Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Horror -> Czwarta pieczęć — Mariusz Walczak
Czwarta pieczęć — Mariusz Walczak

Czwarta pieczęć

Cena: 46,99 zł 32,89 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Takiego końca świata nikt sobie nie wyobrażał…

Płatny morderca, Paul Canterbury, przyjmuje zlecenie zgładzenia wampira ukrywającego się w muzeum. To, co miało być jedynie łatwą okazją do zarobienia paru groszy, staje się początkiem problemów, które odmienią życie bohatera. Już wkrótce Paul zostanie wplątany w wojnę pomiędzy Niebem a Piekłem, stanie się świadkiem śmierci nieśmiertelnego, przemierzy Piekło w imię miłości… A wszystko to tylko dlatego, że łasy na pieniądze przyjmie parszywe zlecenie, którego nigdy nie powinien akceptować.
Oto opowieść o trzech antybohaterach, utkana z mrocznych epizodów i wciągająca swoim diabolicznym klimatem. Poznajcie zupełnie nową wersję Apokalipsy!

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Horror
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 130x210
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 590
  • ISBN: 978-83-8147-541-9

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  kinga wójcik  (7.09.2019)
Dzisiejsza książka jest ciekawą pozycją, która ujmuje zagadnienia teologiczne w dość intrygujący sposób. Przejścia czasowe wprowadzają lekkie zamieszanie, ale z tym raczej nie można się pogubić. Mieszały mi się natomiast nazwiska i postacie i czasami łapałam się na tym, że gubiłam się w treści i nie wiedziałam, o kim czytam. Jak dla mnie za mało dialogu, za dużo opowiadania. Niektórych wątków nie udało mi się rozszyfrować. Co uważam za niepokojące, gdyż tematyka dobro kontra zło, w połączeniu z fantastyką zawsze mnie intrygowała. Urzekła mnie bardzo okładka, która niesie ze sobą tajemnice i niedopowiedzenie.




Książka ma kilka wartych uwagi postaci, z których chyba każda to antybohater. O dziwo każda z nich ma również cechy, które można przypisać na poczet tych dobrych. W szczególności Lucyfer, który najbardziej mnie zaskoczył. No i nie zapomnijmy o Michale Archaniele, jednym z tych z Nieba. Czy wszyscy okażą się tymi, którymi spodziewamy się, że są? A co w tym wszystkim robi płatny zabójca wampirów? Oczywiście, żeby się przekonać musicie po nią sięgnąć. Pozycja ta liczy prawie sześćset stron, więc w jeden wieczór na pewno nie uda się wam jej przeczytać.


Fanom fantastyki powinna przypaść mnogość wszelakich stworów i człekokształtnych istot, których tu na pewno nie zabraknie. Zarówno na Targowisku, jak i w Podziemiach spotkamy podczas czytania różne kreatury, których do tej pory nie spotkałam w innej tego typu literaturze.


Rzadko mi się zdarza, że nie mam zdania co do przeczytanej pozycji. Bywają lepsze, bywają gorsze, ale nie brakowało mi nigdy odniesień. Z tą mam jednak problem. Nie będę wam opisywać treści, gdyż tak nigdy nie robię, a co do sedna i istoty tematu to mam mieszane odczucia. Na pewno nie spodziewałam się takiego rozwiązania dotyczącego zagadnienia związanego z końcem świata. Totalnie brak mi inspiracji. Dlatego też będziecie musieli sami podjąć to ryzyko i po nią sięgnąć. A jak już przeczytacie, to zapraszam do zostawienia krótkiego komentarza, gdyż jestem ciekawa waszych opinii.


Ze swojego miejsca pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania. Było to piekielnie -nieziemskie spotkanie :-). Chętnie przeczytam jeszcze jedną pozycję autora, gdyż chciałabym sobie wyrobić o nim zdanie. Do zobaczenia niedługo.


1. P O L E C A N E K O B I E T O M : ANGELFALL Susan Ee

2 P O L E C A N E K O B I E T O M : "ANGELFALL. Penryn i Świat PO" Susan EE

3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Łabędzi Śpiew" Robert Mc Cammon

4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Brudne ulice nieba" Tad Williams


  Kasia Pinkowicz  (29.02.2020)
Paul Canterbury nie jest zwyczajnym człowiekiem; ba, w ogóle nim nie jest. Znany jako autsajder przyjmuje zlecenia na zabicie różnych istot. Tym razem, udając się do zamkniętego muzeum, za sowitą opłatą ma unicestwić wampira. Nie wie jednak, że ów jegomość nie należy do zwykłych krwiopijców- jest jednym z pierwszych, a zanim stanie z nim w szranki, musiałby zabić jego wilkołaka, Anubisa. Nocna walka w muzeum sprowadzi na Canterbury'ego więcej problemów, niż pożytku- śledzący go policjant zostanie raniony przez agresywne stworzenie, co doprowadzi do jego przemiany w trybie kilkudniowym. Choć autsajder nie pała do stróża prawa sympatią, to nie pozwoli mu na samotność w tym czasie. Nieoczekiwanie też zyska w nim kompana w trudnej podróży do... Piekła.

To tylko zalążek tego, co czeka płatnego mordercę w najbliższym czasie. Mężczyzna -wbrew sobie- trafi w środek walk między Niebem a Piekłem i sam będzie musiał zdecydować, po której stronie stanie.

Wampiry, wilkołaki, płatni zabójcy, ścigający owe nadnaturalne istoty? Książka idealna dla mnie! Nawet się nie zastanawiałam, gdy po raz pierwszy ją ujrzałam- byłam ciekawa, jak autor "wsiąkł" w temat i przede wszystkim jak przekaże go czytelnikowi. Nie było źle...

Paul Canterbury widział w swoim długim życiu już niejedno dziwne stworzenie, wpakował się już w liczne, przerażające sytuacje. W końcu jest autsajderem i pomimo osiemdziesiątki na karku (owe istoty nie starzeją się w taki sposób jak ludzie) wciąż para się walką z tymi, którzy zostali mu wskazani. A jednak, mimo doświadczenia, to zlecenie od początku szło nie po jego myśli: miał być wampir, a dostał potężnego wilkołaka, na którego nie działało nic z jego morderczego asortymentu. Do tego przyplątał się jeszcze człowiek, w dodatku znienawidzony przez niego detektyw, który od dawna chciał złapać Paula na gorącym uczynku i wsadzić go za kratki. W wyniku walk został jeszcze ranny, a przewidujący wszystko autsajder postanowił zabrać go z pola walki i "wesprzeć" przez jego ostatnie dni ludzkiego życia. Płatny zabójca ma jednak spory orzech do zgryzienia- czym był wilkołak, którego nie mógł zabić? Nową generacją ulepszonych istot czy czymś tak starym, że niemalże nietykalnym... ?

Jestem namiętną fanką serialu Supernatural; rozpoczynając przygodę z Czwartą pieczęcią już od pierwszych stron nasunęło mi się wyraźne skojarzenie z życiem braci Winchester, którzy to przemierzają kolejne miasta, aby uchronić ludzkość przed wszelakimi istotami nie z tego świata. Widząc to drobne podobieństwo pragnęłam, by książka okazała się czymś podobnym, acz nieco innym (chyba mnie rozumiecie). I po części tak było, bowiem główny bohater nie należy do gatunku ludzkiego, ale do pakowania się w kłopoty ma równy talent.

Jedyne, co mnie delikatnie irytowało podczas lektury, to nadużywanie słowa "łeb". Dobrze, jeżeli mowa tu o zwierzętach czy istotach nadnaturalnych, to owo określenie jest jak najbardziej na miejscu; ale skoro mówimy o człowieku, to po stu czy dwustu stronach określanie głowy "łbem" czy twarzy "mordą" zwyczajnie irytuje. Nadmienię, że żadne inne słowa bliskoznaczne tam nie występowały- jedynie te dwa określenia odnośnie ludzkiej fizjonomii.

Książka jest obszerna, więc nic dziwnego, że na jej kartach występuje wiele różnorakich postaci. Część z tych, które poznajemy na początku naszej przygody umiera, potem pojawiają się kolejne i tak koło się toczy. Tyle że miałam nie lada problem, aby wszystkie spamiętać (dzięki Bogu za notatki). Trafiamy tutaj na wspomniane już wampiry, wilkołaki, elfy, trolle, anioły, a nawet samego sławnego Lucyfera, który był chyba najbardziej sarkastyczną postacią w tej lekturze. W sumie zawsze sobie go takim wyobrażałam, bo co mu pozostało, skoro jego Ojciec go znielubił?

Przy tej pozycji nie sposób się nudzić; po pierwsze -jak już wspomniałam- plejada różnorodnych postaci, do tego w każdym rozdziale naszego głównego bohatera czeka coraz więcej niespodzianek. Mam wrażenie, że ów mężczyzna ma nieziemskiego pecha w życiu, ale na pewno pomaga mu to w zdobyciu jeszcze większego doświadczenia.

Reasumując, historia sama w sobie jest bardzo ciekawa; Czwarta pieczęć zdecydowanie przypadnie do gustu fanom dark fantasy, którzy uwielbiają opowieści, w których to świat nadnaturalny gra pierwsze skrzypce.

Dodaj własną recenzję