Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytaj się w domu - rabat 30% na całą ofertę

Zaczytani.pl -> Science fiction -> Dwa światy. Przejście skazanych dusz — Paulina Zielińska
Dwa światy. Przejście skazanych dusz — Paulina Zielińska

Dwa światy. Przejście skazanych dusz

Cena: 42,99 zł 30,09 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Duchy żyją wśród nas, ale kontakt z nimi mają tylko wybrani. Kim tak naprawdę są i czego od nas chcą?

Kiedy Lea spotyka w starym, opuszczonym domku Wiktora, nie ma pojęcia, że jej życie zostanie wywrócone do góry nogami. Odtąd nie będzie już bezpieczna ani w domu, ani w szkole. Drżąc o życie swoje i swojej matki, będzie musiała stawić czoła wielu niebezpieczeństwom ponad siły zwykłego człowieka, a także trudnościom w szkole. Jej ponadprzeciętna, wrodzona odporność na ból i skaleczenia sprawi, że zacznie się głębiej zastanawiać nad tym, kim tak naprawdę jest, a także kim był jej ojciec. Jak zachowa się, kiedy pozna sekret Wiktora? Czy znajdzie w sobie siłę w świecie, w którym więcej jest pytań niż odpowiedzi?

Ile to czasu minęło, odkąd wygnano mnie z Salimy i przeklęto? Trzy lata, a może cztery? Straciłem już rachubę czasu.
Ale wreszcie nastał tak długo oczekiwany dzień. Dzień, w którym poznałem osobę, która pomoże mi wrócić do domu, która uwolni mnie od koszmaru.
W takim razie to, co mówiła Klar, było prawdą: „Twoja męka zakończy się, kiedy na drodze stanie osoba, a jej oczy zobaczą prawdziwe oblicze człowieka”.
Niestety przede mną jeszcze jedno wyzwanie. Muszę sprawić, by zechciała mi pomóc, a to wiązało się z wyznaniem jej prawdy. Zrobię jednak wszystko, by tak się stało, bo ja nigdy się nie poddaję. Osiągam to, czego pragnę.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Science fiction
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 464
  • ISBN: 978-83-8147-500-6

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 5 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Paula Jołda  (5.09.2019)
Paulina Zielińska
" Dwa Światy.Przejście skazanych dusz"
Rok 2019
Liczba stron:462

Na pierwszy rzut oka Lea wydaje się zwykłą nastolatką, która nie lubi wcześnie wstawać do szkoły. Codziennie chodzi do liceum, w którym stroni od wszystkich uczniów, nie chce być z kimś bliżej bo boi się, że nikt nie zaakceptuje jej. Jest już koniec roku szkolnego kiedy Sebastian, szkolna gwiazda sportu i nie tylko, podchodzi do niej i ją zagaduje. Lea jest tak zbulwersowana jego śmiałością, że od razu go odrzuca. Ubiera się na czarno żeby się nie wyróżniać. Mieszka z mamą Krystyną, taty nie zna odszedł kiedy się urodziła a mama nie chce o nim mówić. Krystyna chce żeby córka wyszła do ludzi, żeby zaczęła żyć tak jak dawniej. Niestety Lea boi się otworzyć na ludzi i świat. Ucieka w swoje treningi karate, tam nikt nie zauważy jej odporności na ból. Długo jednak nie da się tak egzystować, wszystko zmienia się kiedy będąc razem z mamą w domu nad jeziorem w opuszczonym domu poznaje Wiktora. Lea myśli, że to zwykły zarozumiały chłopak, i że kiedy wyjedzie już go nie spotka. Wiktor jednak ma inne plany i śledzi ją pod blokiem, w szkole, na ulicy. Tylko czemu Wiktor tak nagle znika, kim on jest? Sebastian też jej nie daje spokoju i mówi, że chce się z nią kolegować, ale jego była dziewczyna Natalia chce go odzyskać i na każdym kroku dokucza Lei. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej kiedy okazuje się, że Wiktor to duch i ona go tylko widzi. Nie byłoby w tym może i nic dziwnego gdyby nie fakt, że tylko ona może mu pomóc w przywróceniu duszy. Pełno pytań, niedomówień, kim jest tak naprawdę duch, kim jest ona, co ukrywa jej mama. Odpowiedzi na te pytania musi znaleźć sama. Czy jej się uda?
Tajemnicza książka opowiadająca nie tylko o duchach ale i walce z samym sobą. Bo nie można żyć samemu w swojej skorupie inni ludzie też są nam potrzebni. Niesamowita opowieść o duchach, innym świecie. Czyta się ją lekko i szybko. Historia Lei i Wiktora wciąga od pierwszego słowa do ostatniego. Samo zakończenie jest daje nadzieję na dalsze części tej historii. Polecam ją każdemu kto lubi tajemnice, inne światy, młodzieńczą miłość.

Miłej Lektury
życzy Turkusowa Kredka


  kinga wójcik  (16.07.2019)
Niedługo będzie miała premierę książka, którą wam dziś przedstawię. To typowa lekka pozycja młodzieżowa, która powinna przypaść do gustu ówczesnym nastolatkom. Prosty styl i lekki język sprawiają, że czyta się ją dość szybko. Fabuła rozkręca się dość powoli. Wątki, które pojawiają się w międzyczasie, uzupełniają, ale niestety nie skupiają na sobie dość długo uwagi. Odnoszę wrażenie, że pisała to nastolatka dla młodych ludzi swego pokolenia. Nie znam zupełnie autorki. Jest to moje pierwsze z nią spotkanie, więc nie wiem, czy moje przypuszczenia są słuszne. Nie będę się w to jednak zagłębiać. Zostawiam to wam, o ile będziecie chcieli to sprawdzić.



Osobiście książka zleciała mi bardzo szybko. Idealnie się nadaje w te letnie wieczory, gdyż tematyka jej nie jest dość skomplikowana. Szczypta fantasy, odrobina romansu i szkolna zazdrość to elementy, których wam nie zabraknie. Niestety wszystkiego było trochę za mało. Zupełnie do mnie nie przemówiły relacje rodzinne między naszą główną bohaterką a jej mamą. To była dość sucha korelacja, w której brakowało mi emocji i uczuć. Dość niesympatyczny wydał mi się Wiktor, który zachowywał się niejednoznacznie. Te jego zapewnienia o opiece były nad wyraz wymuszone i niewiele wnosiły. Sebastian natomiast jest dla mnie "Czarnym koniem" tej części. Czuję w kościach, iż nie mówi całej prawdy i niesie ze sobą wielką zagadkę. Niestety z żadną z tych postaci nie mogłam się utożsamić. Przypuszczalnie dzieląca nas różnica wieku była zbyt duża i dlatego też mam takie mieszane uczucia co do niej. Ta książka idealnie przypadnie do gustu czytelnikom w przedziale szesnaście-dwadzieścia lat. Starsi mogą się nudzić.



Książka w żadnym wypadku się nie zakończyła, gdyż zostało jeszcze wiele wątków do wyjaśnienia. Zakończenie urwane w trakcie, wiec mamy szeroko otwartą furtkę do dalszej części. Nie mówię jej nie, ale do kolejnej szybko nie zajrzę. Fankom Justina Biebera polecam. Dwóch młodych nastolatków walczących o serce młodej i pięknej osiemnastki powinno wam przypaść do gustu. I te elementy nadprzyrodzone. Mimo że było ich niewiele, przykuwały i wzbogacały fabułę. Moją ciekawość wzbudził świat Terry i chętnie poznałabym innych mieszkańców oraz otoczenie. Zapewne, aby się o tym przekonać będę musiała sięgnąć po część drugą.



Dziękuję bardzo za możliwość przeczytania wydawnictwu Novae Res. Polecam ją młodzieży i zachęcam do przeczytania. Poniżej umieszczam jeszcze tylko kilka linków do podobnych książek, o podobnej tematyce, które udało mi się przeczytać. Do zobaczenia niedługo...



1. Lauren Kate, cykl "Upadli"

2. Josephine Angelini, cykl "Spętani przez Bogów"

3. P O L E C A N E K O B I E T O M : P. C. Cast "Powrót bogini tom I i II

4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "L E G E N D A " Nora Roberts

5. P O L E C A N E K O B I E T O M : ŁZA Lauren Kate

6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Nowoczesna Czarodziejka" Debora Geary

7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Fantazje i Koszmary" Melissa Marr

8. P O L E C A N E K O B I E T O M : DEMONY- Grzech Pierworodny Lisa Desrochers

9. P O L E C A N E K O B I E T O M : Dziewięć żyć Chloe King- Wybrana Liz Braswell

10. P O L E C A N E K O B I E T O M : 7 Grzechów Głównych_NIECZYSTOŚĆ Robin

11. P O L E C A N E K O B I E T O M : W O D O S P A D Lauren Kate


  Amelia Stepien  (25.07.2019)
Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona tą lekturą. Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, byłam do niej nastawiona dosyć sceptycznie, jednak już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że się pomyliłam. Prosty język, świetna fabuła oraz kreatywność skumulowały się, czego owocem jest ta świetna pozycja. Moim zdaniem, "Dwa Światy. Przejście Skazanych Dusz" to lektura obowiązkowa na liście każdego fana fantastyki oraz science-fiction.
Duchy żyją wśród ludzi, jednak nie wszyscy mogą ich zobaczyć. Kto wie? Może jeden z nich czai się właśnie za rogiem? Lea Ferenc wiedzie na pozór nudne życie. Trenuje sztuki walki, chodzi do liceum... Pewnego dnia, podczas wyjazdu na działkę, spotyka Wiktora - przystojnego chłopaka, który, jak się okazuje, nie jest zwykłym śmiertelnikiem. Od tamtej pory życie dziewczyny przewraca się do góry nogami. Dochodzi do momentu, kiedy rodzinny dom oraz szkoła przestają być dla nastolatki bezpiecznym schronieniem. Lea uświadamia sobie, że jej wrodzona odporność na ból nie jest tak zwanym "zrzeszeniem losu". Jak potoczą się dalsze losy młodej kobiety oraz jej matki? Kim tak naprawdę był ojciec dziewczyny? Jakie tajemnice kryje ten świat? Okazuje się, że każdy musi mieć się na baczności.


  Weronika Niedziółka  (3.08.2019)
Książki podobają nam się z różnych powodów i jest milion rzeczy, które nas do nich przyciągają. W przypadku ,,Dwóch światów. Przejścia skazanych dusz" moją uwagę skierowałam na okładkę, która była klimatyczna i intrygująca, a dopiero później na opis, który mnie zachęcił, mimo że nie czytam książek w podobnych klimatach.
Powieść ,,Dwa światy. Przejście skazanych dusz" to historia Lei, dziewczyny, która nie do końca jest typową nastolatką i w pewien sposób wyróżnia się do swoich rówieśników - jest odporna na ból. W przeszłości zwykła nieuwaga sprowadziła na nią wiele problemów, dlatego w nowej szkole postanowiła trzymać się na uboczu i nikomu nie zdradzić swojego sekretu.Do pewnego czasu się to udawało. Wszystko się zmieniło, gdy poznała Wiktora, który nie okazał się zwykłym człowiekiem, lecz duchem, którego widziała tylko ona. Jak dobrze wiemy nic nie dzieje się bez powodu, także pojawienie się Wiktora - ma on prośbę do Lei, właściwie jest ona jego jedynym ratunkiem, dzięki niej może znowu stać się człowiekiem i powrócić do domu. Od tego momentu nic nie dzieje się przypadkowo i nic nie jest łatwe. Każdy kolejny dzień niesie nowe trudności. Czy Lea sobie z nimi poradzi? Czy Wiktor może na niej polegać? I co duch ma wspólnego z jej odpornością na ból?
Ta książka to istna mieszanka motywów i modeli, pełna ciekawych rozmów i nieprzewidywalnych sytuacji.
Najbardziej spodobało mi się przedstawienie relacji Lei z Krystyną, jej matką, która wydawała się wręcz prawdziwa. Dziewczyna nie miała ojca, więc samotne wychowanie sprawiało o wiele więcej trudności Krystynie niż gdyby to robiła z małżonkiem. Autorka ukazała trud, jaki wkłada matka, miłość i opiekuńczość, ale nie obyło się także bez kłótni i pretensji.
Kolejną ciekawą relacją jest znajomość z Sebastianem, jednym z chłopaków ze szkoły dziewczyny. Obserwując ich od początku czytelnik ma niezłą zabawę. Ponadto jego obecność przyciąga także zazdrosna koleżankę Natalię, która co nieco namiesza w historii Lei.
Nie mogłoby zabraknąć relacji Lei z Wiktorem, czyli duchem, który potrzebuje jej pomocy. Tę dwójkę obserwuje się jeszcze lepiej niż Leę i Sebastiana, częste kłótnie i zawirowania nie z tego świata sprawiają, że z każdą stroną coraz bardziej chcemy poznać, co się z nimi wydarzy. Chociaż ciężko jest ocenić postępowanie Wiktora z jednej strony potrzebuje pomocy, z drugiej jest dość chamski w stosunku do Lei i nie ma go, gdy pojawiają się kłopoty.
Oczywiście skoro był duch, nie zabrakło pewnej nadprzyrodzoności, która znacznie wzbogaciła fabułę. Fantastyka, romans i obyczajówka w jednym. Coś, co spodoba się nie tylko młodzieży, ale także osobom trochę starszym.
Jest to powieść, która zabiera nas w podróż do świata istot nadprzyrodzonych przy okazji pomocy Wiktorowi, pełna niebezpieczeństw i pułapek.
Natomiast od strony technicznej. Możemy zauważyć narrację pierwszoosobową Lei albo Wiktora, w zależności od perspektywy bohatera, z której sa pisane. Przeważają te damskie, ale to dzięki męskiemu spojrzeniu możemy poznać zupełnie inny punkt widzenia.
Początkowo dialogi wydawały mi się sztuczne, a styl troszkę niedopracowany, ale na szczęście z każdą stroną było lepiej. W końcu praktyka czyni mistrza!
Książka skończyła się w momencie, gdy z niecierpliwością przekręcałam kartki. Chyba każdy chciałby się dowiedzieć jak skończy się ta historia. Mam nadzieję, że szybko wyjdzie kolejna część.


  Katarzyna Wąsowicz  (13.09.2019)
Parę zdań na początek

"Dwa światy. Przejście skazanych dusz" przykuło mój wzrok dwukolorową okładką, a do tego ciekawym opisem. Chociaż mam za sobą sporo przeczytanych książek i wiem, że niekiedy blurb dość swobodnie nawiązuje do treści, niezmiennie daję się im zaintrygować. Ciekawa byłam co takiego będzie dla mnie miała do zaoferowania nieznana mi do tej pory Autorka. Pomijam fakt, że domyślałam się, iż to będzie pierwsza część. W mojej głowie pojawiło się pytanie: czy jest na tyle interesująca by wyczekiwać kolejnych? Liczyłam na blisko 500 stron ciekawej fantastyki. Czy książka sprostała moim, w sumie całkiem małym, oczekiwaniom?

Zarys fabuły i bohaterowie

Każdą książkę zaczynam z taką samą ciekawością. Tak było i w tym przypadku. Już od pierwszych zdań wiedziałam, że nie jestem czytelniczką z grupy, do której skierowana jest książka. Główna bohaterka, osiemnastoletnia Lea Ferenc, mieszka tylko z mamą, kobietą bardzo zapracowaną, a co za tym idzie nie mającą zbyt wiele czasu dla dorastającej córki. Córki, która boryka się ze swoimi osobistymi dramatami i problemami. Narracja toczy się głównie z perspektywy Lei, co jakiś czas pojawiają się wpisy z perspektywy drugiego ważnego bohatera - Wiktora.

                Ponieważ Lea jest nastolatką, która jeszcze się uczy, większość wydarzeń skupiona jest na jej życiu szkolnym i domowym. Autorka sporo miejsca poświeciła na dość szczegółowe opisy życia codziennego, spożywania posiłków i ubiorów głównej bohaterki. Mówiąc szczerze lubię szczegółowość, ale nie kupuję jej w tej książce. Miałam wręcz wrażenie, że bohaterka na zmianę coś je, albo się przebiera i nazbyt często zadaje sobie pytanie "czy dożyję do rana?" lub "czy to się kiedyś skończy". Być może wynika to z tego, że jak wspomniałam nie jestem w grupie docelowej dla niniejszej pozycji. Niemniej jednak było to dla mnie dość nudne, a mój wzrok prześlizgiwał się po tych rutynowych czynnościach, czy opisach bez emocji i szczególnej ciekawości.

                Nie trudno się domyślić, że najbardziej rozbudowaną i dokładnie opisaną postacią jest właśnie Lea. Podobało mi się to, w jaki sposób, Autorka podeszła do przedstawienia jej osobowości. Dziewczyna jest odrobinę wkurzająca, ale wierzcie mi, jej osobowość jest bardzo dobrze wykreowana, a zachowanie Lei było dla mnie jak najbardziej zrozumiałe. Podobnie jak jej relacje z matką. Widać, że obie kobiety się kochają, ale porozumienie między nimi mówiąc kolokwialnie leży i kwiczy. W iluż rodzinach jest podobnie?

                Wiktor - chłopak, a w zasadzie młody mężczyzna jest początkowo dość tajemniczą postacią. Tajemniczą i intrygującą. Z czasem poznajemy jego intencje, a także nieco ciemniejszą stronę jego natury.

                Zabrakło mi trochę więcej informacji o Krystynie - matce Lei. Wydaje mi się, że jej rola jest dość istotna dla tej opowieści. Nie będę jednak na to zbytnio utyskiwać, bo jak wspomniałam "Przejście skazanych dusz" jest pierwszą częścią i być może Autorka zaplanowała na jej temat coś więcej.

                Kiedy zaczynałam czytać bardzo długo denerwowało mnie nazywanie przez Leę matki po imieniu. Bezpośrednio zwracała się do niej pięknie - "mamuś" i w tym słowie kryła się cała miłość jaką darzyła rodzicielkę. Ale gdy prowadzona była narracja z perspektywy Lei to nie była mama, tylko Krystyna.

Dwa światy

"Duchy są wśród nas, ale kontakt z nimi mają tylko wybrani. Kim tak naprawdę są i czego od nas chcą?

 Tematyka "Dwóch światów" skupia się właśnie na świecie duchów. Jednak, nie duchów takich jakie znamy z popularnych seriali czy filmów.  Świat przedstawiony jest całkiem interesujący, ale Autorka mogłaby informacje dotyczące tego drugiego świata serwować w mniejszych dawkach i nieco przystępniejszy sposób. Rezultat nagromadzenia zbyt wielu informacji, a przy tym dziwnych nazw poskutkował tym, że najnormalniej w świecie ich nie zapamiętałam. Nawet na torturach nie przypomniałabym sobie jak nazywał się świat, jakie nazwy posiadają poszczególne grupy, ani jakie nazwisko nosi Wiktor.

                Powieść zaklasyfikowana została przez wydawnictwo jako science-fiction. Cóż... Nie zgodzę się z tym, chyba, że przez ten termin należy również rozumieć fantastykę. Niemniej jednak fantastyki w "Dwóch światach" jest początkowo dość mało (sama bohaterka zdaje się być tylko fantastyczna), na szczęście im dalej w treść, tym ciekawiej się robi i więcej się dzieje. Coraz więcej zostaje przed czytelnikiem odkryte.

Podsumowanie

"Dwa światy. Przejście skazanych dusz" Pauliny Zielińskiej skierowane są głównie do młodzieży i czytelnika, który dopiero zaczyna swą przygodę z fantastyką. Styl wypowiedzi choć nie najgorszy, wymaga dopracowania, ale często dzieje się tak, że styl autora zmienia się i ewoluuje. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w kolejnych częściach zmiana ta nastąpi. Niestety ja chyba po kolejną nie sięgnę.

                Nie mogę powiedzieć, że gorąco polecam, ale jeśli jesteście ciekawi odrobinę odmiennego spojrzenia na świat duchów, wędrówkę do innych światów oraz niecodzienne zdolności to "Dwa światy" powinny Was zainteresować.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.