Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Fantasy -> Dziedzictwo smoka — Klara Miszczyk
Dziedzictwo smoka — Klara Miszczyk

Dziedzictwo smoka

Cena: 34,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Klara od zawsze czuła, że nie pasuje do swojego świata. Odkąd sięga pamięcią, targała nią tęsknota, której nie potrafiła wyjaśnić. Pewnego dnia otrzymuje od losu szansę poznania swojego prawdziwego pochodzenia.

Zanim jednak dowie się, jakie jest jej przeznaczenie, będzie musiała stanąć przed śmiertelnym niebezpieczeństwem i walczyć o tych, których kocha. Przyjdzie jej również na nowo poznać siebie i dowiedzieć się rzeczy, o których nie odważyłaby się śnić.

Co zwycięży: miłość czy śmierć?

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Fantasy
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 348
  • ISBN: 978-83-8083-107-0

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 7 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Edyta Lis  (6.03.2016)
Smoki, czarodzieje i kraina magii, czy tak naprawdę ona istnieje? Wiele jest na świecie ludzi, którzy przestali już wierzyć w magię, lecz to mały procent, który zachował cząstkę dzieciństwa nadal wierzącą w różnego rodzaju magiczne zwierzęta i zdarzenia. Bohaterka książki szesnastoletnia Klara żyje sobie wraz z rodzicami, chodzi do szkoły po prostu wiedzie normalne, nudne życie. Lecz pewnego dnia na drodze do domu spotyka szarego wilka, który zaprowadza ją w głąb wielkiego, czarnego lasu. Dziewczyna dowiaduje się wtedy od wilka, który mówi, że istnieje pewna magiczna kraina, która bardzo potrzebuje jej jako dziedziczki tronu. Już w pierwszych dniach drogi do zielonego królestwa wilk i Klara spotykają na drodze mężczyznę, który za wszelką cenę chce zabić dziewczynę i nie dopuścić do koronacji. Bowiem jest on z pobliskiego królestwa, słynącego z wrogości, czarnej magii i władcy, który chce zawładnąć niekończącą się bajkową krainą. Oczywiście Klara dostaje się na zamek, ale jej obrońca zostaje ciężko ranny i nie wiadomo, czy nie umrze. Dziewczyna dowiaduje się o swoim dziedzictwie, koronie i powinności władania krainą od morza aż po góry i doliny. Zaraz po założeniu korony na swoja głowę królowa zostaje porwana i brutalnie prowadzona przez syna złego władcy do królestwa wiecznego smutku i mroku. Dash nie jest tylko zwykłym człowiekiem, dobrym stworzeniem, który chce ocalić cały świat. W jego żyłach płynie krew nieczysta potwierdzająca jego tożsamość.
Co tak naprawdę stanie się podczas wyprawy do ciemnego królestwa? Czy stary król chce zabić nową królową i zawładnąć całym światem? Kim jest przystojny i milczący Dash i kim stanie się dla więzionej Klary?
Książka w której już prawie od pierwszych stron coś się dzieje. Wydarzenia szybko zaczynają się, ale i też szybko się kończą. Historia do tego stopnia magiczna, że nawet występują w niej jednorożce i pegazy. Jednak jest coś w niej, że czytelnik tak się zagłębia aż zapomina o doczesnych sprawach i czasie.
Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu książka nie posiada dalszych kontynuacji. Jest to jednotomowa powieść, której strony uciekają dosłownie jak woda podczas czytania, dostarcza także dużo dobrego humoru. Myślę, że zawładnie jeszcze nie jednym sercem, tak jak to zrobiła z moim.
Ocena:10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl


  Bookendorfina Izabela Pycio  (3.04.2016)
"Zawsze uważała, że wśród całego zła tego świata i złych ludzi powinno być miejsce na chociaż jeden szczery uśmiech."

Udany debiut fantasy dla młodzieży, napisany z dużą wyobraźnią i umiejętnością tworzenia magicznego świata. Narracja lekko niesie nas po niezwykłych przygodach bohaterów, niecodziennych i trudno wytłumaczalnych zjawiskach, niespodziewanych zwrotach bardzo dynamicznej akcji. Ciekawe powiązanie świata realnego i tego z pozoru absurdalnego, szokującego i wymykającego się pojęciu prawdziwości. Bardzo lubię takie nagromadzenie mitycznych i baśniowych stworzeń, jak smoki, enty, jednorożce, centaury, pegazy, wróżki, czarnoksiężnicy, wilkołaki, elfy czy demony. A do tego tajemnice, ukryte znaczenia, niedomówienia, półprawdy i moce żywiołów. Wszystko to powoduje, że z chęcią udajemy się do tej powieściowej krainy.

Królestwu Księżycowej Krainy zagraża niszczycielskie niebezpieczeństwo, jedynym ratunkiem wydaje się powrót do niego dziedziczki tronu. Ale w jaki sposób nakłonić prawowitą królową do wypełnienia swojego przeznaczenia, jeśli nie ma ona świadomości tego kim jest? Przed jak odpowiedzialnym wyzwaniem przyjdzie stanąć nastolatce? Czy zdoła dołączyć do drużyny dobra walczącej ze złymi i mrocznymi siłami? Gdzie poszukiwać źródeł mocy i wytrwałości? Jak pozyskiwać prawdziwych przyjaciół? Dlaczego miłość staje się niebezpiecznym sprzymierzeńcem lub wrogiem? Czy Klara ostatecznie pozna swoje prawdziwe pochodzenie i będzie umiała pogodzić się z nim?

Przekonały mnie postaci drugoplanowe, troszkę niepewności czuję wobec głównej bohaterki, ale to w końcu poszukująca własnej tożsamości nastoletnia dziewczyna, która ma prawo zachowywać się z jednej strony jeszcze niewystarczająco dojrzale a z drugiej zaskakiwać nas swoją wrażliwością. Bardzo ciekawie poprowadzony wątek romantyczny, z wyczuciem i przekonywującą koncepcją. Ale są również motywy, które pozostawiły mnie z uczuciem niedosytu, w moim przekonaniu zyskałyby na atrakcyjności, gdyby głębiej i dłużej poprowadzić towarzyszącą im intrygę, otoczyć jeszcze większą tajemniczością i złożonością. Powieść potrafi przykuć uwagę czytelnika, ciekawi nas co dalej, jak potoczą się losy książkowych ulubieńców. Czyta się ją lekko i przyjemnie, świetny pomysł na sympatyczny wieczór, pobudzenie wyobraźni i nutki rozmarzenia.

bookendorfina.blogspot.com


  Czasem Tak jest  (19.05.2016)
"Na pewno czuliście się kiedyś zupełnie zagubieni. Jakbyście byli puści w środku, jak gdyby nie istniał cel ani nic wartego wiary i dodającego sił do dalszej drogi. By rano wstać i przeżyć jeszcze jeden dzień, a potem przespać jeszcze jedną noc (...)Jeżeli tak, to na pewno odnajdziecie w tej historii szczyptę własnej." Tymi słowami rozpoczyna się książka, do której miałam sceptyczne nastawienia. Dlaczego takie?Bo wychodziłam z założenia, że ten rodzaj literatury jest już dawno za mną. Myliłam się i to bardzo.
Główna bohaterka to zwykła nastolatka, noszącą to samo imię co autorka książki, ale jak sama autorka pisze, nie o niej jest ta historia. Pewnego dnia,Klara wracając ze szkoły spotyka na swej drodze wielkiego wilka. Za jego sprawą przenosi się do magicznej krainy, jak się później okazuje, jest to kraina, której bohaterka jest dziedziczką tronu. Sprowadzono ją, gdyż królestwu zagraża ogromne niebezpieczeństwo ze strony żądnego tronu czarodzieja. Tylko ona może go pokonać. Nie wielcy magowie, nie sam król, który ukrył się pod postacią jelenia, nie żołnierze, ani inne magiczne stwory, tylko właśnie ona, zwykła, zdawać by się mogło dziewczyna. Dziewczynę czeka mnóstwo niesamowitych i intensywnych przygód, spotkania z wróżkami, pegazami, chochlikami, czarownicami i innymi tego typu stworami. Będzie musiała wykazać się niesamowitą wytrwałością i sprytem. Na swojej drodze spotka mężczyzn, a dwóch obdarzy uczuciem. Czy serce podpowie jej właściwie, którego wybrać? Czy dobro zwycięży zło? Czy kolejny raz okaże się, że miłość wszystko zwycięża? Dzisiejsza recenzja będzie inna niż zwykle, bo nie będę pisała o wadach książki, ale tylko o zaletach. Dlaczego tak? Bo książka ta mnie urzekła i mimo, że jest ona skierowana do młodszych czytelników, ja, mimo, że z fantasy dawno wyrosłam, również znalazłam w niej to, czego szukam w książkach, mianowicie dobrze spędzonego czasu, ogromnej ciekawości zakończenia, wypieków na twarzy i żalu, że powieść już się skończyła. Owszem, mogłabym się "czepiać" szczegółów, ale zwyczajnie nie chcę. Nie znajdziecie tu długich opisów uczuć czy miejsc, bo zdania są krótkie, proste, wręcz surowe, ale za to poznacie Dasha, Miroto, Atarosa, Eriona, Ashio i wiele, wiele innych postaci, które wnoszą do lektury ogromną ilość życia i koloru. Gdybym miała wybierać, którego bohatera lubię najbardziej, to nie byłabym w stanie tego zrobić, bo polubiłam wszystkich. Wielu rzeczy jednak tu nie rozumiem, ale baśnie nie są od tego, by je rozumieć, ale od tego by je przeżyć i pokochać. W każdym razie autorka umiejętnie połączyła dwa światy, ten nasz, zwykły, ze światem baśniowym i magicznym, a dzięki temu, dała mi odskocznię od szarości życia.
Podsumowując. Szukając w internecie, znajdziecie opinie, że to książka dla młodzieży. Śmiem się z tym nie zgodzić. Nie jestem już młodzieżą, a przeczytałam ją równie chętnie, co moja dwunastoletnia córka. Nasze wrażenia pewnie są inne, bo i świat postrzegamy inaczej, ale obie zatraciłyśmy się w niej bezpowrotnie. W związku z tym, uważam, że debiutancka powieść Klary Miszczak jest książką dla każdego, kto chce odetchnąć od szarej rzeczywistości.


  Filip Saputa  (30.06.2016)
Książka mi się podobała, ale mimo tego potrafię wskazać kilka wad. Jedną z bardziej zauważalnych jest zapętlanie się akcji.
Nie mogę Wam zdradzić o co dokładnie chodzi, ale było to bardzo irytujące.
W kilku sytuacjach Klara ( główna bohaterka) przypominała mi Tris z ,,Niezgodnej'', a kiedy indziej Katniss z ,,Igrzysk śmierci''.
Świat wykreowany przez autorkę bardzo mi się spodobał.
Magia i magiczne stworzenia, no jak tu nie kochać Pani Klary. Większość postaci polubiłem i aż żal było mi się z nimi rozstawać.
Każdy fan twórczości J.K. Rowling znajdzie coś dla siebie w ,,Dziedzictwie smoka''.


  KZTK KZTK  (8.06.2016)
„Klara od zawsze czuła, że nie pasuje do swojego świata. Odkąd sięga pamięcią, targała nią tęsknota, której nie potrafiła wyjaśnić. Pewnego dnia otrzymuje od losu szansę poznania swojego prawdziwego pochodzenia. Zanim jednak dowie się, jakie jest jej przeznaczenie, będzie musiała stanąć przed śmiertelnym niebezpieczeństwem i walczyć o tych, których kocha. Przyjdzie jej również na nowo poznać siebie i dowiedzieć się rzeczy, o których nie odważyłaby się śnić.” – opis z okładki przedstawia to, co nas czeka podczas lektury. Czy zbyt rozległy pomysł przerośnie możliwości autorki? Jak do tego wszystkiego ma się sam tytuł książki? Gdzie w tym wszystkim mają swoje miejsce smoki? Na te, oraz inne pytania odpowiedzi znajdziecie w dziele Klary Miszczyk pt. „Dziedzictwo Smoka”.

Główną bohaterką książki jest, wspomniana na wstępie, dziewczyna o imieniu Klara. Poznajemy ją od pierwszych stron dzieła jako najzwyklejszą na świecie nastolatkę, jednak żyjącą w przekonaniu, że jest inna od swoich rówieśników. Nie chodzi tutaj o cechy fizyczne, czy psychiczne, tylko o nieuniknione przeznaczenie. Młoda dziewczyna bardzo szybko przechodzi swoją pierwszą metamorfozę, więc o jej normalnym życiu nie dowiadujemy się zbyt wiele, skupiając się na ukrytym w niej potencjale. Po przeniesieniu się do nieznanego świata Klara staje się zagubioną osobą, jednak dziwnym trafem niczego się nie boi, co więcej szybko staje się popularna. Po serii późniejszych wydarzeń bohaterka przechodzi jeszcze dwie znaczne przemiany. Od zwykłej nastolatki, po niczego nieświadomą władczynię, aż po… Nie zdradzę o co chodzi, żeby nie psuć Wam zabawy z lektury, jednak to naprawdę zbyt wiele jak na jedną postać. Klara nie przypadła mi do gustu przez swoją monotematyczność i wyjątkowo ograniczone podejście do otaczającego świata. Chęć pomocy wszystkim i uszczęśliwianie otaczających istot jest zbyt lukrowe, przynajmniej jak dla mnie. Poza tym autorka zaprzepaściła naprawdę mocny motyw, który został jedynie szczątkowo przedstawiony w książce.

Oprócz Klary na naszej drodze napotkamy wiele dziwnych stworzeń, a także ludzi. Prócz rodziny i bliskich dziewczyny przyjdzie nam się zmierzyć z mitycznymi zwierzętami, chochlikami, elfami, a nawet demonami. To całkiem pokaźna mieszanina, w której znajdziemy również magów. Na szczęście nie wszyscy są tutaj dobrzy, lecz Ci źli tak naprawdę kiepsko udają czarne charaktery. Po raz kolejny na pierwszy plan wyłania się motyw dobroci. Kolejnym minusem jest brak szczególnie zapadających w pamięci postaci.

Świat po jakim przyjdzie nam się poruszać został podzielony na dwie części. Pierwszą z nich jest normalny świat ludzi, z którego pochodzi Klara, oraz bajeczna kraina, w której dzieje się lwia część wydarzeń. Ani jedna, ani druga strona nie zachwyca opisami, niemniej wszystko trzyma się raźnie całości. Brak innowacyjnych pomysłów trochę mnie zasmucił, gdyż autorka tak naprawdę nie przedstawiła niczego nowego. Świat pomimo swojego ogromu jest dosyć płaski i sztampowy, a można było wykorzystać jego potencjał na kilka różnych sposobów.

Historia przedstawiona na łamach tej książki jest nudna i monotonna. Główna bohaterka czuje, że jest wyjątkowa i tak naprawdę jest. Po niefortunnych wydarzeniach odkrywa prawdę o sobie i na siłę stara się uchronić swoje dziedzictwo, a także udźwignąć brzemię, które spoczęło na jej barkach. Pomimo tego całość czyta się dosyć szybko, prostota języka połączona z spójną całością jest lekka w odbiorze.

„Dziedzictwo Smoka” to typowy średniak, który ma masę błędów, jednak można po niego sięgnąć. Nie należy przekreślać tego tytułu na samym początku, warto dać mu szansę. Brak innowacyjnych pomysłów jest zrekompensowany prostym językiem, ale i niestety idącą w parze nazbyt prostą fabułą. Jeżeli aktualnie nic nie czytasz, to ten tytuł będzie jak znalazł.

Ocena: 5/10
Chodara Krzysztof

W tym miejscy pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/


  Anna Dobrzyńska  (19.04.2016)
Fantasy, ach fantasy. Jak dobrze wrócić do swojej ukochanej literatury. Po genialnej powieści „Krew i stal” Jacka Łukawskiego, poluję dalej na debiutantów. Wyżej wymieniony tytuł zaostrzył mi apetyt na świeże koncepty i rzeczywistości. Tak oto idąc za instynktem sięgnęłam po „Dziedzictwo smoka” Klary Miszczyk. Po opisie liczyłam na smakowity kąsek. Wszak magiczne światy śmiercią i miłością płyną. Wolałabym przewagę tego pierwszego, ale cóż. Nikt nie mówił, że jestem dziewczyną, której bliżej do romantycznych uniesień niż siekania mieczem w stylu WoWa. Przepraszam, ale mam nadzieję, że jakoś się z tym pogodzicie. Tymczasem, zajrzymy, co słychać w świecie Klary. Zapraszam :)

Co sama o sobie mówi? „Urodziłam się 05.05.1998 r w Przysusze. Dorastałam na obrzeżach mojego małego miasteczka wraz z mamą i młodszym bratem. Moi rodzice rozwiedli się, kiedy byłam małą dziewczynką i wychowywałam się bez taty, który przez większość swojego życia pracował i mieszkał za granicą. Moja mama i tata są wspaniałymi rodzicami, więc miałam szczęśliwe dzieciństwo. Od zawsze słyszałam od innych, że jestem obdarzona nieprzeciętna wyobraźnią, którą z czasem chciałam przelewać na papier. Moje pierwsze powieści w tym właśnie "Dziedzictwo smoka" zaczęłam pisać w wieku 12 lat i chciałabym dalej rozwijać się w tym kierunku i wydawać kolejne książki. Obecnie uczęszczam do drugiej klasy liceum, a mój świat kręci się głównie wokół pisania, mojej rodziny i dwóch wspaniałych przyjaciółek, które są dla mnie, jak siostry.”

Opis to klasyczne fantasy dla młodzieży. Zwykła nastolatka, która w jednej chwili okazuje się zupełnie wyjątkowa i zmienia dosłownie wszystko w swoim życiu. Brzmi znajomo? Ano, schemat ten został już wytarty, przetarty i wyrzucony na deszcz, a jednak autorzy sięgają po niego równie chętnie, co kiedyś, gdy jeszcze był świeży. A jeśli jesteśmy już przy bohaterce, Klarze, przez większość fabuły strasznie raziło mnie jej sztuczne zachowanie. Zero szoku, że istnieje magia – fakt ten przyjęła tak spokojnie, jakby ktoś jej powiedział, że po południu ma padać. Zero buntu, że ma odejść od rodziny i zostać w dziwnej krainie, gdzie zwierzęta mówią. Zero wątpliwości, czy na pewno powinna kontynuować swoją przygodę. Zazdroszczę jej, chciałabym być tak stanowcza. Na początku powieści oczekiwałam, że pojawi się jakieś wprowadzenie, mówiące o życiu Klary przed przestąpieniem granicy z Krainą Księżyca. Tak naprawdę niewiele o niej wiemy. Postacie drugoplanowe potraktowane całkowicie po łebkach [wyłączam z nich Dasha, bo on staje z czasem na pierwszym planie]. Mało się dowiadujemy, oni też nie rozgadują się o swojej przeszłości. Szkoda, bo gdyby zrobić z tego grubszą powieść z bogatszymi opisami [te, które tam znajdziecie, są stosunkowo ubogie, jeśli brać pod uwagę, że to fantasy] i dialogami, mogłaby to być porządna lektura dla młodzieży. Akcji na tych 348 stornach z pewnością starczyłoby na kilka tomów. W tej formie, w jakiej ją przeczytałam, jest mocno niedopracowana. Zrzucam to na karb młodego wieku autorki i niewielkiego doświadczenia. Za fantasy jednak lepiej brać się, gdy dobrze wykształci się warsztat. Jeśli zaś chodzi o fabułę... Och, trudno mi to przyznać, ale można ją streścić w jednym zdaniu. Chaotyczne latanie wte i wewte. Nie chce wam psuć zabawy czytania, ale jeśli sięgniecie po „Dziedzictwo smoka” taka refleksja na pewno przyjdzie wam na myśl. Szkoda, że akcja cały czas jest „przyklejona” do Klary. Przeniesienie narracji od czasu do czasu na innego bohatera dobrze zrobiłoby historii. Jednak najbardziej przeszkadzał mi patos, który się wylewa. Bohaterka ma być epicka i majestatyczna, ale wychodzi to koślawo. Pod koniec czytania miałam wrażenie, że autorka w końcu odnalazła właściwą ścieżkę, jednak nadal pozostawia sporo do życzenia nagromadzenie nieścisłości i braku przemyślenia. Klara Miszczyk ma potencjał, jednak czeka ją jeszcze dużo pracy nad warsztatem i powieściami. Trzymam kciuki, bo mimo utartego schematu całości, potrafiła mnie zdziwić detalem.

Polecam początkującym fanom fantasy lub takim, którzy nie chcą czegoś pokroju Tolkiena, tylko lekkiej rozrywki.


  karolina Jakubowska  (20.06.2016)
Główna bohaterka jak mówi okładka ma na imię Klara i jest zwyczajną nastolatką. Tak na prawdę to dziwiło mnie jej zachowanie, znalazła się w obcym miejscu o którym nie wie nic i od razu godzi się pomóc mieszkańcom. Nie żebym miała coś przeciwko ale kto tak od razu po tym jak ktoś coś opowie, bez zastanowienia godzi się na pomoc? Denerwowało mnie to, że autorka próbowała z niej zrobić ideała, więc ta postać wydawała mi się mało realistyczna. Ten zabieg udoskonalenia Klary autorce kompletnie nie wyszedł, była wręcz irytująca. Rozśmieszyło mnie to, że Ashio, który od zawsze przebywa w tej krainie, nie potrafił pokonać wilkołaka i musiała mu pomagać Klara. Rozumiem, żę miał złamaną nogę, ale przecież on jest magiem!

Oczywiście w książce pojawił się trójkąt miłosny i to chyba najgorszy z jakim kiedykolwiek miałam styczność. Chłopak ją porywa, a ona od razy w nim się zakochuje i czuje się bezpiecznie przy własnym porywaczu. Serio? ;v Drugi jej 'ukochany' Elesey kocha ją od razu po tym jak wyjawia jej swoją tajemnice i parę razy ze sobą porozmawiają. Rozumiem, że mógł się zauroczyć czy coś, ale od razu kochać??

Klara, jest najgorszą postacią książkową z jaką się spotkałam, jest bezmyślna. Porwali ją już chyba ze dwa razy, ale ona nadal bez żadnej ochrony chodzi sobie po lesie i oczywiście kończy się to kolejnym porwaniem.
Cała akcja powieści polega tylko na tym, że ciągle ją porywają, a ona ucieka i tak w kółko. W książce nie dzieje się nic oprócz tego.

Jedynym plusem jest to, że szybko się ją czyta mimo wszystko. Sam pomysł na historię też jest dobry, tylko gdyby Klara Miszczyk inaczej pokierowała akcją.

Nie mogę powiedzieć, że wam ją polecam, ale nie zabraniam także wam jej przeczytania. Może wy odnajdziecie w tej historii coś czego mi zabrakło. To był debiut młodej autorki,więc nie spodziewałam się po tym nie wiadomo czego, ale i tak się zawiodłam. Liczę na to, że kolejne książki Klary będą lepsze. Wierzę w to. że uda jej się napisać coś co zawładnie moim sercem.

3/10
http://kjrecenzujeee.blogspot.com/ Zapraszam też na mojego bloga.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 139 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Światło w mroku — I.M.  Darkss Światło w mroku — I.M. Darkss
Jeden wieczór.

Tyle wystarczy, by Eli przekonała się, jak niewiele potrzeba, by wszystko, obróciło się w pył.

Jeden wybór, który może przynieść śmierć...