Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Déjà vu — Jolanta Kosowska
Déjà vu — Jolanta Kosowska

Déjà vu

Cena: 44,99 zł 38,24 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Tajemnicza Wenecja, okrutna klątwa i wieczna miłość.

Rafał Wroński, lekarz i wykładowca etyki zawodowej, po latach emigracji próbuje na nowo ułożyć sobie życie w Polsce. Na Akademii Medycznej obejmuje stanowisko po uwielbianym przez studentów, niedawno zmarłym wykładowcy, Marcu Brzezińskim. Nieświadomie wynajmuje piętro domu, w którym jego poprzednik mieszkał wraz ze swoją ukochaną, Anią. W mieszkaniu Wroński zastaje kota o imieniu Murano, szafę pełną sukienek, albumy wypełnione zdjęciami oraz pamiętnik. Ten ostatni szczególnie przykuwa jego uwagę.

Czytając go, coraz częściej ma wrażenie, że żyje równolegle życiem swoim i poprzednich lokatorów. Pamięta wydarzenia, w których nigdy nie brał udziału, miejsca, jakich nie odwiedził, a nawet obcych sobie ludzi.

Tajemnicza wenecka legenda wkracza w jego codzienność i powoli zamienia ją w koszmar…

Ta książka porywa, uwodzi, czaruje. Należy do gatunku nieodkładalnych. Ma w sobie wszystko, co potrzebne, by zachwycić: bogatą w historię i legendy Wenecję, tajemnicę, która umyka logice i zmysłom oraz miłość nie tylko tę romantyczną, ale również niezwykle cenną i unikatową: do wszystkich ludzi. Polecam całym sercem.
Katarzyna Kielecka, pisarka

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Zaczytani, 2024
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Drugie
  • Liczba stron: 376
  • ISBN: 978-83-8373-151-3

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Mirosława Dudko  (3.07.2024)
„Najważniejsze jest to, co czujesz, a często złudne to, co widzisz i słyszysz.”

Rafał Wroński jest lekarzem i wykładowcą etyki zawodowej. Po kilku latach emigracji, wrócił jakiś czas temu do Polski, z której wyjechał po studiach. Początkowo mieszkał w pokoju wynajętym z polecenia swego przyjaciela, Konrada, ale my go poznajemy, gdy dwa dni temu udało mu się znaleźć niemal idealne miejsce do zamieszkania i wypoczynku po pracy. Lokal obejmuje piętro domu wolnostojącego i składa się z pięknego tarasu i czterech pokoi, a właściwie trzech, bo czwarty pokój jest cały czas zamknięty. Jego wystrój sprawia wrażenie jakby tam czas się zatrzymał. Od swego przyjaciela Konrada dowiaduje się, że dom należał do Marco i jego ukochanej Anny, a kot, którego przejął Rafał od poprzedniego właściciela, ma na imię Murano i lubi sardynki. Rafał zaczyna pracę na Akademii Medycznej na stanowisku, które wcześniej zajmował Marco Brzeziński. Niestety, Marco zmarł i teraz Rafał przejmuje jego studentów. Co się stało z Anią, nikt nie wie.

O relacji i miłości Marco i Anny dowiadujemy się z opowieści Konrada i z pamiętnika Ani, którego treść przeplata się z tym, czego doświadcza główny bohater. To jednak nie są jedyni narratorzy. Marco Brzezińskiego poznajemy lepiej na podstawie wspomnień jego studentów, którzy z początku nieufnie podchodzą do nowego wykładowcy, ale chętnie opowiadają mu o jego poprzedniku. Przy okazji poruszane są ważne kwestie natury moralnej, gdyż dotyczą one podejścia lekarzy i osób opiekujących się pacjentami śmiertelnie chorymi oraz empatii wobec nich i ich rodzin. Z opowieści studentów wyłaniają się też inne tematy, z którymi borykają się młodzi ludzie. Rafał próbuje ich przekonać, że nie chce zastąpić Marco, lecz poznać jego fenomen. Postać Marco coraz bardziej go fascynuje, zwłaszcza gdy czyta zapiski Anny. Rafał tak mocna angażuje się w ich historię, że ma wrażenie, jakby to on był w ciele Włocha… i sam już nie wie, czy to sen, czy jawa.

Pani Jolanta Kosowska z każdą swoją powieścią zabiera nas w różne zakątki świata, które kocha i ma do nich sentyment. W słowie wstępnym do powieści „Déjà vu” zdradza nam, że pomysł na jej napisanie przyszedł do niej, gdy przebywała jakiś czas temu w Wenecji ze swoimi znajomymi. Gdy siedziała na schodach przy Canal Grande, nagle miała wrażenie, że to, co widzi i czuje to sen, a to, co dzieje się wokół, nie dzieje się naprawdę. „Miałam wrażenie, że to nierealny świat, pełen iluzji, aktorów zmieszanych z tłumem, przygodnych widzów, sprytnie wciąganych w wymyślony przez kogoś, jeszcze niezrozumiały i nielogiczny scenariusz.” Poczuła, że w tym mieście czas biegnie inaczej, jakby niezależnie, w którym splatają się ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość i może wydarzyć się tutaj wszystko. Po raz pierwszy powieść ukazała się w 2013 roku, a teraz ponownie, z nieco ulepszoną wersją i piękną okładką gości na księgarskich półkach.

Autorka absorbuje naszą uwagę z każdym kolejnym rozdziałem, dzięki uporządkowanemu, działającemu na wyobraźnię stylowi pisania. Jest w nim wprawdzie trochę więcej opisowych partii materiału, ale nie są one nużące w tym przypadku, lecz oddające charakter danego miejsca i klimat towarzyszący wydarzeniom. Zastosowane zabiegi literackie dają poczucie estetyczne, klarowne i bez problemu zaczęłam żyć tym, czym żyją bohaterowie. Z pewnością powieść wyróżnia się wpleceniem tematu déjà vu, co daje nieco mistyczną otoczkę tej powieści. Ja osobiście lubię tego rodzaju wątki, więc było to dla mnie fascynujące.

W bardzo zgrabny i nietypowy sposób poznajemy Marco Brzezińskiego, który wprawdzie już nie żyje, ale jest obecny przez całą powieść. Żyje we wspomnieniach pojawiających się osób i w słowach spisanych przez jego ukochaną. Jego postać stopniowo zaczyna być coraz pełniejsza, barwniejsza i znacząca. Podobnie jest z opowieścią o miłości Marca i Ani oraz późniejszych wydarzeń, już po śmierci Marco.

Atutem są przepięknie opisy Wenecji, jej charakteru smaków, ludzi, zwyczajów, malarstwa, aury i wrażenia, jakie wywołuje u bohaterów. Powieść zabiera nas też w inne przeurocze miejsca,, które położone są wokół tego miasta, tworząc ich wizerunek obrazami namalowanymi słowami działającymi na wyobraźnię. Autorka napisała o niej tak, że chciałoby się tam pojechać i zobaczyć to wszystko na własne oczy. Niemal namacalnie możemy poczuć jej urok, klimat i magię, która się wokół otacza. Ukazała różne oblicza tego miejsca w szczególny sposób. Nie tylko oczami osoby spoza Włoch, ale przede wszystkim oczami Wenecjanina, który kocha to miasto całym sobą. Wplotła przy okazji informacje o historii Wenecji, budynkach, sztuce ukazując jej tajemnice, urokliwe zaułki, ale też wnikając w ludzkie serca, którzy są z tym miejscem związani. Wyraźnie czuć emocje, jakie emanują z ludzi związanych z Wenecją i nie tylko z nią, ale z każdym zakątkiem Włoch. Wyłania się z tych wątków opowieść o miłości ponadczasowej, pięknej, niezwykłej i wiecznej. Nie tylko tej między kobieta i mężczyzną, ale też takiej, która związana jest z miejscem rodzinnym, będącym zawsze w naszych sercach.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zaczytani.pl


  Michał Machnacki  (8.07.2024)
Czy towarzyszyło Wam kiedyś uczucie déjà vu? Czy zdarzyło się, że mieliście pewność, że w danym miejscu już byliście i nie możecie sobie przypomnieć, kiedy i dlaczego? U mnie zdarzyło się do kilka razy i do tej pory nie wiem, jak to możliwe! Nie będę dawać przykładów, bo to zupełnie nieistotne. Istotna jest powieść, którą mogłem przeczytać i która sprawiła, że będę ją długo mieć w pamięci.

Zanim o jej treści, kilka słów o samej autorce. Jolanta Kosowska pochodzi z Opolszczyzny. Część swojego życia spędziła na Dolnym Śląsku we Wrocławiu. Związana też była w niewielką miejscowością Sobótka, z której to rzesze turystów ruszają na magiczną górę Ślężę, która należy do Korony Gór Polski. Pani Jolanta pisze piękne książki (ostatnio Cicha noc urzekła mnie i wiedziałem, że po jej książki sięgnę z ogromnym zainteresowaniem). Liczyłem, że Déjà vu będzie książka, która, po przeczytaniu, zostanie przeze mnie zapamiętana na długo.

Nie byłem w Wenecji, choć Włochy odwiedziłem i byłem zauroczony. To włoskie miasto jest ważnym miejscem dla losów bohaterów powieści. Właśnie na okładce możemy podziwiać to niesamowite miasto. Widzimy Canal Grande w całej okazałości z Bazyliką Santa Maria della Salute. I to wszystko w ciepłych, żółtych kolorach.

Przenieśmy się jednak do początku powieści. Rafał Wroński jest lekarzem, wykłada również na uczelni etykę zawodową, niełatwy w sumie przedmiot. Właśnie wrócił do Polski po tym, jak na kilka lat wyemigrował do sąsiedniego kraju, do Niemiec. Teraz obejmuje to stanowisko po innym lekarzu, Marcu Brzezińskim. Marco był uwielbianym wykładowcą przez studentów, jednak umiera nagle. Zostawia swą ukochaną studentkę Anię, która znika bez wieści. Wroński wynajmuje dom, w którym, jak się okaże, mieszkała wspomniana Anna. W nim znajduje rzeczy należące do kobiety, mnóstwo ubrań i to, co najważniejsze, albumy zdjęć i pamiętnik. Temu wszystkiemu przygląda się kot Murano, zostawiony przez przepełnioną żałobą, kobietę. Rafał wie, że nie powinien czytać zapisków Anny. Jednak było to silniejsze od niego. Lektura tak go wciąga, że niespodziewanie i całkiem nieświadomie wkracza w życie zakochanej pary: Anny i Marca.

I to najciekawsze, przeżywa istne déjà vu! Wydaje mu się, że w wielu miejscach Wenecji już był, że znał Annę, ba! Język włoski, którego nie znał... zna. Zdaje sobie sprawę, że nie powinien więcej otwierać pamiętnika. To, co przeczytał do tej pory, powoduje, że nie ma już odwrotu. Jak skończy się ta historia? Jak Rafał będzie reagował na to, co nierealne, na to, co nie powinno się wydarzyć, na to, co niewytłumaczalne? A może Wy poczujecie się, że Wenecja jest Wam bardzo bliska...

Poruszająca, piękna, wzruszająca. Znakomita literatura, która powinna zostać przeniesiona na ekrany kin. Polecam wszystkim fanom literatury obyczajowej.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Europa alternatywna, czyli nasze podróżowanie — Małgorzata Radwańska Europa alternatywna, czyli nasze podróżowanie — Małgorzata Radwańska
Europa inaczej, czyli podróżowanie bez biura podróży

Nie interesują was sztampowe wyjazdy all inclusive organizowane przez biura podróży? Szukacie czegoś ...