Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Down by the river. Statkiem na dno — Magdalena Brzezińska
Down by the river. Statkiem na dno — Magdalena Brzezińska

Down by the river. Statkiem na dno

Cena: 31,99 zł 27,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Kiedy młoda dziewczyna próbuje odnaleźć własny sposób na życie, niechcący może wpakować się w poważne tarapaty... Doświadczyła tego Natalia, pasjonatka podróży, która postanowiła rozpocząć pracę na statku pasażerskim. Obiecywane góry złotych monet i poszerzenie horyzontów szybko okazują się zwykłym kłamstwem, a Natalia trafia w sam środek piekła na wodzie. Oszukana przez armatora statku i załogę zostaje porzucona bez bagażu i pieniędzy gdzieś w Niemczech. Kiedy w końcu udaje jej się dotrzeć do Polski, postanawia zawalczyć o swoje i kieruje sprawę na policję, mając nadzieję, że sprawiedliwość będzie po jej stronie...

Inspiracją dla powieści „Down by the river” były prawdziwe wydarzenia, które autorka postanowiła spisać ku przestrodze młodych dziewczyn, pragnących swoją pasję do podróżowania przekuć w sposób na łatwy zarobek. To również historia o tym, że jedyną rzeczą, jakiej nikt nie może nam odebrać, jest godność. Nawet gdy traci się wszystko, co nam dane.

Magdalena Brzezińska - urodziła się w 1992 r. w Sławnie na Pomorzu. Jest absolwentką studiów archeologicznych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Podróżnik, filhellen i przewodnik po Grecji w jednym. Od kilku lat zaraża turystów swoją miłością do wyspy Zakynthos. Zimą przenosi się nieco dalej, by oprowadzać Polaków po egzotycznej Sri Lance. W trakcie swoich podróży uczestniczyła w wielu międzynarodowych projektach badawczych na terenie Azji i Afryki, a także uczyła języka polskiego w Nepalu.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 266
  • ISBN: 978-83-8147-376-7

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maria Soczówka  (23.04.2019)
Pani Magdalena Brzezińska, z wykształcenia archeolog, jest pasjonatką podróży i spełnia się próbując zarazić swoją miłością turystów na wyspie greckiej Zakynhos i na Sri Lance. Zaznacza na początku książki, że powieść jest oparta na faktach a dla zachowania anonimowości imiona oraz nazwy firm zostały zmienione.

Główną bohaterką jest 25-letnia Natalia. Dziewczyna pojawia się na komisariacie przyciągając swoim niepospolitym wyglądem wzrok wszystkich osób tam się znajdujących. Policjant, który ma za zadanie przesłuchać ją w roli świadka daje się jej oczarować i w przeciwieństwie do innych spraw tą angażuje się osobiście. Czym jest problem Natalii? Dziewczyna, ewidentnie rozchwiana emocjonalnie próbuje walczyć o swoje prawa i domaga się sprawiedliwości względem osób i firm, które ją poszkodowały. Natalia po studiach postanowiła nie podejmować pracy w zawodzie, mając jednak na względzie swoją miłość do podróży postanowiła zatrudnić się do pracy na statku w roli hostessy. Na podstawie korespondencji prowadzonej z firmami, wnikliwy policjant od razu orientuje się o jednym wielkim oszustwie w jakie wplątała się młoda dziewczyna. Niestety ona nie miała tej świadomości. Została porzucona bez niczego w samym środku obcego kraju, bez możliwości powrotu do kraju.

Natalia spotyka się z policjantem prywatnie, chcąc mu opowiedzieć swoją historię. Dowiadujemy się, że po licznych perypetiach wreszcie udaje jej się dotrzeć na miejsce pracy, ale nie jest to (jak pierwotnie było ustalane) statek pływający po Morzu Śródziemnym, lecz statek pływający w Niemczech. Nie zniechęciło jej to jednak. Była bardzo uparta aby osiągnąć to czego pragnęła. Na statku spotyka się z odpychającą załogą głównie narodowości rumuńskiej i zasadami, które w zasadzie są jednym wielkim brakiem zasad. Nie mając jeszcze tej świadomości, Natalia wplątuje się w piekło...

Powieść jest brutalnie realistyczna i bardzo wstrząsająca. Dodam, że ta jedna książka nie jest końcem powieści ponieważ autorka na ostatnich stronach informuje, że ciąg dalszy nastąpi... Aż strach myśleć. Jestem dość mocno zżyta z branżą turystyczną, natomiast nie miałam pojęcia co może dziać się na statkach. Świadomość, że opowieść nie została wyssana z palca przyprawia o ciarki. Naświetlanie tego typu historii jest bardzo istotne żeby uświadomić ludziom, szczególnie tym młodym i najodważniejszym czego mogą spodziewać się po obiecywanych "górach złota" i jak mocno trzeba sprawdzać wszystko co ma tylko najmniejszy cień podejrzeń. Jestem wstrząśnięta historią tej dziewczyny i bardzo czekam żeby dowiedzieć się jak jej losy potoczyły się dalej.

www.ksiazkomania17.blogspot.com


  Karolina Matiaszewska  (11.05.2019)
Down by the river rozpoczyna się pojawieniem się głównej bohaterki, Natalii na komisariacie policji. Dowiadujemy się, że została ona ofiarą oszustów i pomału, jak opowiada policjantowi, dowiadujemy się, co się tak na prawdę stało. Natalia pracowała na statku, gdzie była naprawdę źle traktowana. Mimo tego walczyła. Jej historia jest ciekawa i dramatyczna jednak bardziej ciekawiła mnie sytuacja obecna. W książce bowiem skaczemy między opowieściami głównej bohaterki, a tym co się dzieje obecnie. Natalia postanawia z młodego policjanta zrobić swojego powiernika. Mimo że nie może on jej pomóc, ma być kimś, kto jej wysłucha i sprawi, że poczuje się lepiej. Dziewczyna w swoim zachowaniu jest bardzo zmienna, przez co wprowadza chaos w głowie swojego rozmówcy. Wydaje się on oczarowany dziewczyną. Osobiście bardzo zaciekawiła mnie ich relacja i czy coś z niej będzie. A tego nie zdradzam. Przeczytajcie i dowiedzcie się sami.
Książka nie jest długa i pierwszą połowę wręcz wciągnęłam, z drugą poszło mi trochę wolniej, ale i tak polecam przeczytać, bo to historia inna niż wszystkie.


  Małgosia Brzeska  (17.05.2019)
Zastanawiałam się czasami, jak wygląda praca na statku, u armatora pływającego po całym świecie. Zapewne prestiż takiej pracy jest nie do opisania. Ale czy tak jest naprawdę? Czy to tylko ułuda i zakłamanie? A może w rzeczywistości jest ciężka, kilkunastogodzinna praca, w trudnych i stresujących warunkach, z wiecznie niezadowolonymi klientami na głowie? Jaka jest prawda, można się przekonać sięgając po powieść Down by the river Magdaleny Brzezińskiej.
Natalia zawsze marzyła o pracy na ogromnym wycieczkowcu, pływającym po wodach całego świata. Co kilka dni w innym porcie. Wkoło tylko tafle błyszczącej wody, na horyzoncie błękit nieba, zza którego wyłaniają się promienie słoneczne. Praca spokojna, satysfakcjonująca, a jeszcze dobrze płatna. Marzenia … Rzeczywistość często okazuje się inna, tak bardzo odmienna od wyobrażeń ...
Dziewczyna czuje się oszukana i zgłasza ten fakt na policję. Oszukali ją pośrednicy, armator, nękana była w pracy przez szefową i współpracowników. Policjant, który przyjmuje zgłoszenie staje się również powiernikiem Natalii. Zwierza się ze swoich przeżyć, relacjonuje całą przygodę, na nowo musi się zmierzyć z tymi traumatycznymi wydarzeniami. Odniosłam wrażenie, że kobieta zauroczyła policjanta, wpadła mu w oko. Jest nią zachwycony. Czy jednak ta relacja poszkodowana – policjant nabierze bardziej intymnych kształtów? Czy oni tego chcą? Ciekawe, jak ten wątek się rozwinie …
Historia opowiedziana przez Natalię jest wstrząsająca i bardzo rzeczywista. Ona się wydarzyła naprawdę, i nadal takie nieuczciwe praktyki mają miejsce. Są ludzie, których jedynym celem jest oszukać i wykorzystać innych, łatwowiernych i naiwnych. Praca, którą oferują, jest wykonywana za marne pieniądze, a na dodatek w katastrofalnych warunkach, urągających wszelkim zasadom panującym w miejscu pracy. Zniszczyć człowieka i zniewolić, zmusić do ciężkiej pracy, po kilkanaście godzin na dobę. Smutny to jest obraz, ale wyjątkowo prawdziwy. Relacjom dziewczyny nie można nie wierzyć, są one tak prawdziwe i przekonywujące, bije od nich blask prawdy. Jej współpracownicy – w większości narodowości rumuńskiej – są opryskliwy, okrutnie złośliwi, w większości leniwi, jeden dla drugiego jest wrogiem. Za wszelką cenę chcą się pozbyć dziewczyny, stanowi dla nich przecież konkurencję.
Ta krótka historia powinna być przestrogą dla młodych i pięknych kobiet, które mają zamiar wypłynąć na wielką wodę. Nie dajcie się zwabić i oszukać, jak już będziecie na środku oceanu, to trudno będzie wrócić na ląd. Często takie oferty pracy są niebywale kuszące pod wieloma względami, głównie finansowym. Ale w tym nie za wiele jest prawdy. Nie próbujcie się przekonywać na własnej skórze, jak naprawdę jest w pracy na statku. Korzystajcie z doświadczeń innych i z wielką rezerwą i dystansem podchodźcie do takich ofert. Pamiętajcie, aby dokładnie wszystko sprawdzić, aby nie było za późno.
Świetnie napisana, wstrząsająca relacja, będącą lekcją życia dla innych. Z każdej strony opowieści bije realizm i prawda, dreszcze wstrząsają naszym ciałem, jak ją czytamy. Ona oburza i prowokuje do dyskusji i do rozprawienia się ze złem tego świata. Wywołuje smutek i żal, zwłaszcza dlatego, że to ludzie ludziom gotują taki los, jeden drugiemu jest wilkiem. Człowiek wykorzysta drugiego, aby tylko odnieść jak największą korzyść materialną. Wniosek wypływa oczywisty, pieniądz rządzi ludźmi, człowiek jest tylko biernym narzędziem w rękach oprawców, małym trybikiem w tej wielkiej maszynie.
Polecam, szczególnie dla tych, którzy planują pracę u armatora, przeczytajcie ją i bądźcie przygotowani na niespodzianki, nie zawsze miłe. A może po jej lekturze przejdzie wam ochota na dalekie podróże po bezkresnych zakamarkach oceanu ... Warto się zastanowić, aby później nie żałować podjętych, może zbyt pochopnie, życiowych decyzji.


  Andżelika Jaczyńska  (24.04.2019)
https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2019/04/30-down-by-river-statkiem-na-dno.html
(...)Przyznaję, że opis jest bardzo ciekawy, zapowiadający niezwykle emocjonującą powieść. A co się okazało po przeczytaniu "Down by the river. Statkiem na dno"?

Otóż, przeczytałam historię Natalii i mam duży problem z podsumowaniem. Z jednej strony książka podobała mi się. Lekki styl autorki sprawił, że książkę czyta się bardzo szybko. Sam początek jest nasycony emocjami. Bardzo zaciekawiło mnie prowadzone śledztwo. Zaangażowanie policjanta w doprowadzenie sprawy do końca, jego dociekliwość powodowała, że trzymałam kciuki za pomyślne zakończenie dochodzenia. I do tego momentu było wszystko w porządku.

Minusem dla mnie jest sposób kreacji głównej bohaterki, która nie przekonuje mnie. Miałam wrażenie, że to są dwie różne osoby. Najpierw Natalia została przedstawiona jako osoba poszkodowana, perfidnie oszukana przez pracodawcę. W tym momencie było mi jej szkoda. Młoda, niedoświadczona dziewczyna, mogła więc nie zwrócić uwagi na sygnały, które wskazywały, że nie wszystko jest w porządku z jej zatrudnieniem.


"Infantylność była, jest i będzie moim sposobem na życie, ale nie należy jej mylić z naiwnością. Uważam ją za najlepszą z metod poznawania świata, a zwłaszcza ludzi."

Jednak w drugiej połowie książki okazuje się, że Natalia dostrzegała niepokojące sygnały, a mimo tego świadomie wkracza na pokład statku i podejmuje się pracy. Pomimo, że od samego początku dziewczyna jest źle traktowana, chce za wszelką cenę udowodnić sobie i innym, że wytrzyma w tym piekle. Wiem, każdy chce zarobić dużo pieniędzy i przy okazji zwiedzić świat. Założenie słuszne. Tylko czy należy to robić za wszelką cenę? Za cenę codziennych upokorzeń i niewolniczą pracę? Nie sądzę, żeby to była to dobra decyzja (...)

Dodaj własną recenzję