Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Dance macabre — Magdalena Dziedzic
Dance macabre — Magdalena Dziedzic

Dance macabre

Cena: 29,00 zł 24,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

XIX-wieczny Londyn kryje wiele mrocznych tajemnic. To miasto nie tylko prężnie rozwijającej się gospodarki i modnych kawiarni, ale także hipokryzji, zblazowanych arystokratów, narkomanów, detektywów i prostytutek. To miasto, którym rządzą zbrodnia, zachcianki oraz skomplikowane układy towarzyskie. Jak w tym brutalnym świecie odnajdują się bracia Castor i Michael Tuttiholmes, a także pewna urocza dama – Christine Jackson? A może sami stanowią trybiki skomplikowanej maszynerii śmierci i zepsucia? Tajemnicza śmierć bogatej lady Beatrice LeFlay to tylko początek intrygi, w której ludzkie żądze, kaprysy i słabości prowadzą bohaterów wprost nad krawędź przepaści. Jak w szaleńczym Dance macabre.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 268
  • ISBN: 978-83-8083-240-4

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Michalina Foremska  (14.11.2016)
Bal u państwa LeFlay niespodziewanie przerywa zbrodnia na osobie gospodyni – lady Beatrice. Sprawą tą od razu zajmuje się znajdujący na przyjęciu powszechnie znany detektyw Castor Tuttiholmes… Jednak śmierć lady LeFlay to dopiero początek niewyjaśnionych wydarzeń, a sprawę dodatkowo komplikują relacje, jakie łączyły brata detektywa – Michaela z denatką… Pozornie sprawa staje się jasna… ale pozory potrafią mylić…


Kierując się przy wyborze okładką, liczyłam na lekki i przyjemny kryminał osadzony w XIX-wiecznym Londynie. Barwne, acz nieprzesadzone opisy zarówno miejsca, strojów, jak i obyczajów oraz ten mroczny klimacik…
Początkowo zaskoczył mnie prolog, w którym autorka położyła nacisk na objaśnienie czytelnikowi, iż Dance macabre to bardziej obyczajówka niżeli mogłoby się wydawać po jej przeczytaniu, gdyż jest to powieść mająca na celu ukazanie prawdziwego oblicza ówczesnych Londyńczyków, ich zakłamanie, dwulicowość… wszystko, co złe w ich naturze. I tutaj pojawił się pierwszy zgrzyt, ponieważ w mojej ocenie jest to kryminał z elementami obyczajówki.

Moim pierwszym skojarzeniem w trakcie czytania Dance macabre było podobieństwo do historii tworzonych przez Agathę Christie, ale tylko na początku… im dalej, tym bardziej zarysowywało się pióro Magdaleny Dziedzic. :)

Opisy, jakie znajdują się w książce, momentami były nudne i niewiele wnosiły do sprawy, jak chociażby opisy strojów, czy wyglądu danego rozmówcy Castora Tuttiholmesa. Zdecydowanie można było je skrócić, a nawet niektóre z nich pominąć.

Co do narracji… Wydaje mi się, że dużo lepiej i płynniej czytałoby się Dance macabre, gdyby narracja była pierwszoosobowa z punktu widzenia Castora. Trzecioosbowa, jaką zastosowała autorka, momentami była drażniąca… czasami wręcz miałam wrażenie totalnego zagmatwania, gubiąc wątek podczas czytania…

Kreacje bohaterów powieści są wyraziste. Niemniej jednak momentami przeszkadzało mi, że uwydatnione są bardziej ich (jeśli nie tylko) negatywne cechy charakteru, zabrakło mi tu odrobiny pozytywnego pierwiastka… Z drugiej jednak strony, biorąc pod uwagę zamysł autorki na ukazanie i skupienie się na tej mrocznej stronie ludzkiego oblicza… muszę przyznać, że efekt jest zadowalający.


Dużym plusem dla książki jest konstrukcja fabuły w odniesieniu do całej intrygi, jaka rozgrywa się na jej kartach. Ciekawe zwroty akcji przeplatane, które nadawały dynamiki po fragmentach, które zupełnie ją wstrzymywały… A zakończenie? Zaskakujące.


Podsumowując: Dance macabre to podróż po XIX-wiecznym Londynie pełnym intryg, fałszu i obłudy okraszona elementami obyczajowymi… To lektura przyjemna, choć wymagająca skupienia… I taka, która zainteresuje każdego czytelnika, lubującego się w powieściach osadzonych w Londynie, traktujących mniej lub bardziej o wydarzeniach z czasów, gdy bale, dorożki, piękne suknie i wytworne garnitury były w modzie!


Polecam!


  Maria Derejczyk-Zwierzyńska  (14.11.2016)
W dzisiejszym Poniedziałku ze zbrodnią w tle przeniesiemy się nieco w czasie. Witajcie w XIX-wiecznym Londynie. To miasto nie tylko prężnie rozwijającej się gospodarki i modnych kawiarni, ale także hipokryzji, zblazowanych arystokratów, narkomanów, detektywów i prostytutek. To miasto, którym rządzą zbrodnia, zachcianki oraz skomplikowane układy towarzyskie. Jak w tym brutalnym świecie odnajdują się bracia Castor i Michael Tuttiholmes, a także pewna urocza dama – Christine Jackson? A może sami stanowią trybiki skomplikowanej maszynerii śmierci i zepsucia? Tajemnicza śmierć bogatej lady Beatrice LeFlay to tylko początek intrygi, w której ludzkie żądze, kaprysy i słabości prowadzą bohaterów wprost nad krawędź przepaści. Jak w szaleńczym Dance macabre.

Czytając tę książkę, miałam bardzo mieszane uczucia. Miałam wobec niej spore wymagania, XIX-wieczne miasto, w którym rządzi zbrodnia to coś, co tygryski lubią najbardziej. Autorce jednak nie do końca udało się im sprostać. Dlaczego? Już tłumaczę. Miasto miało być mroczne i było. Momentami nawet do przesady. Magdalena Dziedzic skupiła się przede wszystkim na negatywnych cechach bohaterów, zapominając o tym, by przedstawić ich z nieco bardziej przyjaznej strony. Przez to nie udało mi się nikogo polubić. Kiedy Michael pojawiał się na scenie, niemal zgrzytałam zębami. Z Castorem też niekoniecznie bym się zaprzyjaźniła. Prolog jak dla mnie był zbędny, bo narzucił czytelnikom sposób myślenia o powieści. Czegoś takiego nie powinno tu być. Pojawiły się też zbędne opisy, przez które akcja zwalniała. To wytrącało mnie z rytmu i trudno było mi potem skupić się na lekturze. Minusem była też narracja. Momentami właściwie nie wiedziałam co narrator ma na myśli i musiałam cofać się o stronę lub nawet dwie, by zorientować się, o co właściwie chodzi. To nie ułatwiało czytania.

Co do samej intrygi nie mam większych zastrzeżeń, zakończenie mnie zaskoczyło, choć muszę Wam zwrócić uwagę na jedną rzecz. Przytoczony przeze mnie opis może sugerować, że jest to kryminał. Nie do końca. Zbrodnia nie jest w tej powieści najważniejsza. Liczy się coś innego. Co? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Nie chcę Wam podać gotowego klucza. Chcę, żebyście sami wyrobili sobie zdanie na temat tej książki.

Nie jestem w stanie jednoznacznie określić moich uczuć co do tej powieści. Są bardzo mieszane. Magdalena Dziedzic ma potencjał, ale jeszcze musi nad sobą popracować. Na pewno dam jej drugą szansę, gdy pojawi się na rynku kolejna napisana przez nią książka.

Jeżeli lubicie czytać o mrocznych miastach, myślę, że Dance macabre przypadnie Wam do gustu. Pomimo tych wszystkich niedociągnięć, o których wspomniałam, powieść ma potencjał i warto się z nim zapoznać.

Dodaj własną recenzję