia ze strony bliskich, odpowiedzialność, aż po przemoc fizyczna i psychiczna, walkę z chorobą i wiele wiele innych. Żaden wątek tej powieści nie jest bez znaczenia. Wszystkie są umiejętnie poprowadzone i tworzą logiczną całość.
Na szczególną uwagę zasługują sceny erotyczne. Odważne, nieoklepane i bardzo wyważone. Jestem pod wrażeniem. Są napisane z ogromnym wyczuciem, a pamietajcie, że w tej historii jest i seks, który rani, i seks, który leczy. Tylko mogę sobie wyobrazić ile sił kosztowało autorkę pisanie tego pierwszego, gdyż czytanie tych scen było naprawdę trudne. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to jeden z najlepszych erotyków, które czytałam i jak dla mnie, jedne z najlepszych książek marca.
Uwielbiam wciągające książki, które poruszają wiele tematów i skłaniają do refleksji. Trudne, nieoczywiste, wywołujące emocje, a jednocześnie nie obciążające czytelnika w procesie czytania. Te z pewnością takie były. Otrzymałam wszystko, czego się spodziewałam i to z nawiązką. I czuję niedosyt. Ta dylogia spokojnie mogłaby być trylogią i po cichu na to liczę.
Czapki z głów, Aniu! Mistrzostwo!


  Sylwia Lewandowska  (2.04.2021)
Na dzień dobry mam dla Was opinię o dylogii @autor.annadabrowska "Kochaj mnie szeptem" i "Zamień mnie w krzyk".
Główną bohaterką jest nieśmiała Gabrysia. Poznaje seksownego, starszego od niej, żołnierza o imieniu Eryk. Od samego początku ich relacja jest bardzo szybka... Pierwszy seks, ślub, dziecko... Jednak Eryk nie przypomina tego samego mężczyzny, którego poznała dziewczyna na samym początku znajomości.
❗"jak można być ofiarą własnego męża!"
Gabrysia jest gwałcona, poniżana...
❗"Nasze małżeństwo było błędem, ale błędy się naprawiało" Czy uda się ocalić to małżeństwo? Kim tak naprawdę jest Eryk ? Z jakimi demonami przeszłości walczy?
.
W życiu dziewczyny pojawia się również czuły sąsiad o imieniu Jeremi. Czy między Jeremim a Gabi coś będzie? Czy dziewczyna dopuści się zdrady? Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie?
❗"Nie czekaj, aż życie stanie się łatwiejsze, prostsze, lepsze. Życie zawsze będzie skomplikowane. Naucz się być szczęśliwą i w przeciwnym wypadku skończy ci się czas"
Trudna relacja, w której serce zostaje złamane kilka razy...
❗"gdy raz pęka twoje serce, nie czujesz niczego tak samo jak wcześniej. Ulatują z ciebie ciepłe uczucia, a pozostają tylko te chłodne"
Jakiego wyboru dokona Gabrysia? W którą stronę pokieruje ją serce?
❗"w życiu mamy zawsze wybór - możemy wybrać dobro lub zło. To od nas zależy, jakiego wyboru dokonamy ".
Czy Gabrysia wybierze Jeremiego, czy jednak własnego męża, który okazał się potworem? Czy Eryk się zmieni? Czy będzie walczył o ukochaną?
❗"chciałbym być dobrym człowiekiem. Zapłacić za zło, które uczyniłem"
.
Powiem Wam, że to była bardzo emocjonująca historia. Czułam radość, złość, współczułam głównej bohaterce... Moje serce biło w kierunku jednego z tych mężczyzn... Cieszę się, że ta historia się tak skończyła jak skończyła.
❗"istnieje miłość, która rani, i miłość, która leczy ".
Bardzo dziękuję @wydawnictwo_amare za możliwość przeczytania tych książek a Wam z czystym sumieniem mogę polecić tę dylogię.


  Małgorzata Małoszuk  (4.04.2021)
"Kochaj mnie szeptem" Anny Dąbrowskiej to historia zawierająca przestrogę szczególnie dla młodych kobiet dopiero co wkraczających w dorosłość. Pokazuje, jak łatwo jest się zagubić, dać zwieść emocjom, pozorom i zaufać nieodpowiedniej osobie. Pełna uczuć, bólu, strachu, bezsilności, samotności, ale również nadziei.
Tylko czy nie jest ona matką głupców?

Gabi to młoda kobieta, która wyrwała się spod skrzydeł swojej toksycznej matki. Zaczyna poznawać świat mając u boku szaloną i frywolną Anitę. Jego poznała przez przypadek, jedną niecodzienną sytuację. Była pewna, że więcej się już nie zobaczą. Jednak żołnierski upór zwyciężył i Eryk dopiął swego, wkracza w życie Gabi pełną parą, nie dając o sobie zapomnieć. To z nim przeżywa wszystkie swoje pierwsze razy. Pierwsze zauroczenie, nieśmiałość, pierwszą randka, pocałunek, pierwsze zaangażowanie, szaloną przygoda. Jednak te najbardziej delikatne elementy związku sprawiały niewyobrażalny ból, który rozchodził się nie tylko poprzez nerwy, ale wnikał głęboko w jej psychikę. Nie tak wyobrażała sobie cielesne uniesienia. Było szybko, gwałtownie, bez delikatności czy czułości. Czysta żądza. Gabriela nie zaznała wcześniej żadnych ciepłych uczuć, trzyma się więc tego skrawka kurczowo i akceptuje wszystko co dostaje. Z obrączką na dłoni wkroczyła prosto w piekielne bramy.
Czy zamknęły się one za nią na zawsze?
Czy ma jeszcze szansę odnaleźć szczęście?


  Justyna Skubis  (5.04.2021)
„Życie nie jest kadrem upragnionego filmu. Potrafi zaskoczyć najbardziej wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy”.

Do przeczytania tej książki skusiła mnie intrygująca okładka i opis. Tak! Przeczytałam opis, a to zdarza się bardzo rzadko. Gdy okazało się, że to dramat erotyczny, byłam jeszcze bardziej zainteresowana, bowiem miałam przeczucie, że to będzie coś …mocnego… emocjonalnego… i zapewne szokującego. I co? I właśnie tak było!

Młoda i nieśmiała Gabrysia, jest studentką polonistyki. Już dawno przestała wierzyć w to, że ktokolwiek mógłby się nią zainteresować. No bo przecież nawet rodzice się nią nie interesują…przez co dziewczyna ma bardzo niskie mniemanie o samej sobie. Gdy pewnego dnia poznaje żołnierza Eryka, całe jej życie nabiera kolorów. W końcu ktoś, dla kogo znaczy wszystko! Czy to nie brzmi wspaniale? Dla Gabrysi owszem. Dlatego para bardzo szybko, postanawia przypieczętować swoją znajomość węzłem małżeńskim. Ale dopiero z czasem dziewczyna przekona się w co tak naprawdę się wpakowała i z czym będzie się musiała zmierzyć w momentach, gdy jej męża będą nawiedzać demony przeszłości..

Niezwykle życiowa, emocjonalna i wzruszająca historia Gabrysi, która przeżyje więcej niż normalny człowiek jest sobie w stanie wyobrazić. Jest to dramat. Zdecydowanie tak. Nie ma ludzi idealnych. I choć nasz główna bohaterka myślała, że na takiego trafiła, niestety grubo się pomyliła. Jesteśmy tylko ludźmi, a ludzie popełniają błędy. I ta książka właśnie o tych błędach opowiada. Myślę, że mogłaby być idealną przestrogą, ale czy nie zawsze jest tak, że człowiek nawet mimo przestróg, najszybciej uczy się dopiero jak się na czymś sam przejedzie?
Autorka wlała do tej książki tak wiele emocji – tych dobrych i tych złych, że podczas czytania ciężko o jakąkolwiek nudę, czy moment w którym możemy odetchnąć. Już od pierwszych stron, historia łapie za serce! Wszystko dzieje się bardzo szybko, ale to jest stworzone w określonym celu, więc tym się nie ma co zrażać. I jak z początku uśmiechałam się pod nosem podczas czytania, bo wiecie – radość, szczęście, związek, tak później otwierałam buzie z niedowierzania. Rozpoczął się dramat głównej bohaterki, który z każdą stroną przeżywałam razem z nią.. Nie chce przytaczać konkretnych przykładów, bo myślę, że na pewno lepiej jak sami się przekonacie co tam się działo, na pewno wywoła to więcej emocji, niż jakbym Wam od razu napisała co i jak i byście wiedzieli czego się spodziewać ;)
„Kochaj mnie szeptem” pochłonęłam w parę godzin. Były momenty, które dosłownie czytałam na wdechu. Nie obyło się bez fragmentów, które doprowadziły mnie do łez. A to znaczy tylko jedno – autorka wiedziała jak zagrać na emocjach czytelnika i idealnie to w swojej książce przedstawiła. A zakończenie tej części było dla mnie takim szokiem, że dobrze, że miałam pod ręką kolejną część, bo nie wiem czy bym się za mocno nie zdenerwowała ;)
Żeby nie było do końca tak kolorowo, to powiem, że trochę irytowała mnie główna bohaterka, która nie miała w sobie ani krzty ikry. Ale obstawiam, że ona taka właśnie miała być! No i trochę mi było za słodko pod koniec :P to z takich małych minusików ;) ale książkę oczywiście jak najbardziej polecam! Bo jest świetna!


  Tatiasza i jej książki  (7.04.2021)
„On był żołnierzem, który lubił dominację. Panował nad moim ciałem, czy to mi się podobało, czy nie. Akceptowałam wszystko. Akceptowałam mocny dotyk, bo nigdy wcześniej nie doświadczyłam delikatności”.

Poznajemy Gabrysię, studentkę polonistyki. Dziewczyna ma bardzo niskie mniemanie o sobie, jest zakompleksioną szarą myszką. Jej despotyczna matka, na każdym kroku daje jej odczuć, że jest nikim. Gabi ma marzenia, chciałaby kochać i być kochaną. Pragnie stworzyć szczęśliwą rodzinę, zupełnie różną od tej, w której się wychowywała. Poznaje Eryka, żołnierza, który brał udział w misji w Afganistanie. Gabi szybko ulega czarowi i poddaje się miłym słowom Eryka, wkrótce stają na ślubnym kobiercu. Rozpoczynają wspólne życie, które całkowicie różni się od tego, co wymarzyła sobie dziewczyna. Eryk całkowicie podporządkowuje sobie naiwną, niedoświadczoną żonę. Już niedługo okazuje się, że nosi w sobie mroczne tajemnice, a ona sama dokonała najgorszego wyboru w swoim życiu. Gdy Eryk ponownie wyjeżdża na misje w jej życiu pojawia się przystojny Jeremi, całkowite przeciwieństwo jej męża…

Autorka porusza szereg trudnych, bolesnych problemów, obok których nie da się przejść obojętnie. Przemoc seksualna, poniżanie, dbanie tylko o własne chore potrzeby. O takich rzeczach zwykle się nie mówi głośno, są zamiatane pod dywan, bo nie wypada, bo co powiedzą inni, bo to sprawy małżeńskie i powinny być rozwiązane za zamkniętymi drzwiami. Jakie to przykre, bolesne, wręcz przerażające! Wstyd, upokorzenie, kompleksy powodują, że takie kobiety zamykają się w sobie, cierpią w milczeniu, znoszą przemoc fizyczną i psychiczną, gwałty. Utrata dziecka, w wyniku przemocy. Brak wsparcia najbliższych, toksyczna relacja matka – córka. Rodzina Eryka, jego matka, doskonale zdaje sobie sprawę, jaki jest jej syn, daje ciche pozwolenie na wyrządzanie krzywdy. Obwinia przy tym synową, niepojęte!

Pięknie opowiedziana, całkowicie przykuwająca uwagę poruszająca, erotyczna historia o niespełnionej miłości. Miłości, która miała być wybawieniem, a okazała się drogą przez piekło. Smutna, bolesna, przygniatająca, niosąca nadzieję. Ogromnie się cieszę, że mam drugi tom, już za chwilę ponownie przeniosę się do pokomplikowanego, pełnego bólu i miłosnych uniesień świata naszej bohaterki. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)

/


  Joanna Walas  (11.04.2021)
Cudowna piękna historia. Wciągająca proszącą swoim wnętrzem o więcej. Namiętność, strach, radość i ból. Tyle  emocji zostaje w człowieku pobudzonych. Książka, w której mamy wszystkiego po troszku. Z każdą stroną chciałam więcej i przeczytałam w całości, nie dało się inaczej.
A o samej książce:
Główną bohaterką jest Gabrysia. Młoda studentka polonistyki, bardzo nieśmiała, stłamszona przez swoją despotyczną matkę. Dzięki namowie swojej współlokatorki udaje się do klubu, w którym poznaje Eryk. Mężczyzna jest żołnierzem po misji w Afganistanie, człowiekiem o dwóch twarzach. Szybka miłość, szybki ślub. Jak się okazuję, kobieta nie zna w ogóle swojego męża. Pod mundurem skrywa wiele mrocznych sekretów. Jest zaborczy i brutalny ma problemy z psychiką. Po alkoholu staje się nieobliczalny. Podczas jego wyjazdu na misję Gabi postanawia uwolnić się od męża tyrana, który uważa ją za swoją własność.  Zaprzyjaźnia się z sąsiadem, który daje jej nietypową pracę i ciepło swoich ramion. Jeremi okazuję się zakazanym owocem. Dzięki mężczyźnie kobieta rozkwita i nie wstydzi się już swojego ciała, zaczyna czuć rozkosz płynąca z seksu. A nie tylko ból i łzy. Do czego doprowadzi kochanków ta miłość? Czy ma ona w ogóle szanse bytu? Bohaterka nie ma łatwego życia.
Dobrze, że możemy przeczytać drugi tom od razu. Właśnie ją czytam, pewnie jutro wrzucę dla was recenzje. Historia jest cudowna. Przeżywałam straty bohaterki jak swoje. Jak bym czytała kawałek swojej historii. Jak łatwo Eryk doprowadził bohaterkę do stanu, w którym zaczęła wierzyć, że jej własne potrzeby się nie liczą. Wielki przekaz płynie z książki. Serdecznie wam polecam.


  Anna Kaczor  (11.04.2021)
Gabrysia jest młodą dziewczyną, studentką polonistyki. W przeciwieństwie do swojej współlokatorki nie lubi imprezować, jest dość wstydliwa i zamknięta w sobie. Duży wpływ ma na nią matka, kobieta, która zamiast wspierać swoją jedynaczkę, tłamsi ją i niszczy, ma wieczne pretensje, stale krytykuje.
Pewnego dnia Gabi poznaje Eryka, mężczyznę, który jest żołnierzem, który służył w Afganistanie. Jest bardzo szczęśliwa, kiedy zaczyna się o nią starć, wydaje się jej ideałem. Troskliwy, opiekuńczy, czuły – taki jest Eryk przynajmniej na początku i nawet nieudany pierwszy raz, który zamiast przyjemności sprawił ból, nie powoduje, że Gabrysia zmienia zdanie. Kiedy po niedługim czasie mężczyzna się jej oświadcza, ona się zgadza. Pierwszy raz robi coś wbrew matce, pierwszy raz się jej stawia. Niestety szczęście nie trwa długo, a Eryk okazuje się zupełnie inny niż na początku. Kobieta dość szybko żałuje swojej decyzji, czuje się, jakby wpadła z deszczu pod rynnę. Na dodatek, przez zachowanie męża traci ciąże, co ją załamuje, tym bardziej że nie ma w nikim wsparcia. Jaki okazał się Eryk? Jak wygląda życie Gabrysi po ślubie? Czy będzie miała siłę wyrwać się z toksycznego związku? Czy odnajdzie swoje szczęście?

To nie jest jedna z tych historii, która będzie idealna na leniwe popołudnie. Dlaczego? Ponieważ podczas czytania towarzyszy nam wiele emocji, od smutku, przez złość. To historia, którą przeżywa się razem z bohaterką, o której myśli się jeszcze długo po przeczytaniu ostatniego zdania. Niebanalna, ciekawa i wciągająca, a przy tym dość dynamiczna akcja, to książka, z którą nie dało się nudzić.

Gabrysia nie miała szczęśliwego życia, matka od zawsze ją poniżała, tłamsiła, mówiła, że do niczego się nie nadaje. To miała duży wpływ na to, jaka dziewczyna jest, na jej nieśmiałość i wycofania. Jednak mimo wszystko wierzyła w miłość, a kiedy na horyzoncie pojawił się Eryk, wierzyła, że w końcu i do niej uśmiechnęło się szczęście. To kobieta, która mimo młodego wieku wiele przeszła, której życie nie oszczędzało.

„Kochaj mnie szeptem” to książka, która dostarcza czytelnikowi dużą dawkę emocji, w której znajdziemy wiele bólu i cierpienia w różnych formach, ale też chwile szczęścia i radości. To książka, która zdecydowanie mi się podobała i według mnie warto po nią sięgnąć. Z przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2021/04/wydawnictwo-amare-ksiazka-pt-kochaj.html


  Bernardeta Łagodzic-Mielnik  (19.04.2021)
eden seks rani, inny seks leczy

Dokładnie kilka chwil temu odłożyłam na półkę książkę Anny Dąbrowskiej, która powaliła mnie na kolana, wcisnęła w fotel, rozkochała w sobie. Dzięki niej mogłam poznać bardzo ciekawą kobiecą postać. "Kochaj mnie szeptem" okazało się wspaniałą lekturą, którą czytałam z wypiekami na twarzy. Okraszona pikantnymi scenami seksu powieść poruszyła bardzo ważne kwestie, które spotykają nas w życiu, a które niosą w sobie bardzo wiele złego. Toksyczne relacje mają wiele twarzy i imion. Zawsze są złe, zawsze wysysają z nas energię i zabierają radość z życia, poczucie własnej wartości i święty spokój. Pisząc tak na gorąco mam nadzieję, że oddam słowami te wszystkie emocje, które towarzyszyły lekturze, a ja już dziś zabiorę się za czytanie jej kontynuacji.

Gabriela jest młodą kobietą, która przyszła na świat w toksycznej rodzinie. Jej matka to typowa despotka, która zrobiła córce poprzez niewłaściwe wychowanie wiele złego. Gabi by ukrócić patologiczne relacje wyprowadziła się z domu i zamieszkała na stancji. Rozpoczęła studia i zaczęła oddychać pełną piersią. Miała plany i marzenia, ale szukając prawdziwej miłości i mężczyzny przy którym będzie szczęśliwa, w pełni akceptowana i kochana, trafiła z deszczu pod rynnę. Pewnego wieczoru jej współlokatorka wyciągnęła ją do klubu. Tam Gabrysia poznała Eryka, który na początku zrobił na niej pozytywne wrażenie i zaimponował młodej kobiecie, która nie miała żadnego doświadczenia w kontaktach damsko-męskich. Ich relacja zacieśniła się bardzo szybko. Gabi zdecydowała się rzucić studia, poślubić narzeczonego i stać się idealną żoną. Choć ślub odradzała jej zarówno matka, jak i współlokatorka, dziewczyna postawiła na swoim. Sakramentalne "tak" stało się jednak nie bramą do szczęścia, ale do piekła. Gdy się zorientowała, że się w nim znalazła nie było już odwrotu, a kolejne ciosy powalały na kolana... Ale przecież nie ma sytuacji bez wyjścia i zawsze istnieje jakieś światełko w tunelu...

Gabrysia, główna bohaterka książki, to bardzo ciekawie skonstruowana postać. Zdominowana przez matkę od dziecka wyrasta i wkracza w pełnoletność, ale mentalnie czuje się jak zagubiona, mała dziewczynka. Szuka miłości i akceptacji w ramionach mężczyzny, niestety trafia fatalnie. Na jej głowę spada lawina nieszczęść, a Gabrysia musi zmagać się ze stratą, bólem i krzywdą. Te wszystkie doświadczenia i nieszczęścia boleśnie ją ranią, ale i hartują. Ona sama zaczyna się zmieniać. Wstaje z kolan, unosi głowę, stawia opór i uczy się być asertywna. Uczy się mówić stanowcze "nie". Mówi stop bezkarnemu krzywdzeniu jej. Zaczyna odkrywać siebie, zaczyna odkrywać swoją wartość, poznaje co to znaczy mieć własne zdanie i być pewną siebie. Wkracza na drogę, która jest jedyną dobrą dla niej opcją. Nie jest to łatwa ścieżka, ale konieczna, by życie i źli ludzie jej nie zniszczyli doszczętnie. Gabi odbiera od życia bolesną lekcję, uczy się walczyć o własne szczęście, uczy się oddawać ciosy, porzuca bierność i stan rozpaczy. Wstaje jak Feniks z popiołów. Jej metamorfoza może być idealnym przykładem dla kobiet, które znalazły się w podobnej jak ona sytuacji. Jej postawa może być przykładem, że można, że trzeba, że nie jest to niemożliwe by przeciwstawić się truciźnie, która niszczy i sprawia ból.

Autorka śmiało i odważnie porusza temat toksycznych relacji, które mogą nas dotknąć ze strony otoczenia. Mąż, matka, ojciec, brat, koledzy z pracy - zło może płynąć w naszym kierunku z różnych stron. Nie ma innej recepty na szczęście jak przeciwstawienie się złu.

Anna Dąbrowska nie oszczędza swojej bohaterki. Daje jej przeżyć mnóstwo niespodzianek, a nam czytelnikom pokazuje, jak wiele można zmienić w swoim życiu na lepsze, jak konkretnie można zacząć zmieniać je na lepsze. Chowanie głowy w piasek zdecydowanie się nie sprawdza, trzeba stanąć z problemami twarzą w twarz.

Książka podzielona jest na rozdziały, a każdy z nich opatrzony jest odrębnym mottem. W fabule wiele się dzieje, a akcja toczy się wartko. Gabi to postać, która stała się bliska mojemu sercu. Współczułam jej, ale i miałam ochotę potrząsnąć, podpowiedzieć i doradzić. Wściekłość rodziła zaś we mnie osoba matki Gabrieli, która jest moim zdaniem postacią równie negatywną jak Eryk. To jej przyznałabym miano damskiego czarnego charakteru, który kładzie się cieniem na życiu dziecka bez powodu. Wspomniany Eryk to już mistrz zła sam w sobie. Jego zachowanie pokazuje, że są mężczyźni, którzy dorastają tylko w zakresie siły, a nie ducha. W moich oczach nic go nie usprawiedliwiało. Przeżycia z wojny, doświadczenia z misji to słaba wymówka dla jego czynów. Jeremi zaś to dla mnie postać zagadka. Tajemniczy, zbudowany z czarno-białych puzzli nie przekonał mnie do siebie.

Jak zatem widzicie postaci to mocna strona tej książki podobne jak sceny erotyczne. Z pod pióra Anny Dąbrowskiej wychodzą rewelacyjnie. Kolejnym atutem tego tytułu jest zakończenie. Ostre jak brzytwa, otwarte i naprawdę mocne daje do myślenia i wręcz przykuwa do lektury kontynuacji tejże książki.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Dąbrowskiej. Pierwsze i bardzo, bardzo udane. W twórczości tej Pisarki drzemie prawdziwy potencjał, a jej proza nie odstępuje topowym księgarskim hitom z gatunku literatury dla kobiet. Z przyjemnością, szczerze i z pełnym przekonaniem, stawiam najwyższą notę tej powieści. Cieszę się, że wpadła ona w moje ręce. Rekomenduję Wam jej poznanie i życzę mocnych wrażeń.


  Ewa Zuzia  (22.04.2021)
“Będę kochał cię delikatnie. Będę kochał cię szeptem. Bez pośpiechu…”

Są książki, których się nie zapomina po odłożeniu na półkę, o których się myśli i które się przeżywa jeszcze długo po przeczytaniu. Do takich właśnie książek w moim sercu i biblioteczce dołączy ta seria.

Gabrysie poznajemy jako nieśmiałą studentkę polonistyki. Nie interesuje ją studenckie życie, bardzo rzadko daje się namówić swojej rozrywkowej współlokatorce Anicie na imprezę. I właśnie podczas jednego z takich wyjść poznaje Eryka, żołnierza. Jest pod wrażeniem szarmanckiego chłopaka i nie może uwierzyć, że ktoś mógł się nią zainteresować na poważnie. Jak ta dziewczyna była spragniona miłości, jak ona pragnęła kochać i być kochana.

“On mnie kochał. W końcu znalazłam kogoś, kto mnie pragnął i akceptował taką jaka byłam”

Przez to nie zauważała pewnych sygnałów w zachowaniu chłopaka. Wychowana przez despotyczną matkę, chciała stworzyć kochający dom, inny niż jej rodzinny. Wbrew rodzicielce poślubia Eryka, który skrywa pewne problemy. I tutaj kończy się bajka, a zaczyna koszmar… Mężczyzna na misji w Afganistanie przeżył traumę, z którą nie potrafi sobie poradzić. Wszystko to odbija się na jego relacji z żoną. Eryk wyjeżdża na kolejna misje, zostawiając pogrążoną w żałobie i rozpaczy Gabrielę. Wtedy w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad. Spotkanie i przyjaźń z nim staje się punktem zwrotnym w jej życiu. Tylko co się stanie kiedy mąż wróci z misji?

“Tak trudno jest się uśmiechać, kiedy całe serce płacze. Tak trudno jest być silnym, kiedy w grę wchodzą uczucia…”

Były momenty, że bałam się przewrócić kartkę, co znowu spotka tę biedną dziewczynę. Czytałam ją etapami, nie dlatego, że była kiepska, wręcz przeciwnie jest ŚWIETNA. Po prostu musiałam przetrawić pewne wątki, które nie mieściły się w mojej głowie. Non stop zadawałam sobie pytanie, boże jak tak można. Jako żona i matka pewne zachowania są dla mnie nie do zaakceptowania. Jest to tym bardziej bolesne, że zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy mają miejsce w realnym świecie.
Pani Aniu jak pani cudownie umiała przekazać nam te emocje, te przeżycia głównej bohaterki. Ten “seks, który ranił” i ten “który leczył”. Ja to wszystko czułam ból, namiętność, radość i łzy, a na koniec szok.
Jak bardzo kibicowałam Jeremiemu, tak moment powrotu Eryka z misji złamał mi serce, kompletnie się nie spodziewałam takiego zwrotu akcji, a zakończenie wbija w fotel. Cudownie napisana książka, tyle pięknych, a czasem bolesnych słów, tyle ważnych myśli i dialogów. Jest wręcz naszpikowana cytatami, co też zasługuje na uwagę, bo każdy rozdział się nimi zaczyna.
Jestem po lekturze, ale przeczytam ją jeszcze raz na spokojnie z mniejszymi emocjami, chłonąc to wszystko co pani Anna chciała nam przekazać. Genialny dramat erotyczny, historia, która daje do myślenia. Ogromnie polecam!


  Marlena Jedlińska  (28.04.2021)
Na początku myślałam, że książka jest o seksie, czyli erotyk, który będzie czytało mi się przyjemnie i lekko. Jednak z każdą kolejną stroną zdałam sobie sprawę, że KOCHAJ MNIE SZEPTEM porusza ważne tematy dla wielu z nas. Ukazuje, jak kształtuje nas środowisko w którym się wychowujemy, jak każde zdarzenie wpływa na nas i zostawia piętno w naszej psychice.

Może nie pochwalam niektórych wyborów głównej bohaterki, ale postawiłam się w jej sytuacji i zadałam sobie pytanie, czy ja nie popełniłabym też takich błędów, jak ona... Gabi histerycznie pragnęła miłości i trzymała się jej złudzenia.

Przyznam szczerze, że zakończenie było dla mnie zaskoczeniem. Tutaj bardzo pochwalę autorkę, ponieważ rzadko udaje się mnie zadziwić w ostatnich stronach książki, a tutaj się udało ❤️

Już zabieram się za czytanie kolejnej części! Mam nadzieję, że będzie tak samo emocjonująca, jak pierwsza.


  agnieszka kobak  (3.05.2021)
Zacznę od tego, że mój umysł podzielił tę książkę na trzy części.

Nie była to emocjonalnie łatwa lektura, ale dała mi nadzieję, pozwoliła na chwilę zatrzymać się i pochylić nad sensem miłości i potrzebą bliskości.

Poznajemy Gabrysię, która jest dość wycofaną kobietą. Dzięki namową swojej współlokatorki idzie z nią na imprezę do klubu, gdzie poznaje przystojnego, i zainteresowanego nią mężczyznę.

Eryk jest z zawodu żołnierzem. Już sam ten fakt powinien w jakikolwiek sposób zaalarmować dziewczynę, ponieważ był to typ człowieka, przed którym tak bardzo była przestrzegana przez matkę, jednak na przekór temu co zawsze od niej słyszała - postanowiła ciągnąć te relacje i dać im szanse.

Mężczyzna dawał jej poczucie bliskości, nie szczędził komplementów - wyznał miłość. Gabi nie potrzebowała zbyt wiele, żeby dać się omamić i stracić rozum. Była tak spragniona uczuć i miłości, że mimo obaw z tyłu głowy zaryzykowała wszystko i postanowiła wziąć ślub z Erykiem.

Czy mogła wierzyć, że jej życie potoczy się w taki sposób ? Że jej mąż okaże się tyranem bez serca, który bez mrugnięcia okiem będzie ją krzywdził z dnia na dzień coraz bardziej?

Tak, czytanie o tym piekle, przez które przechodziła główna bohaterka było emocjonalnie trudne i bolesne. Nie jednokrotnie miałam ochotę wyciągnąć ją z tej powieści, wstrząsnąć nią i pomóc stanąć na nogi, byle by uciekła jak najdalej od tego całego koszmaru.

Ile tak naprawdę jesteśmy w stanie znieść, kiedy wszelka nadzieja nas opuści ?

Czy życie z despotyczną matka, która jest mistrzynią manipulacji nie jest wystarczająco trudne i krzywdzące ?

Czy do tego pasma nieszczęść potrzeba jeszcze męża, który okazuje się damskim bokserem i gwałcicielem ?

Czy strata dwójki nienarodzonych dzieci, nie jest zbyt wysoką karą dotychczasowe cierpienie?



Czy bylibyście w stanie się po tym wszystkim podnieść i żyć dalej i odnaleźć w nim mimo wszystko odrobinę szczęścia i nadziei ?

Tak dla mnie kończy się pierwsza część tej powieści. Wszechogarniającym smutkiem.

Na drodze Gabrieli pojawia się tajemniczy sąsiad - Jeremi.

Kiedy jej mąż wyjeżdża na misję do Afganistanu, ona przypadkiem zaczyna znajomość z Jeremim.

Zaczyna mu ufać, otwiera się przed nim i opowiada o skrywanych przez siebie lękach i piekle, które zgotował jej mąż.

Kiedy ich relacja zaczyna przechodzić na inny poziom, zakochują się w sobie i jest miłość z tych dających spokój i bezpieczeństwo. Gabi wie, że gdy wróci mąż - musi się z nim rozwieść i go zostawić.

‘ Kochaj mnie szeptem ‘ . To tylko trzy krótkie słowa, ale wyrażają więcej niż tysiące innych.

Ta relacja jest naprawdę niesamowita. Kibicowałam tej dwójce. Jeremi pokazał Gabrieli, że seks który rani, może być seksem który leczy.

Pokazał jej jak znaleźć swoją seksualność, jak nauczyć się swojego ciała i odczuwać przyjemność.

Przez moment, zarówno jak i bohaterka przestałam czuć strach i lęk, a jedynie wdzięczność.

Tylko cały czas z tyłu głowy miałam Eryka, i podświadomie obawiałam się jego reakcji na to co zostanie po powrocie z misji i jak zareaguje na informację o rozwodzie...

I tutaj, w tym miejscu, gdy mężczyzna wraca –zaczyna się dla mnie trzecia część historii.

Nie będę zdradzać co się dzieje na końcówce, ale z pewnością nie spodziewałam się takiego zakończenia. W zasadzie autorka zostawiła otwartą furtkę na kolejną książkę ( którą w zasadzie również, dziś przeczytałam - ale o niej napisze osobny post) .

To co jeszcze mogę dodać na zakończenie, to że podoba mi się styl autorki, jej pióro przypadło mi do gustu, a emocje i uczucia które wzbudzili we mnie wykreowani przez nią bohaterowie jak i cała historia są intensywne i zostaną ze mną na dłużej. Czułam całą gamę emocji. Od rozpaczy poprzez szczęście, tak więc wierzcie mi na słowo - dzieje się tutaj sporo !

Polecam!



Myślę, że czasami są nam potrzebne takie książki, żeby spojrzeć dzięki nim na nasze życie z zupełnie innej perspektywy i docenić ten spokój ducha, który większość z nas ma...



Za swój egzemplarz dziękuje wydawnictwu @amare.


  Beata Wójcik  (4.05.2021)
Czym jest miłość? Jak nasze wybory mają wpływ na przyszłość?

Gabriela zawsze starała się zadowolić rodziców, a przede wszystkim matkę, która ciągle była z niego niezadowolona. Żyła pod ciągłą presją. Gdy zaczęła studia, wyprowadziła się z domu rodzinnego, aby móc się usamodzielnić. Poznając Ekryka sądziła że to miłość od pierwszego wejrzenia, nie mając doświadczenia szybki podjela decyzję o ślubie i założeniu rodziny. Nie sądziła jednak że jej mąż żołnierz, cierpi psychicznie po tym co go spotkało na wojnie. Po ślubie ich życie całkowicie się zmienia, a wizja pięknego życia zamienia się w koszmar.

Książka bardzo realna i pełna bólu, rozczarowań i nieszczęść. Autorka dała w książce, życie które poprzez pochopne decyzję, brak rozmowy i poświęcenia dla drugiej osoby, sprowadza bohaterkę drogę pełna cierpienia.

Czytajac tę książkę nasuwalo mi się kolejne pytanie.

Czy seks w związku jest ważnym elementem szczęśliwego życia?

Tak wiele wątków w tej książce sprowadza się właśnie do współżycia. Brak doświadczenia i brak czerpania przyjemności z seksu, sprawił że bohaterce każdy stosunek kojarzyły z bólem i obowiązkiem wobec męża. Eryk zaś traktował seks jak sposób na wyładowanie emocji. To także miało wpływ na jakość ich związku. Szybko czytało mi się te książkę, ciągle coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę podczas czytania. Przede mną kolejny tom, który pokaże jak życie Gabrieli się potoczy po tragicznym finale tej części.
Polecam.


  Amanda Sinkowska  (13.05.2021)
"Był przy mnie i chyba tego najbardziej potrzebowałam. Nie pragnęłam luksusowego życia, przystojnego męża, tylko tego, by ktoś przy mnie był, gdy zapłaczę."

Gabrysia jest piękną, nieśmiałą studentką polonistyki. Nigdy nie miała chłopaka. Nie jest doświadczona. Wierzy w miłość, ale nie w to, że jakiś mężczyzna zwróciłby na nią uwagę. Do dnia, kiedy poznaje Eryka. Przystojny żołnierz, który wywraca jej myśli do góry nogami. Jest nim zauroczona. Młoda para szybko bierze ślub i kupują mieszkanie. Jednak Eryk skrywał w sobie demony. Wykorzystuje, manipuluje swoją żonę. Ona jednak nie ucieknie wierzy w jego piękne słowa. On skrywa wiele mrocznych tajemnic. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad o pięknych oczach. Przyciąga ją spojrzeniem. Jest nim zaintrygowana. Między nimi pojawia się uczucie. Gabrysia nie chce takiego małżeństwa z Erykiem. Chce się uwolnić.

"Gdy raz pęka twoje serce, nie czujesz niczego tak samo jak wcześniej. Ulatują z ciebie ciepłe uczucia, a pozostają tylko te chłodne."

Książka od pierwszej strony wciąga do świata bohaterów. Każda strona leci w szybkim tempie. Ciężko się było od niej oderwać. Historia pełna bólu. Mamy tutaj duży wachlarz emocji. Na początku historia zaczyna się słodko, romantycznie. Jednak później demony wychodzą na zewnątrz i nie jest tak kolorowo jak było na początku. Gabrysia musi zmierzyć się z tragicznymi wydarzeniami i wyrwać się z toksycznego małżeństwa. "Czas nie leczy ran, czas je tylko zaklepia." Gabrysi nie było łatwo, a w jej życiu pojawił się kolejny mężczyzna. Autorka ma przyjemny styl, a okładka książki skradła moje serce. Dramat erotyczny, który zabiera nas w emocjonalną i seksowną historię. Fabuła książki nie należy do łatwych, dotyka nie tylko myśli ale i serce. Książka zapadanie mi długo w pamięci.
Polecam!


  Aneta Kunowska  (16.05.2021)
Zapraszam Was dziś na literackie spotkanie z Anną Dąbrowską. Jej najnowsza dylogia Kochaj mnie szeptem przyprawi Was o szybsze bicie serca. Sprawi, że będziecie tę opowieść przeżywać całym sobą, rozbije na kawałeczki i zostawi z wątpliwościami i pytaniami, na które będzie trzeba udzielić odpowiedzi w zgodzie z własnym sumieniem…

Kochaj mnie szeptem
Gabrysia to nieśmiała i nieco zakompleksiona studentka filologii polskiej. Romantyczna dusza, która wierzy w miłość, lecz nie w siebie. Uważa, że żaden mężczyzna nie mógłby się nią zainteresować poważnie. Jej kompleksy wynikają z relacji z toksyczną i nieustannie kontrolująca każdy aspekt życia Gabrieli matką. Zdominowana przez swoją rodzicielkę dziewczyna jest złakniona miłości, gdy więc poznaje w klubie młodego i przystojnego żołnierza, który niedawno wrócił do kraju po udziale w misji w Afganistanie, nie bacząc na słowa krytyki matki ani ostrzeżenia jedynej przyjaciółki, w krótkim czasie przyjmuje jego zaręczyny i staje się żoną Eryka. Szybko jednak okazuje się, że wspólne życie w niczym nie przypomina historii z romansów… Mimo że pierwsze niepokojące sygnały zaczęły pojawiać się jeszcze w narzeczeństwie, Gabrysia konsekwentnie je wypierała. Po ślubie jednak dotarła do niej bolesna prawda – związała się z potworem. Gdy po jakimś czasie w jej życie wkroczy przystojny i pomocny sąsiad Jeremi, sprawi, że młoda kobieta postanowi zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Ale czy ktoś kiedyś wyszedł obronną ręką z miłosnego trójkąta?

Poruszający dramat erotyczny
Sięgając po Kochaj mnie szeptem spodziewałam się lekkiej i przyjemnej lektury, dostałam w zamian jednak coś znacznie większego kalibru. Anna Dąbrowska wie, jak kupić uwagę czytelnika, zabrać go na emocjonalny rollercoaster, po czym roztrzaskać jego serce na milion drobnych kawałeczków. Kochaj mnie szeptem to trzymający w napięciu, dobrze napisany dramat erotyczny ze świetnymi bohaterami, pełnymi zarówno wad, jak i zalet. Dzięki temu, że są tak ludzcy, niejeden czytelnik będzie mógł się z nimi identyfikować. Na uwagę zasługują tutaj wątki społeczno-psychologiczne: relacja Gabrysi z matką, przemoc w rodzinie, zespół stresu pourazowego oraz utraty dziecka. Wszystkie te zdarzenia to realne problemy tysięcy kobiet. Postawa Gabrysi pokazuje im, że nigdy nie jest za późno by zawalczyć o własne szczęście i że pomimo życiowych błędów i złych decyzji można odnaleźć w sobie siłę, by nie zamknąć się w sobie, lecz dzielnie stawić czoła światu.
lady-in-red.pl


  Ewelina Górowska  (7.06.2021)
Nie spodziewałam się, że biorąc do ręki "Kochaj mnie szeptem" moje serce zostanie roztrzaskane na tysiące kawałków a posklejanie ich w jedną całość zajmie tyle czasu.

W moim odczuciu fantastyczny pomysł na fabułę. Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Nie chce się jej odkładać bez poznania zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jest tak zaskakujące, że ucieszył mnie fakt, że kontynuacja czekała na półce i mogłam po nią sięgnąć prawie natychmiast.
Anna Dąbrowska stworzyła emocjonalny rollercoaster, w którym emocje szarpią czytelnikiem we wszystkie możliwe strony.
Jest to historia, która w jednym momencie naprawdę boli, a już w drugim niesie nadzieję, że młoda dziewczyna wyrwie się z horroru, który zaserwował jej mąż, a on sam podejmie walkę o swoje zdrowie psychiczne i poukładanie niezwykle skomplikowanych relacji rodzinnych.
Bohaterowie i ich wady oraz zalety są bardzo ciekawie wykreowani. Choć momentami Gabrysia strasznie mnie irytowała, jej nieszczęście i dramaty, których była uczestnikiem, niejednokrotnie wycisnęły z moich oczów litry łez.
Nie umiem zrozumieć jej decyzji dotyczących trwania przy boku swojego oprawcy. Mam świadomość, że istnieją takie osoby, które nie potrafią zrobić tego kroku i odejść, zgadzając się na codzienne poniżanie, jednak naiwnie wierzę, że nie jest ich wiele i w odpowiednim momencie powiedzą dość! Dadzą sobie szansę na normalne życie.
Z drugiej strony niezwykle żal mi Eryka. Walcząc z własnymi demonami nie zwraca uwagi na to jak bardzo rani swą wybrankę. Uciekając w brutalny seks i alkohol, nie potrafi zrozumieć, że już z tej ścieżki, którą obrał, nie będzie powrotu.
Jest jeszcze Jeremi, z nim mam totalny kłopot. Niby wszystko fajnie, ale ciągle coś mi w nim nie pasowało- był za idealny. Nie pomyliłam się. Nie będę Wam zdradzać, co się stało, ale odkrywając jego tajemnicę, i odkrywając pewną intrygę, zostaniecie niesamowicie zaskoczeni...
Sceny erotyczne, napisane są z wyczuciem i choć niektóre potrafią sprawić, że wnętrzności wywracają się do góry nogami i mrożą krew w żyłach, powodując nieutulony żal i smutek- czyta się je dobrze. Nie powodują zażenowania co jest dość często spotykane w tego typu książkach.
Akcja powieści dzieje się dość szybko, stale buduje napięcie i zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Dąbrowskiej, ale na pewno nie ostatnie. Bardzo przypadł mi do gustu jej styl. Jeśli przy innych powieściach jest równie ciężko utrzymać emocje na wodzy, zdecydowanie po nie sięgnę.
Autorka w swej powieści porusza wiele trudnych tematów takich jak: trudne relacje na linii rodzic- dziecko, alkoholizm, funkcjonowanie człowieka z zespołem stresu pourazowego, przemoc psychiczna, gwałt, poronienie czy zdrada.
Zmuszają one czytelnika do refleksji i odpowiedzenia sobie na kilka pytań, które pojawiają się w głowie.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeden z lepszych erotyków, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać.

POLECAM...


  Złotowłosa i książki Agnieszka  (26.03.2021)
Gabrysia jest wycofaną i ostrożną dwudziestolatką. Powściągliwości nauczyła ją matka, z którą ma słaby kontakt. Studentka polonistyki ma wiele kompleksów i nie wierzy w miłość. Pewnego dnia, za namową współlokatorki ze stancji idzie do klubu. Tam poznaje o siedem lat starszego żołnierza Eryka Milewicza. Ich relacja szybko się zacieśnia. W trybie ekspresowym biorą ślub. Ale tuż po dziewczynie spadają klapki z oczu. Eryk nie jest tym, kim chciała. Jej życie zmienia się w piekło a nadzieję daje sąsiad, Jeremi. Czy ten trójkąt ma rację bytu? Co zrobi Eryk, gdy odkryje prawdę? Czy Gabrysia nadal będzie tkwić w toksycznym związku?

Lubię twórczość autorki. Książki pani Ani są zawsze naładowane emocjami. Tak było i tym razem. Od początku poczułam na sercu ten ciężar atmosfery. Klimatu panującego w powieści. Toksycznego i totalnie niesprawiedliwego losu głównej bohaterki. Autorka pokazała, jak oschłe, zimne i despotyczne wychowanie wpływa na człowieka. Jak załamuje się pewność siebie i wiara w swoje możliwości, gdy zabraknie beztroski i wsparcia od rodziców. Akceptacji wyborów i i motywacji, zamiast notorycznego gaszenia entuzjazmu i bezczelnego podcinania skrzydeł. Ten obraz był okrutny. Współczułam głównej bohaterce. Na domiar złego trafiła z deszczu pod rynnę. I to taką, przez którą przepływają hektolitry wody. Młócą bezlitośnie kalecząc na ciele i duszy. Ale czemu się dziwić skoro Gabi pragnęła tylko akceptacji i wsparcia. A przede wszystkim prawdziwej i szczerej miłości. Moje serce płakało z rozpaczy na widok tego, czego dopuszczał się jej "ukochany". Eryk jako żołnierz musiał nauczyć się pewności siebie, powagi. Ale po misji w Afganistanie stał się zawzięty, honorowy, nieustępliwy i pamiętliwy. Przerażał mnie brutalnością i tego, do czego bywał zdolny. To istny diabeł. I nie ma w nim niczego pozytywnego. To nie jest żaden bad boy. To sadysta i totalnie zła osoba. O takiej lepiej trzymać się z daleka. Od początku wydał mi się jakiś dziwny Chciałam jej otworzyć oczy. Powiedzieć, aby spowolniła i najpierw lepiej go poznała. Ale jak widać, człowiek uczy się na własnych błędach. Nadzieją zdawał się być sąsiad kobiety. Jeremiasz był całkowitym przeciwieństwem jej męża. Nic więc dziwnego, że niczym ćma lgnęła do niego. Do dobra, troski, ciepła i seksu takiego, jak sobie wyobrażała. Autorka ze scenami uniesień poszalała. Najpierw pokazała je od możliwe jak najgorszej strony, by potem podarować raj. Istna bomba. Nie spodziewałam się tych wszystkich wątków. Wątków, które przyszpiliły skutecznie moją uwagę. Co tu się działo to istne tsunami. Totalny rollercoaster. Przerażenie i panika mieszały się ze słodkością i morzem spokoju. Wszystko było świetnie zrównoważone. Autorka napisała niezwykle emocjonalną i bolesną historią. O szukaniu miłości i o tym, jak człowiek może wydać się inny, niż pierwotnie sobie to wyobrażamy. W pogoni za marzeniami można popaść w tarapaty i na chwilę odstawić rozsądek. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Finałowe wydarzenia spowodowały u mnie ogromny szok i już nie mogę się doczekać momentu, kiedy zacznę czytać kontynuację. Cieszę się ogromnie z tego, że dotarły na recenzję obie i nie muszę czekać. Co za historia. Co za bohaterowie. Jazda bez trzymanki zapewniona. Drżę z trwogi nawieść o tym, co jeszcze autorka zgotowała swojej bohaterce. Ale muszę ją przeczytać. Jeśli szukacie realnej ,pisanej życiem powieści to jest to lektura dla Was. Tylko przygotujcie się na mocne i mrożące krew w żyłach wydarzenia. Niech Was nie zmyli słodka i gorąca okładka. Czytajcie.

Polecam.


  Paula Ciulak  (26.03.2021)
Gabriela ma dwudziescia lat, studiuje, ma przyjaciółkę i pozornie zwyczajne życie. W klubie poznaje Eryka, żołnierza i bardzo szybko się do niego zbliża.

Eryk jest czarujący, władczy, przystojny. Szybko wymaga zbliżenia, szybko klękła na jedno kolano.

Gabrysia czuje że to dzieje się za szybko, jednak mówi tak. To efekt samotności, zauroczenia, a może wiary w szczęśliwą miłosną bajkę?

Niestety Eryk okazuje się nie być księciem z bajki. Jego miłość ją krzywdzi tak samo jak ich zbliżenia, myśli bardziek o sobie niż o niej, nie rozumie słowa nie, ani jej próśb.

To ważny i tudny temat jakim jest gwałt w małżeństwie. Wiele osób przymyka na to oko, jednak słowa Eryka jak to, że żona ma zobowiązania wobec męża są moim zdaniem całkowicie nie na miejscu. Nie znaczy nie. Zawsze i bez wyjątku. Nie można usprawiedliwić bólu i krzywdy miłością. Może osoba, taka jak Eryk naprawdę kocha, ale ta miłość rani i nie powinno się w niej trwać. Niestety często to właśnie najbliżsi ranią najbardziej.

Kolejnym trudym tematem jest poronienie. Słowa, które powiedziała do niej pielegniarka są brutalne i szokujące. Nie pierwsza i nie ostatnia poroniła, poboli i przejdzie. Tak, to są suche fakty, ale jak można powiedzieć coś tak okrutnego komuś kto właśnie stracił dziecko? To kolejne tabu, często ignorowane. Kobiety cierpią często bez pomocy i zrozumienia.

Równie przypadkowo Gabrysia poznaje Jeremiego. Z początku to niewinna znajomości, rozmowy, oglądanie filmów. Jednak oboje czują pożądanie, którego nie da się zatrzymać. Przy nim, w odróżnieniu do Eryka, dziewczyna czuje się szczęśliwa. Mimo to najpierw musi zmierzyć się z mężem, rodziną i własnymi obawami.

Nie jest to typowy słodki romans. Jeremiego poznajemy dopiero w połowie książki, która jest opowieścią życia Gabrysi, trudną skomplikowaną, bolesną. Na pewno daje prawdziwa wrażenie na temat życia, łatwo wczuć się w przygody Gabrysi. Warto zapoznać się z tą historią. Jestem ciekawa jak rozwinie się to w drugiej części.


  Anna Pasiut  (26.04.2021)
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/04/366-anna-dabrowska-kochaj-mnie-szeptem.html

Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie.
Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru.
Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich pragnieniach.
Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?
***
Czytałam już kilka historii pani Ani Dąbrowskiej i za każdym razem, gdy sięgam po kolejną, wiem, że czeka mnie emocjonalna uczta. Tak było i tym razem. Autorka wyszła niejako ze swojej strefy komfortu i napisała coś całkowicie innego niż to, do czego nas przyzwyczaiła, bowiem ta dylogia jest dramatem erotycznym.
„Kochaj mnie szeptem” to bardzo trudna historia opowiadająca o Gabi, nieśmiałej i pełnej marzeń dziewczynie, która w poszukiwaniu miłości (której nie doświadczyła od swoich najbliższych) wplątała się w bardzo toksyczny związek. Bywały momenty, gdy kompletnie nie rozumiałam zachowań głównej bohaterki i podejmowanych przez nią decyzji. Irytowało mnie w niej to, że nie chce (a może nie potrafi?) zawalczyć o samą siebie. Jednak z każdą kolejną stroną zaczynałam rozumieć kierujące nią pobudki.
Historia opowiedziana została w dwóch częściach. Pierwsza część jest ma wydźwięk dramatyczny, a druga erotyczny. To właśnie w drugiej części Gabi poznaje Jeremiego. Bohater ten został wykreowany na faceta „opokę”, na której może wesprzeć się poturbowana życiem dziewczyna.
Nigdy nie przepadałam za motywem miłosnych trójkątów w książkach, ale muszę przyznać, że autorce udało się mnie przekonać do tej historii i zawiłej relacji między główną bohaterką i dwoma facetami. Ani Dąbrowskiej umiejętnie przelała na papier odpowiednie emocje, w idealnie wyważonej dawce, dzięki czemu ta historia - w moim odczuciu - wypadła autentycznie.
Miałam mały zgrzyt w ostatnim rozdziale, bowiem to otwarte zakończenie, jakie zaserwowała nam autorka, jak dla mnie było trochę melodramatyczne. Mimo to, bardzo wciągnęłam się w tę historię i pochłonęłam ją w dość krótkim czasie. Cieszy mnie to, że na mojej półce czeka już druga część, bowiem jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy tej trójki bohaterów.

Moja ocena: 8/10


  Katarzyna Maciejewska  (30.04.2021)
Obie książki opowiadają historię Gabrysi, nieśmiałej, pełnej kompleksu studentki polonistyki. Jej niska samoocena i nieomal pustelnicze życie wynikają z zachowania despotycznej, toksycznej matki, która na każdym kroku udowadnia córce jaka jest beznadziejna.
Jak większość z nas w tym wieku, a część także przez całe życie, Gabrysia szuka miłości. Jednocześnie jej kompleksy i brak pewności siebie sprawiają, iż dziewczyna nie wierzy, iż tę miłość znajdzie, że jakikolwiek wartościowy mężczyzna zainteresuje się nią.
Mimo, iż dziewczyna czas poświęca właściwie tylko na naukę, stroni od typowego studenckiego życia czyli imprez, pewnego dnia poznaje wymarzonego księcia z bajki. Wybucha wielkie uczucie, które swój finał ma na ślubnym kobiercu.
Wydawałoby się historia rodem z bajki. Jednak szybko się okaże, iż nie wszystko jest tak idealnie i cudownie, jak mogłoby się wydawać. Mąż Gabrysi skrywa przed nią wiele tajemnic. Małżeństwo nie jest usłane różami. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się przystojny nieznajomy. A to dopiero początek.
Tak, jak napisałam na początku, jestem zadowolona z lektury. Brak czytelniczej euforii, ale też brak rozczarowania. Historia ciekawa z bardzo dobrze i realnie przedstawionymi niezwykle trudnymi i toksycznymi relacjami w rodzinie. Sądzę, że w ukazanych zachowaniach konkretnych osób, w ich słowach, czynach wiele czytelniczek odnajdzie w większym lub mniejszym stopniu odbicie swojego życia, swoich problemów, szczególnie w tomie 1.
Sama główna bohaterka początkowo, nie ukrywam, denerwowała mnie. Jej brak zdecydowania, chowanie się w skorupę, jakieś takie nieogarnięcie życiowe. Jednak im bardziej zagłębiałam się w lekturę, im bardziej poznawałam Gabrysię, jej matkę, otoczenie tym bardziej ją rozumiałam.
Ciekawie przedstawione są także inne postaci, toksyczna matka, nowo poślubiony mąż. Jednak oboje wywarli na mnie bardzo negatywne wrażenie.
Historia opowiedziana jest ciekawie, napisana nieźle, autorka ma lekkie pióro i ogólnie to niezła lektura, która zapewnia relaks. Przy czym zaznaczę, tom 1 jest zdecydowanie lepszy od tomu 2.
I chociaż nie jest to literatura najwyższych lotów to mogę obie książki polecić jeżeli szukacie relaksu, czegoś co zaangażuje wasze myśli, a niekoniecznie umysł, zapewni rozrywkę na kilka godzin. Nie samymi noblistami człowiek żyje. Taka relaksująca lektura też jest od czasu do czasu potrzebna.
Jednak nie potrafię ocenić tych książek. Zdarza się to bardzo rzadko, ale jednak....


  Karolina Grzelak  (17.05.2021)


  Lubię To Czytam  (17.05.2021)
Gabrysi udało się przekonać despotyczną matkę, do tego, aby mogła rozpocząć studia. Jest to pierwszy raz, kiedy odważyła się przeciwstawić matce i podjąć własną decyzję. Nie zmienia to faktu, że jest kontrolowana na każdym kroku. Kiedy poznaje przystojnego żołnierza - Eryka, robi wszystko, aby tylko poczuć, że komuś na niej zależy.
"Kochaj mnie szeptem" to historia młodej, nieśmiałej dziewczyny, która dopiero stawia swoje pierwsze, niepewne kroki w dorosłym życiu. Rozpaczliwie pragnie być kochana i akceptowana, nawet jeśli są to tylko okruchy tego uczucia. Zgadza się na tę drobinę uczucia, mimo iż w zamian daje całą siebie. Życie z Erykiem miało być idyllą nieskalaną żadnym błędem. Kiedy zamienia się w najgorszy koszmar, Gabrysia tłumaczy to sobie na różne sposoby. Jest gotowa poświęcić wiele, byleby tylko jej małżeństwo okazało się szczęśliwe i zapewniło się poczucie bezpieczeństwa. Los nie spełnia naszych życzeń ot tak. Młoda kobieta bardzo szybko się o tym przekonała. Tragedia, jaka stała się jej udziałem doświadczyła ją bardzo szybko i bardzo mocno. Zachowanie rodziny i personelu szpitala należało do tych z kategorii tragicznych, które łamią serca Czytelnika.
Ulotne chwile szczęścia kazały się być bardzo nietrwałe. Oddech, jaki mogła złapać główna bohaterka zamienił się w sytuację, która zwiastowała tragedię - kolejną w jej życiu. "Kochaj mnie szeptem" to książka o zmiennym tempie i licznych zwrotach akcji. Ogromnym plusem jest to, że Autorka przedstawia nam dłuższy okres z życia bohaterów, obejmujący kilka lat a nie kilka dni, co zwiększa poczucie realności. Ładunek emocjonalny jest ogromny, ponieważ dominują trudne, smutne uczucia, depresja głównej bohaterki i poczucie beznadziejności. Nazywanie relacji między nią, a jej rodzicami "trudną" to jak nie powiedzieć nic. To samo dotyczy rodziny Eryka. Każdy zdaje się zauważać, że coś się nie zgadza, ale wszyscy opuszczają głowę.
"Kochaj mnie szeptem" napisana jest w przemyślany sposób. Poszczególne wątki łączą się ze sobą spójnie w logiczną całość. Styl pisana Autorki jest lekki, mimo poruszania jakże trudnej tematyki. Niekiedy jest przewidywalna, choć zaraz pojawia się zwrot akcji, który zaciera to wrażenie.


  Margaret Czyta  (8.06.2021)
»

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Bez opamiętania — Tina Mouneimné Van Roeyen Bez opamiętania — Tina Mouneimné Van Roeyen
Historia kobiety, która odkryła, że nie liczy się cel, tylko droga, która do niego prowadzi

Na początku była separacja, poczucie upadku i rozwód, a potem....