Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Byłeś serca biciem — Lena M. Bielska
Byłeś serca biciem — Lena M. Bielska

Byłeś serca biciem

Cena: 37,99 zł 32,29 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Nie kocha ten, kto mówi o miłości, ale ten, kto trwa przy tobie wbrew nadziei…

Paula kocha Łukasza do szaleństwa i mogłaby to być historia szczęśliwej miłości, gdyby nie fakt, że… Łukasz nie żyje. Z tego powodu kobieta każdy weekend spędza w klubie, gdzie muzyka zagłusza bicie jej serca, a mocne drinki i przygodny seks pozwalają na chwilę zapomnienia. Na szczęście może liczyć na najbliższego przyjaciela swojego męża, który jest przy niej zawsze, mimo tego że jego partnerka tego nie pochwala. Spotkania stają się coraz częstsze, a między Paulą i Arturem pojawia się coraz większa bliskość...

Kiedy w końcu młoda kobieta czuje, że jest gotowa na rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu, przeszłość powraca do niej w najmniej spodziewany sposób. Bolesna konfrontacja z prawdą o nagłym zniknięciu męża wkrótce wywoła lawinę zaskakujących wydarzeń…

Strzepuję śnieg z ramion i chowam się pod zadaszeniem przy wejściu do bloku. Chucham ciepłym powietrzem w zmarznięte dłonie, żeby jakoś je rozgrzać. Jak ja nienawidzę zimy i tego pieprzonego puchu! Poruszam palcami i naciskam guzik z numerem sześć. Domofon charczy, ja zaś przestępuję z nogi na nogę. Żołądek skręca mi się z nerwów, bo wiem, co za chwilę zrobię, a tak bardzo tego nie chcę.
Niemniej nie mam innego wyjścia.
– Tak? – Głęboki baryton Artura wyrywa mnie z chwilowego otępienia.
– Hej – chrypię i chrząkam. – Mogę…
– Paula, hej, właź – przerywa mi; zamek w drzwiach wydaje z siebie odgłos brzęczenia.
– Dzięki.
Ciągnę za klamkę i wchodzę do klatki, oddycham z ulgą. Wreszcie znajduję się w cieple. Wspinam się powoli po schodach na drugie piętro. Wiem, że Artur otworzył już drzwi i czeka na mnie w progu. Zawsze tak robi.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Amare, 2022
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 284
  • ISBN: 978-83-8313-182-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 9 recenzji.Dodaj własną recenzję

  ewela_ czyta  (18.10.2022)
Nie kocha ten, kto nie zazna miłości.

Paula nie widzi świata poza Łukaszem, kocha go najbardziej na świecie. Nie może sobie poradzić z tym, że jej wielka miłość nie żyje. Z tego powodu chodzi po klubach i pragnie zapomnieć mocząc smutki w alkoholu i przygodnym seksie. Ma przy sobie anioła stróża, który nie odstępuje jej na krok, jest nim przyjaciel Łukasza, Artur. Coraz częstsze spotkania tej dwójki zbliżają ich do siebie.

Autorka stworzyła bardzo udany i wciągający romans z tragedią w tle. Czyta się szybko i z zaciekawieniem. Historia porywa już od pierwszej strony. Emocje towarzyszące przy czytaniu przyprawiają o szybsze bicie serca by po chwili zwolnic i zastanowić się nad tym co jest ważne, a co nie. Główna bohaterka sądziła, że nic nie zburzy jej poukładanego związku i miłości do męża. Jeden moment, jedna chwila zmieniła jej życie w koszmar, Paula nie dała rady pozbierać się po stracie, nie była na to gotowa. Radziła sobie z bólem w najgorszy sposób z możliwych, topiła smutki. Ktoś kto nie przeżył takiej tragedii nie wie jak by postąpił w takiej sytuacji, jedni mogą ją potępiać inni współczuć.
Przychodzi w końcu taki moment, że Paula poradziła sobie z odejściem Łukasza, ale nie przestała go kochać. Znalazł się ktoś, kto odgonił smutki i wywołał uśmiech na jej twarzy. Ale co jest dobre to szybko się kończy, ponieważ jej przeszłość powróciła w najmniej oczekiwanym momencie. Prawda ujrzała światło dzienne. Paula moim zdaniem postąpiła właściwie, zostawiając przeszłość za sobą, poradziła sobie ze wszystkim i otworzyła się na nową miłość. Zakończenie nie mogło być lepsze. Gorąco polecam tę historię, jest inna, z ogromną dawką emocji, zaufania i wiary w lepsze jurto. Historia, która ma w sobie sporo prawdziwego życia. Przeczytajcie, przekonajcie się sami.


  Barbara Dębska  (20.10.2022)


  Kasia historie_budzace_namietnosc  (25.10.2022)
„Jeśli wcześniej myślałam, że miłość do niego mi przejdzie, teraz wiem, że nigdy się tak bardzo nie myliłam. To uczucie nie zniknie, tylko przybierze na sile”.



Poukładany i szczęśliwy świat Pauli zniknął i zamienił się w walkę z tęsknotą, bólem i łzami za ukochanym mężem. Pogodzenie się z tym, że on nie żyje i ruszenie dalej ze swoim życiem zajęły jej dwa lata. W tym czasie mogła zawsze liczyć na Artura, który był jej przyjacielem. Gdy ona upadała, on ją podnosił, był jej wsparciem. Ich relacja zmienia się i zbliżają się do siebie. On jest zraniony i wie, że tylko jej może zaufać, a ona przy nim odnalazła spokój i to on poskładał jej rozbite serce. I gdy wszystko zaczyna się idealnie układać, a oni w końcu są szczęśliwi. To w drzwiach niespodziewanie staje ich przeszłość i po raz kolejny będą musieli się z nią zmierzyć. Czy prawdziwa miłość jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody? Czy można wybaczyć i zapomnieć o bólu z przeszłości i ruszyć dalej?



„Nie kocha ten, kto mówi o miłości, ale ten, kto trwa przy tobie wbrew nadziei…”



Gdzieś do połowy książki miałam łzy w oczach, ściśnięte gardło z emocji. Wszystkie emocje, jakie targały Pauliną, targały i mną, dosłownie czułam ten ból. Chciałam jej pomóc i przytulić. Wierzyłam, że w końcu musi się to ułożyć i pójdzie w dobrą stronę. I tak było, ale do pewnego momentu. Nie wierzyłam w to, co czytałam już później. Za to moja złość była prawdziwa. Lena M. Bielska lubi szokować i zrzucać na czytelnika bombę w najmniej odpowiednim momencie. Romantyczna, pikantna i pełna emocji tak mogę podsumować tę książkę. Nie mogłam się oderwać od czytania. Uwielbiam, jak emocje przejmują nade mną kontrolę. Paula odnalazła w sobie siłę, by zostawić przeszłość za sobą i zawalczyć o uczucie, jakie zrodziło się między nią a Arturem. Strata kogoś ukochanego jest straszna i popycha niekiedy w najgorszym kierunku osoby, które cierpią, ale w takich chwilach najważniejsze jest mieć obok siebie kogoś, kto będzie wspierał i pomagał. Więc morał jest taki, żyj pełną piersią, korzystaj w pełni z każdego dnia, ciesz się każdą chwilą, szczęściem i miłością. Gorąco polecam.


  Joanna bookaholic.in.me  (27.10.2022)
Gdy umiera ktoś bliski zawsze rozpatrywane jest to w kategoriach tragedii. Każde odejście jest trudne, jednak gdy można się w jakiś sposób go spodziewać, odrobinę łatwiej jest spróbować żyć bez tej osoby u boku. Lecz gdy śmierć przychodzi zupełnie niespodziewanie i z dnia na dzień burzy całą poukładaną rzeczywistość...trudno jest się podnieść. Trudno wrócić do świata i znowu cieszyć się życiem. Jednak w końcu przychodzi moment, że należy obudzić się z tego letargu i znów spróbować się uśmiechać, mimo palącej dziury w sercu.
Paula nie potrafi poradzić sobie z przedwczesną śmiercią męża. Pomimo tego, że upłynęło już wiele miesięcy, ona nadal trwa w marazmie i nie radzi sobie sama ze sobą. Nieustannie wylewa łzy i cierpi, nie potrafi udźwignąć najprostszych obowiązków, i nadal przeraźliwie boi się jazdy samochodem. Nieustannie ma nadzieję, że Łukasz stanie w jej drzwiach, lecz doskonale wie, że to tylko jej płonne marzenia. Tak naprawdę może liczyć jedynie na rodziców i Artura, przyjaciela zmarłego męża. Unika teściów z uwagi na zbyt wiele wspomnień, a sama nie posiada grona znajomych, którzy wspieraliby ją w tym trudnym dla niej czasie. Oprócz towarzyszących jej emocji, nad którymi nie może zapanować, boryka się także z problemami finansowymi. Nadużywanie alkoholu i jednonocne przygody przynoszą jedynie chwilową ulgę. Czy Pauli uda się wyrwać z tej beznadziejnej sytuacji i znajdzie w sobie siłę by zawalczyć o siebie?
Artur od wielu lat był częścią życia Pauli i Łukasza, lecz to ze zmarłym przyjacielem łączyła go wręcz braterska więź. Obiecał mu, że zaopiekuje się jego żoną gdyby zaistniała taka potrzeba, nie miał jednak pojęcia, że stanie się to tak szybko. Artur ma w sobie niesamowite pokłady cierpliwości ale i opiekuńczości i jest naprawdę wyjątkowym mężczyzną. Na każdym kroku udowadnia, że można na niego liczyć, a samą swoją obecnością zapewnia nieopisany spokój i bezpieczeństwo. Niestety, jego troska w stosunku do Pauli sprawia, że sam musi mierzyć się z problemami w związku. Nikt nie rozumie, że on nie darzy kobiety romantycznymi uczuciami. Ale czy na pewno?
"Byłeś serca biciem" to powieść szalenie emocjonalna, w której wraz z bohaterami mierzymy się z sytuacjami stanowiącymi naprawdę duże wyzwanie. Śmierć, zdrada, kłamstwa i sekrety to wszystko niestety elementy życia i także wątki podjęte w tej książce. Tutaj miłość przychodzi znienacka, rodzi się z wzajemnego zaufania, nierozerwalnej przyjaźni, ogromnej lojalności i troski. A jednak staje się naturalna, niczym oddychanie, gdy już daje się zauważyć. Nie sposób nie kibicować rozwijającej się relacji Pauli i Artura, choć obarczonej wieloma wątpliwościami ale i obawą czy nie zaprzepaści ona bezcennej więzi, jaka połączyła ich już wcześniej. Autorka pisze naprawdę wciągająco, trudno jest odłożyć lekturę, a mieszanka różnorakich uczuć jest świetnie zrównoważona z wysublimowaną dawką erotyki, którą tu otrzymujemy. Dodatkowo w książce znajdziemy plot twist na najwyższym poziomie, który naprawdę sprawił, że zabrakło mi słów, ale i wywołał całą lawinę emocji. Dzięki doskonałej kreacji postaci i przedstawieniu ich trudnych sytuacji, jestem w stanie zrozumieć ich postawy i wybory, nawet te dotyczące Justyny- dziewczyny Artura. To naprawdę świetna, zaskakująca i angażująca lektura, którą śmiało polecam wszystkim miłośnikom literatury kobiecej.


  Magdalena Fraszczak (Książka w autobusie)  (1.11.2022)
Jak długo można rozpaczać po śmierci ukochanej osoby? Czy zatracenie się w bólu i uczuciu paraliżującej straty może przyczynić się do naszego końca? Paulina od niespełna dwóch lat opłakuję tragiczną śmierć swojego ukochanego męża. Nie ma dnia, aby o nim nie myślała. Żyje, choć tak naprawdę wegetuje, a jej żal i smutek z każdym dniem przybiera tylko na sile. Usilnie próbuje pokazać swoim najbliższym, że jest z nią lepiej, jednak sama nie wierzy w to wierutne kłamstwo. Katuje się wspomnieniami i z samej zasady nie chce być znów szczęśliwa, gdyż czuje, że w ten sposób zdradza nie tylko pamięć o Łukaszu, ale jego samego. Nie potrafi nawet wejść do garażu i wsiąść do wymarzonego auta jej męża. Podczas tych wszystkich trudnych miesięcy Pauli wiernie towarzyszy Artur, najlepszy przyjaciel Łukasza, który zawsze jest w pogotowiu, aby służyć jej wsparciem i pomocą w każdej sytuacji i o każdej porze dnia czy nocy. Niestety ta gotowość do pomocy i częste wspólne spędzanie czasu coraz mniej podoba się Justynie, dziewczynie Artura, zwłaszcza że sytuacja wcale się nie zmienia. Młoda wdowa czuje się, że w końcu musi pokazać przyjacielowi, że da sobie sama radę i że w końcu ruszy ze swoim życiem do przodu i nie potrzebuje już jego wsparcia, ale rzeczywiście jest gotowa na ten krok? Czy Artur odsunie się ot tak od Pauliny, aby ratować swój związek? Jakie jeszcze tajemnice ujrzą światło dzienne i jakie będą tego konsekwencje dla dwójki przyjaciół?

„Byłeś serca biciem” to bardzo emocjonalna książka o miłości, przyjaźni, bólu, stracie i wielkiej rozpaczy. Paulina, pomimo że oddycha, codziennie wstaje do pracy i wykonuje różne zwykłe czynności, to tak naprawdę stoi w miejscu ze swoim życiem. Nawet nie próbuje nauczyć się żyć z tym bólem, utknęła w rozpaczy i nie pozwala sobie nawet na odrobinę szczęścia. Wszystko jednak zmienia się nagle w jednej chwili, w której uświadamia sobie, że Artur nie jest już tylko dla niej przyjacielem. Ten przebłysk sprawia, że ich wzajemna relacja już nigdy nie będzie taka jak przedtem. Z tej lektury bije tak ważna dla każdego człowieka nadzieja. Nadzieja na to, że nawet po najczarniejszej nocy zawsze wcześniej czy później wyjdzie słońce. Historia Pauli niesamowicie wzrusza i nawet nie przyszłoby mi do głowy spróbować ją ocenić. Nikt z nas do końca nie wie, jak by postępował na jej miejscu. Przyznaję, że początkowo myślałam, że się z nią nie zaprzyjaźnię, ale bardzo się pomyliłam. Tej dwójki nie da się nie lubić, zwłaszcza Artura, to on podbił zdecydowanie moje czytelnicze serducho i z pewnością zdobędzie nie jedną fankę. O książkach Pani Leny słyszałam na prawdę wiele dobrego, a to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością i wiecie co? Jestem zachwycona i teraz już wiem, że koniecznie muszę poznać pozostałe jej historie. Tę szczególnie Wam polecam, ja spędziłam z nią świetnie czas.


  Izabela Wyszomirska  (4.11.2022)
"Byłeś serca biciem" jest powieścią traktującą o zmaganiu się ze stratą i żałobą. Jednakże nie obawiajcie się. Nie ma tu nadmiernego dramatyzmu. Lena M. Bielska doskonale ukazała co czuje główna bohaterka Paula. Nie mogąc pozbierać się po śmierci męża, zaczyna topić smutki w alkoholu. Nie nam ją oceniać. Tylko ktoś, kto doświadczył podobnej tragedii może mieć jakieś pojęcie o tym, co dzieje się w sercu i głowie takiej osoby. Na szczęście kobieta ma u swojego boku przyjaciela swojego męża, który jest dla niej wsparciem. Jednak z czasem zaczynają łączyć ich nie tylko przyjacielskie uczucia, a pojawia się coś więcej. Podobało mi się to, że ich relacja i więź rozwijała się powoli, swoim własnym rytmem. Podobnie następowała przemiana Pauli. Z zawieszenia, w jakim się znalazła, stopniowo zaczęły ponownie przedzierać się promyki słońca. Możemy poznać wszystkie towarzyszące jej myśli, odczucia i emocje.

Oczarowało mnie to, w jaki sposób autorce udało się nakreślić to, co działo się między Paulą a Arturem. Ta historia daje nadzieję na to, że zawsze każdy z nas ma szansę na kolejną miłość. Miłość szczerą, bezinteresowną, po prostu piękną.

Całość wyróżnia lekki, a przy tym emocjonalny styl. Nie zabrakło również intrygującego zwrotu akcji, a w szczególności pewna tajemnica... Ja przepadałam w tej historii już od pierwszej strony. Pokochałam jej bohaterów, wraz z nimi wzruszałam się, cierpiałam i uśmiechałam.

"Byłeś serca biciem" to urzekający romans o stracie, żałobie, bólu, pięknej przyjaźni i miłości. To książka popychająca do tego, by korzystać w pełni z życia, nie przepuszczać okazji, jakie serwuje nam los. A przede wszystkim to powieść pozwalająca na analizę tego, co w życiu jest najważniejsze. Polecam z całego serca!

sza-terazczytam.blogspot.com


  Sandra Smolińska  (4.12.2022)
Hej Moliczku❤️
Czy można po stracie ukochanego zacząć życie na nowo? Ile czasu potrzeba, aby złamane serce zaczęło się „zrastać”?

„Byłeś serca biciem” Lena M. Bielska, to było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i od razu trafiła do mnie i wiem że koniecznie muszę nadrobić pozostałej książki.
Paula już od półtora roku pogrążona jest w żałobie po stracie ukochanego męża. Ból i Pustka jaką czuję są tak ogromne, że to alkoholem w dyskotekach i seksem z przypadkowym poznanymi mężczyznami próbuje ją złagodzić, lecz bezskutecznie. Artur przyjaciel jej zmarłego męża, od początku jej pomaga i stara się zadbać o jej bezpieczeństwo lecz niestety ma z tym problem. Chcąc pomóc Pauli zaniedbuje swoją dziewczyną, lecz widząc ogromną rozpacz przyjaciółki, nie ma z tym problemu aby poświęcać jej swój czas. Gdy już Paula zaczyna stawać na nogi jej świat wali się na nowo. Czy uda jej się to przetrwać? Czy Artur kolejny raz będzie umiał jej pomóc?

„Byłeś serca biciem” to romans, który mnie bardzo wzruszał, bo poza wielką miłością, autorka poruszyła też wiele innych kwestii ogromną stratę, żałobę, bezinteresowna przyjaźń. W tej książce podobało mi się absolutnie wszystko historia jaką wymyślił autorka, bohaterowie, lekki przyjemny styl pisania. Od pierwszej strony wiedziałam, że to będzie dobra książka i się nie zawiodłam a wręcz zakończenie mnie zaskoczyło, ale na plus


  mloda_mama _czyta  (18.01.2023)
"Byłeś serca biciem", tytuł tej książki mocno kojarzy mi się z piosenką i wielokrotnie podczas lektury miałam ją w głowie.. Paula jest szaleńczo zakochana w Łukaszu.. swoim mężu, tak nadal jest mimo tego, że mężczyzna już nie żyje.. nie ma go niestety wśród Nas, ale kobieta nie może się z tym pogodzić, ucieka w imprezy i szybkie przypadkowe znajomości.. na szczęście jest ktoś kto nad nią czuwa.. to przyjaciel zmarłego męża Artur, który robi co może by tylko kobieta nie załamała się do końca.. spędza z nią wiele czasu, są ze sobą blisko, przez co sam w pewnym momencie zaczyna mieć kłopoty... a dodatkowo oboje po pewnym czasie zbliżają się do siebie.. To przeraża Paule gdy uświadamia sobie co czuje, bo czy to jest możliwe? Czy to jest zgodne z jej sumieniem? Jednak ma po swojej stronie rodziców.. a gdy uświadamia sobie, że Artur naprawdę nigdy jej nie opuści, postanawia zaryzykować... Lecz jak to w życiu bywa, wtedy jej świat znów wywraca się do góry nogami, a cała prawda o jej mężu, miłości I małżeństwie wychodzi na jaw .. Czy Paula da radę to znieść? Jedno jest pewne, ta dziewczyna nie ma w życiu lekko ..

Och co to była za historia! Świetna! Porusza trudne tematy: stratę, żałobę i to taką która trwa długo... ale czy jest na to jakiś wyznacznik czasu? Otóż nie, każdy ma prawo przeżyć to inaczej.., miłość, przyjaźń.. Autorka stworzyła też mądrych i dojrzałych bohaterów, którzy podejmują w życiu naprawdę mądre decyzje. Lubię takie konkretne charaktery.. To było moje pierwsze spotkanie z Autorką, ale zdecydowanie nie ostatnie!


  Karolina Janowska  (29.10.2022)
Paulina bardzo młodo została wdową. Wypadek jej męża zostawił w sercu ogromną, krwawiącą ranę. Nie raz wpadała w stany, gdzie najlepiej wychodziło jej picie i wypady na imprezy. Od prawie dwóch lat miała przy sobie Artura - najlepszego przyjaciela jej męża, który podnosił ją na duchu. Potrzebowała jednak impulsu, by zrozumieć, że czas nie leczy ran, ale z czasem bolą one mniej. Najważniejsze mieć przy sobie osobę, która będzie w stanie zaakceptować ją z całym bagażem wspomnień i doświadczeń. Na Paulinę na pewno czeka inne życie, ale po drodze nieraz los pokaże jej, że nie może być za pięknie.
-------
"Byłeś serca biciem" jest moim pierwszym spotkaniem z autorką. Książka, na samym początku wprowadza nas w sytuację, która dla każdego byłaby ciężka - dużo tam emocji bólu i straty. Moim zdaniem minusik za wprowadzenie aż tak "grubej akcji", przez co książka straciła dla mnie na realności. Jednak pochłania się ją w mgnieniu oka, no i jak wiadomo, wszystko jest po coś, a bez tego, nie byłoby zakończenia, które chwyta za serce. Z każdą kartką bohaterka buduje swoje życie na nowo, a przynajmniej się stara. Autorka umiejętnie dozuje nam nowe wydarzenia w jej życiu oraz życiu reszty bohaterów. Postacie, które stworzyła, jak najbardziej da się polubić, ale niestety nie była dla nich zbyt łaskawa i rzucała zdecydowanie za dużo kłód pod nogi.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.