Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Podróże -> Anioły i demony na Bukowinie. Rowerem na pogran... — Andrzej Paradysz
Anioły i demony na Bukowinie. Rowerem na pograniczu  kultur — Andrzej Paradysz

Anioły i demony na Bukowinie. Rowerem na pograniczu kultur

Cena: 39,00 zł 33,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Fascynująca podróż w poszukiwaniu siebie pośród Innych.

Ten dziennik z podróży to niezwykła i wielowątkowa opowieść o Bukowinie – historycznej krainie położonej na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Przybliża przede wszystkim złożoną tożsamość Bukowińczyków, którzy od wielu pokoleń pielęgnują tradycję i kulturę polską na obczyźnie, gdzie zepchnięci w niepamięć, często egzystują na skraju nędzy. Publikacja podkreśla niepowtarzalną różnorodność kulturową i religijną regionu stanowiącego prawzór Unii Europejskiej. Jednocześnie buduje intrygujące podłoże historyczno-polityczne, będące nieodłącznym tłem dla tego barwnego tygla kulturowego.
Opis tej ciekawej, bo odbytej na dwóch kółkach, podróży w poszukiwaniu samego siebie, autor wzbogacił o ironiczne anegdotki, własne wnikliwe spostrzeżenia, a także historie spotkanych w drodze ludzi. Nie pominął przy tym szerszego kontekstu globalnych przemian zdominowanych przez konsumpcjonizm i przyspieszony rozwój technologii, które marginalizują prawdziwe wartości ludzkie oraz często utrudniają komunikację i wzajemne zrozumienie. Na kartach dziennika można jednak znaleźć drogę wyjścia z wszechobecnego wyobcowania i przytłaczającej matni. Poza tym całość przyozdobiono niebanalną fotografią i obszyto grubą nicią czarnego humoru.

Dzieło to z wielu względów jest nietypowe, wymyka się standardowym konwencjom. Na pewno jest książką podróżniczą, relacją z drogi (…) Lektura pozwoliła mi przywołać wiele wspomnień z moich długotrwałych kontaktów z opisywaną krainą i ludźmi ją zamieszkującymi. Podążając za Autorem, odbyłem swoistą „podróż”. Dostarczyła mnóstwo reminiscencji. Wróciły odległe już w czasie obrazy. Nie muszę dodawać, że było to przyjemne (…) Z podróży wracamy odmienieni, uzbrojeni w nowe doświadczenia. Po niej już nie jesteśmy tacy sami… Następuje „przejście do innego wymiaru”(…).

prof. UWr. dr hab. Eugeniusz Kłosek – kierownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego, antropolog, badacz kultur pogranicza.


Podróż rowerowa odbyta przez Andrzeja Paradysza staje się pewnego rodzaju zmierzeniem z marzeniami i możliwościami młodego człowieka (…). Sam autor pisze, że książka jest owocem podróży w głąb siebie. I faktycznie, tak też się ją odbiera. Czytelnik może tu znaleźć wiele bardzo osobistych relacji i otwarcie wyrażanych opinii na tematy określane w badaniach społecznych jako „drażliwe”.

Dr Magdalena Pokrzyńska, adiunkt na Uniwersytecie Zielonogórskim, antropolog i socjolog, badaczka Bukowiny.

Andrzej Paradysz
Rocznik 1986. Z wykształcenia pedagog, którego zainteresowania skupiają się na szeroko pojętej humanistyce, ze szczególnym naciskiem na kulturoznawstwo i antropologię współczesności. Na co dzień stawia czoła wyzwaniu, jakie rzucił współczesnemu człowiekowi Edgar Faure: „uczyć się, jak żyć; uczyć się, jak się uczyć, aby przez całe życie móc przyswajać nową wiedzę; uczyć się myśleć swobodnie i krytycznie; uczyć się kochać świat i czynić go bardziej ludzkim”. Miłośnik muzyki reggae i poezji śpiewanej. Włóczykij z aparatem fotograficznym. Obecnie pracuje w branży motoryzacyjnej.
Pisanie traktuje jako rodzaj podróży w głąb siebie. „Anioły i Demony na Bukowinie” do pewnego stopnia są owocem takich ekspedycji.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Podróże
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 145x205, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 384
  • ISBN: 978-83-8147-059-9

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maria Derejczyk-Zwierzyńska  (14.11.2018)
"Ten dziennik z podróży to niezwykła i wielowątkowa opowieść o Bukowinie – historycznej krainie położonej na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Przybliża przede wszystkim złożoną tożsamość Bukowińczyków, którzy od wielu pokoleń pielęgnują tradycję i kulturę polską na obczyźnie, gdzie zepchnięci w niepamięć, często egzystują na skraju nędzy. Publikacja podkreśla niepowtarzalną różnorodność kulturową i religijną regionu stanowiącego prawzór Unii Europejskiej. Jednocześnie buduje intrygujące podłoże historyczno-polityczne, będące nieodłącznym tłem dla tego barwnego tygla kulturowego".

Po przeczytaniu kilkunastu stron tej publikacji zaczęłam zastanawiać się, czy nie porwałam się z motyką na słońce, bo nie potrafiłam wciągnąć się w tę opowieść. I zajęło mi to trochę czasu. Teraz, po zakończeniu lektury, mogę powiedzieć, że to była jedna z trudniejszych książek o podróżowaniu, jakie czytałam.

To nie tylko opowieść o podróży po Bukowinie. O tym, ile to kosztowało autora. Zarówno wyrzeczeń, jak i pieniędzy. To też podróż w głąb umysłu Andrzeja Paradysza. Musicie mieć to na uwadze, kiedy będziecie sięgali po tę książkę. Autor bowiem nie boi się głośno mówić o tym, o czym my wszyscy nie mamy odwagi powiedzieć. Widać to już w pierwszym rozdziale.

Wspomnienia Andrzeja Paradysza przeplatają się z faktami, dzięki czemu czytelnik ma okazję, by poznać Bukowinę i jej mieszkańców, bo właściwie niewiele na ten temat wiadomo. Sporo tu wykresów i przyznam, że trochę mnie to wytrącało z czytania. Chyba wolałabym, żeby to było zebrane na końcu. Łatwiej by mi się to przyswajało. Nieco żałuję też tego, że wszystkie zawarte tu zdjęcia nie są kolorowe. Te czarno-białe nie były zbyt wyraźne.

Podkreślę to jeszcze raz - to nie jest łatwa lektura, ale moim zdaniem warto się z nią zapoznać. Andrzej Paradysz ma potencjał i potrafi opowiadać o nieznanych wielu ludziom miejscach w ciekawy sposób.


  Marta Ginter  (17.07.2019)
"Podróżowanie to niemal zawsze uciekanie przed przytłaczającą codziennością, problemami, pracą. To przede wszystkim nieodparta chęć doznawania błogiej przyjemności i poszukiwanie utraconego raju, czyli powrót do świata z okresu dziecięcości i wyidealizowanej przeszłości."

Kiedy autor książki mówił swoim znajomym, że planuje wycieczkę rowerem w pojedynkę po Bukowinie, nie za bardzo mu wierzono. Ile razy tak jest, że mamy plany, pragnienia, ale ich nie realizujemy, bo w nas samych pojawiają się ograniczenia, strach przed nieznanym? Boimy się zrobić coś niestandardowego, odbiec od schematów. Andrzejowi Paradyszowi udało się zrealizować swoje marzenie, czego owocem jest książka, którą miałam ogromną przyjemność przeczytać.

Bardzo ładna kolorowa okładka i nieco tajemniczy tytuł zachęca do przeczytania debiutu Andrzeja Paradysza. Książka, w chwili, kiedy piszę tę opinię, jest mało znana, ale myślę, że warto dać szansę temu młodemu pisarzowi, gdyż pisze niekomercyjnie i niebanalnie oraz śmiało wyraża swoje poglądy. Jego pracę zdecydowanie należy zaliczyć do literatury podróżniczej. Znajdziemy w niej też rozważania dotyczące historii, polityki, architektury i sztuki oraz dużo przemyśleń na temat ludzkiej natury. Autor często odbiega od głównego tematu, jakim jest podróż podróż po Bukowinie, ale mimo wszystko poszczególne rozdziały tworzą jedną spójną całość. Często porównuje życie w Polsce i w Rumunii. W pierwszym rozdziale - Kilka pomyśleń o (nie)byciu Polakiem - pisze o ciężkiej pracy w kraju i o emigracji zarobkowej. Dopiero w kolejnym przechodzi do głównego wątku. Swoje wspomnienia z podróży przeplata notkami historycznymi, m. in. na temat stosunków polsko-rumuńskich na przestrzeni wieków. Dzięki tym fragmentom łatwiej nam zrozumieć współczesnych Rumunów i Bukowińczyków. W książce pojawiają się także statystyki, moim zdaniem odrobinę za często, ale bardzo dobrze ukazują one takie problemy społeczne jak emigracja zarobkowa. Przypisów i bibliografii jest tak sporo, że w paru fragmentach odnosiłam wrażenie, jakbym czytała pracę naukową, ale szeroka literatura przedmiotu zawsze jest dla mnie plusem, bo potwierdza wiarygodność tekstów. Pisarz na wielu stronach zamieścił ciekawe przypisy.

Lektura tej książki sprawiła, że moja nikła wiedza na temat Bukowiny i Rumunii pogłębiła się. Jest to inspirująca opowieść o podróży, która pewnie nie jedną osobę zachęci do wędrówek po Polsce i świecie. Mam nadzieję, że autor napisze jeszcze coś równie wartościowego i interesującego. Czekam na kolejną książkę Andrzeja Paradysza.

Dodaj własną recenzję