Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Dziewiczy rejs — Jacek Głowiński
Dziewiczy rejs — Jacek Głowiński

Dziewiczy rejs

Cena: 29,00 zł 24,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Czy potrafisz dostrzec to, co dla innych jest niewidoczne?

Błędem byłoby powiedzieć, że to historia, jakich wiele: młody chłopak, zafascynowany sztuką filmową, próbuje realizować swoje marzenia. Choć jest zdolny i bystry, a jego wrodzona wrażliwość pozwala mu widzieć więcej od innych, dużo bardziej od zdobywania wiedzy w uczelnianych ławach pociągają go długie nocne imprezy i dziewczyny, których nigdy nie ma dość. Przez jego życie przetacza się mnóstwo fascynujących postaci, a każda z nich może stać się inspiracją – wystarczy tylko spojrzeć, odpowiednio ustawiając ostrość...

Ta opowieść przekona was, że rzeczywistość skrywa w sobie dużo więcej możliwości, niż się zazwyczaj wydaje. I że każdy dzień, każda minuta może być nasycona odrobiną magii – a może szaleństwa?

To miasto jest na pozór zwykłe. Zwykli ludzie wstają co rano z łóżek, myją zęby, jedzą śniadania lub nie i podążają do pracy. Tak jest w tygodniu, bo w weekendy śpią bardzo długo, jedzą śniadania i potem lenią się przez cały dzień. Kolejne dni przynoszą wciąż to samo…
Ale to tylko pozory! Tylko nasza ograniczona wyobraźnia kreuje tak nędzny, jednolity i ponury świat. Rzeczywistość jest dużo bogatsza. Każdy człowiek to osobny bohater – pacjent w kolejce do uzdrowiciela, przypadek o innych dreszczach i temperaturze, a może nawet przypadek tak ciekawy, że zechcą go opisać w jakichś medycznych annałach.
To miasto to inny czas, inna przestrzeń i całkiem inne byty, a również coś podobnego do każdego innego miejsca. Miej się więc na baczności, gdy rozglądasz się wokół siebie!


Jacek Głowiński porusza życiowe tematy bardzo ważne nie tylko dla mężczyzn. Robi to z widoczną finezją i bez upiększeń. Tego rejsu z jego prozą nie da się zapomnieć.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 272
  • ISBN: 978-83-8083-961-8

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Weronika Niedziółka  (5.09.2018)
Interesuje Was nietypowe życie, pasje innych ludzi, spędzanie chwil bez stresu? Jeżeli tak to ,,Dziewiczy rejs" jest idealną lekturą dla Was. Mnie zachęcił opis, który wskazywał na ciekawą powieść z interesującym głównym bohaterem, a także trudną walką o spełnienie marzeń. Zapraszam Was na dalszą część recenzji.




Bolesław jest nietypowym chłopakiem marzącym o lepszej przyszłości, rozwijaniu swoich zdolności. Marzenia dla niego są do spełnienia, jeżeli im tylko pomoże. Sam ma kilka, szczególnie tych związanych ze sztuką filmową. Jednak nic nie jest proste. Ciężko jest zacząć życie bez pieniędzy. Chociaż Bolek mieszka u kuzyna i dostaje pomoc od rodziców, to nadal nie jest wystarczająco na jego wszystkie potrzeby. Jednak gdy ktoś chce coś osiągnąć, to nic nie jest dla niego przeszkodą.

Na studia wyjeżdża do innego, większego miasta, gdzie rozpoczyna nowe życie. Kobiety, imprezy, alkohol to zmienia tego chłopaka, pociąga bardziej niż nauka w uczelnianych ławach. Pomimo tego wszystkiego, zmian nadal pozostaje sobą, chłopakiem zafascynowanym rozwojem względem filmografii i fotografii.







Ta książka pomimo moich obiekcji okazała się ciekawą, krótką lekturą na jesienne wieczory. Lekki klimat, ciekawa i pełna barw historia opowiadająca o prawdziwym życiu, ale także o radzeniu sobie z problemami, które czekają na każdego z nas. Powieść jest także o imprezowaniu, co także jest częścią życia każdego człowieka, towarzyskim spełnianiu czasu.

Sam Bolesław jest ciekawą postacią, polubiłam jego mankamenty, marzenia, zachowania. Stanowił dla mnie przykład wskazujący na spełnianie marzeń. Jego sposób myślenia także był nietypowy, wręcz mnie zaciekawił.

Jednak było w niej coś, co mi się nie podobało, przede wszystkim nazwy miast, które nie były podawane, a zamiast nich używano ich pierwszej litery. Zabrakło mi też jakiegoś znaczącego zakończenia, które dodałoby smaczku powieści Głowińskiego.

Pomimo tych dwóch mankamentów była to ciekawa książka, którą Wam polecam.


  Małgosia Brzeska  (17.02.2019)
Czy człowiek jest w stanie widzieć więcej niż ogarnia wzrok? Czy można też patrzeć sercem i zobaczyć więcej niż widzi ludzkie oko?
Bolesław, student socjologii i zapalony miłośnik fotografii, wyprowadza się od rodziców i zamieszkuje z kuzynem w mieście W. Czy to jest Wrocław, Warszawa czy Wałbrzych – nie wiem. Tam kontynuuje studia i zapisuje się do studium fotograficznego. Z czasem odkrywa, że jego kierunek studiów to totalna pomyłka, wcale go nie interesuje. Jego młodzieńczą pasją jest fotografia. Stara się fotografować zawsze i wszędzie. Żyje tym. W okresie pomiędzy zajęciami na uczelni imprezuje, bawi, cieszy się życiem. Raz spotyka się z Kasią raz z Wiolettą, w zależności od tego, która z nich ma dla niego czas. Żadnych obowiązków, żadnych problemów, życie od jednej imprezy do drugiej. Nocne powroty do domu, czasowe pomieszkiwanie u kolegów, znajomość z bezdomnymi - to jego codzienność.
Tak naprawdę to mam problem, aby napisać coś więcej o tej powieści. Nie zrobiła na mnie większego wrażenia, śmiało stwierdzę, że była nudna i nijaka. Czytało się szybko, napisana przyjaznym językiem, bez zbędnych upiększeń, dialogi bardzo proste i oschłe. Dużo powtarzających się schematycznych wydarzeń, nudnych i przewidywalnych zniechęcało czytelnika do dalszej lektury. Za oknem prawie wiosna, a w powieści brak porywu i świeżości, budzenia się do życia. Marazm i zastój. Autor też zastosował dziwne utajnienie nazw miast, zamiast pełnych nazw posługiwał się pierwszymi literami miasto L. czy W. Nie wiem, jaki był teł tego cel. Być może autor nie chciał przypisywać bohatera do konkretnej miejscowości, lecz chciał pokazać, że tacy ludzie żyją w różnych miastach, a bohater jest tylko symbolem określonego pokolenia i nurtu.
Odnoszę wrażenie, że autor miał określony pomysł na powieść, jednak nie do końca on mu się udał. Powieść nie ma zakończenia, jest urwana i niedopowiedziana, może autor miał zamiar wstrząsnąć czytelnikiem i zmusić do dopisania swojego zakończenia ...
Myślę, że wnikliwy i spostrzegawczy czytelnik znajdzie w tej powieści drugie dno, przesłanie, którego ja niestety nie byłam w stanie wydobyć. Powieść nie skłoniła mnie do głębszych refleksji, nie wywołała u mnie palpitacji serca ani drżenia rąk. Przeczytałam i odłożyłam. Być może jak dorosnę, to kiedyś po nią jeszcze sięgnę. Może zobaczę więcej niż teraz, może moje serce otworzy swoje oczy i ogarnie też to, co jest niewidzialne dla oka.
Sięgnijcie po tę powieść i podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami. Był może po jej lekturze poczujecie więcej niż ja, wasza dusza się otworzy na nowe przeżycia i refleksje.

Dodaj własną recenzję